Mieszkańcy Krakowa wskazali powody odwołania Miszalskiego. SCT na pierwszym miejscu

źródło: Blade Runners SCT Kraków

Strefa Czystego Transportu była najczęściej wskazywanym powodem udziału mieszkańców Krakowa w referendum dotyczącym odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Tak wynika z badania exit poll przeprowadzonego w niedzielę, 24 maja, przez Ogólnopolską Grupę Badawczą dla Polsat News i Stan360 po zakończeniu głosowania referendalnego.

Ankieterzy pytali uczestników referendum, jaki temat w największym stopniu przekonał ich do udziału w głosowaniu. Według wyników badania wprowadzenie Strefy Czystego Transportu wskazało 28,3 proc. respondentów. Był to najwyższy wynik spośród wszystkich odpowiedzi.

Temat SCT dominował podczas całej kampanii referendalnej. Przeciwnicy projektu zarzucali władzom miasta, że nowe przepisy uderzą w mieszkańców korzystających ze starszych samochodów oraz osoby dojeżdżające do Krakowa z okolicznych miejscowości. Krytyka dotyczyła również sposobu przygotowania projektu oraz komunikacji magistratu z mieszkańcami.

Drugim najczęściej wskazywanym powodem było zadłużenie miasta. Na sytuację finansową Krakowa wskazało 22 proc. respondentów. W trakcie kampanii organizatorzy referendum wielokrotnie podnosili temat rosnącego długu miasta oraz wydatków związanych z inwestycjami i funkcjonowaniem magistratu.

Na trzecim miejscu znalazły się kwestie dotyczące zarządzania miejskimi spółkami i nepotyzmu. Ten powód wskazało 14,3 proc. uczestników badania. W kampanii pojawiały się zarzuty dotyczące obsadzania stanowisk osobami powiązanymi politycznie oraz tworzenia nowych stanowisk w miejskich jednostkach.

Kolejne miejsca zajęły rosnące koszty życia w Krakowie oraz ogólna ocena kierunku rozwoju miasta. Na wzrost kosztów życia wskazało 10,5 proc. ankietowanych, a 9,7 proc. podało ogólną ocenę rozwoju miasta.

W badaniu pojawił się również temat komunikacji miejskiej. Podwyżki cen biletów jako główny powód udziału w referendum wskazało 8,9 proc. respondentów. W trakcie kampanii krytykowano także rozszerzenie strefy płatnego parkowania oraz kolejne opłaty wprowadzane przez miasto.

Mniejsza grupa mieszkańców wskazywała niespełnione obietnice wyborcze, sytuację na rynku pracy oraz tempo zmian w Krakowie. Niespełnione obietnice wyborcze wskazało 2,5 proc. ankietowanych, coraz trudniejszą sytuację na rynku pracy – 2,1 proc., a rozczarowanie tempem zmian w mieście – 1,7 proc.

Ogólnopolska Grupa Badawcza pytała również uczestników referendum, czy większy wpływ na ich udział w głosowaniu miała negatywna ocena władz Krakowa czy sytuacji politycznej w kraju. Aż 74 proc. respondentów wskazało na ocenę władz miasta. Negatywną ocenę rządu Donalda Tuska jako główny powód udziału w referendum wskazało 26 proc. badanych.

Frekwencja w głosowaniu nad odwołaniem prezydenta miasta wyniosła 29,99 proc. przy wymaganym progu 26,98 proc. W głosowaniu dotyczącym prezydenta uczestniczyło 176 228 mieszkańców. Zdecydowana większość, bo 171 581 osób, opowiedziała się za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego. Przeciw było 3 631 mieszkańców. Do uznania referendum za wiążące potrzebnych było co najmniej 158 555 osób.

„Dziękuję wszystkim Krakowiankom i Krakowianom za udział w referendum – zarówno tym, którzy mnie wspierali, jak i tym, którzy byli wobec mnie krytyczni” – skomentował na X wyniki referendum Miszalski. „Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo ważną lekcją. Pełnienie funkcji prezydenta Krakowa było ogromnym zaszczytem i odpowiedzialnością. Nie wszystko udało się zrobić tak, jak chciałem. Wiem też, że część decyzji i emocji wokół nich sprawiła, że wielu mieszkańców straciło do mnie zaufanie” – przyznał.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry