Średnia cena ofertowa mieszkania z rynku wtórnego w Krakowie przekroczyła w sierpniu 17 tys. zł za metr kwadratowy. Stolica Małopolski pozostaje drugim najdroższym rynkiem w kraju, a ceny używanych lokali wzrosły w ciągu roku o 6,1 proc.
Najnowsze dane Grupy Morizon–Gratka pokazują dalszy wzrost cen mieszkań z drugiej ręki w największych polskich miastach. W sierpniu padły dwa kolejne rekordy. W Warszawie średnia stawka po raz pierwszy przekroczyła 18 tys. zł za metr kwadratowy, natomiast w Krakowie przebiła poziom 17 tys. zł. Na trzecim miejscu znalazł się Gdańsk, gdzie cena metra zbliżyła się do 16 tys. zł. Różnice pomiędzy trzema najdroższymi rynkami nadal pozostają jednak wyraźne. Krakowskie mieszkania są średnio o około tysiąc złotych na metr tańsze niż warszawskie, ale jednocześnie o ponad tysiąc złotych droższe od lokali oferowanych w Gdańsku.
W sierpniu średnie ceny ofertowe wzrosły w ośmiu z 12 miast objętych analizą. Przeciętna zmiana w tej grupie wyniosła 1,3 proc. w porównaniu z lipcem. Największe podwyżki odnotowano w Krakowie oraz Bydgoszczy. W obu miastach średnia stawka za metr wzrosła w ciągu miesiąca o 2,3 proc. Znacznie spokojniej było w Gdańsku, gdzie ceny podniosły się o 0,6 proc., oraz we Wrocławiu, w którym miesięczny wzrost wyniósł zaledwie 0,2 proc. Nie we wszystkich miastach sprzedający podnosili swoje oczekiwania. W czterech ośrodkach sierpień przyniósł spadek średnich cen ofertowych. Największy zanotowano w Katowicach, gdzie metr kwadratowy potaniał o 1,5 proc. W Szczecinie spadek wyniósł 1 proc., w Lublinie 0,9 proc., a w Olsztynie 0,7 proc.
W ciągu roku metr podrożał o niemal tysiąc złotych
W Krakowie mocno wzrosły także ceny w ujęciu rocznym. W porównaniu z sierpniem ubiegłego roku średnia stawka za metr mieszkania z drugiej ręki zwiększyła się o 6,1 proc. W przeliczeniu na kwoty oznacza to wzrost o niemal tysiąc złotych za metr. Przy mieszkaniu o powierzchni 50 metrów kwadratowych różnica pomiędzy obecną ceną ofertową a stawką sprzed roku może wynosić około 50 tys. zł. W przypadku większego, 70-metrowego lokalu wzrost sięga już około 70 tys. zł.
Taką samą roczną dynamikę jak w Krakowie odnotowano w Poznaniu. Tam wzrost o 6,1 proc. oznacza jednak podwyżkę o blisko 700 zł za metr, ponieważ ceny wyjściowe były niższe. Największy wzrost w całym zestawieniu zanotowała Bydgoszcz. W ciągu roku średnia cena ofertowa używanego mieszkania zwiększyła się tam o 9,9 proc. W Gdańsku wzrost przekroczył 7 proc., co przełożyło się na podwyżkę o ponad 1,1 tys. zł za metr kwadratowy. Łącznie ceny były wyższe niż przed rokiem w dziesięciu z 12 analizowanych miast. Średni wzrost w tej grupie wyniósł 5,1 proc. Wyjątkami okazały się Łódź i Lublin, gdzie przeciętne stawki za mieszkania z rynku wtórnego spadły.
Rynek wtórny nadal tańszy od nowych mieszkań
Warszawa pozostaje najdroższym rynkiem zarówno w przypadku mieszkań używanych, jak i nowych. W sierpniu za metr lokalu od dewelopera trzeba było zapłacić średnio około 19,6 tys. zł. Na rynku wtórnym cena przekroczyła 18 tys. zł. Różnica wynosi zatem około 1,5 tys. zł na metrze. Przy zakupie mieszkania o powierzchni 50 metrów kwadratowych lokal z drugiej ręki może być tańszy od nowego o około 75–80 tys. zł. Porównanie nie uwzględnia jednak standardu konkretnego mieszkania ani kosztów jego przygotowania do zamieszkania. Dane dotyczące rynku pierwotnego wskazują jednocześnie na wyhamowanie wzrostów. W sierpniu w żadnej z analizowanych metropolii roczna podwyżka cen nowych mieszkań nie przekroczyła 10 proc. Na rynku wtórnym najwyższy wynik, odnotowany w Bydgoszczy, wyniósł 9,9 proc.
Zestawienie Grupy Morizon–Gratka dotyczy średnich cen ofertowych. Są to kwoty podawane przez właścicieli i pośredników w ogłoszeniach, a nie ceny, za które ostatecznie dochodzi do sprzedaży mieszkań. Końcowa wartość transakcji może zostać obniżona podczas negocjacji.
Na wysokość średniej wpływa także struktura ofert dostępnych w danym miesiącu. Jeżeli do sprzedaży trafia więcej wyremontowanych mieszkań w centrum lub nowych lokali o podwyższonym standardzie, przeciętna cena rośnie. Gdy wśród ogłoszeń zwiększa się udział mieszkań wymagających remontu albo położonych na obrzeżach, średnia może spaść bez powszechnego obniżania cen przez sprzedających. Znaczenie ma również okres, w którym zbierane są dane. Lipiec i sierpień są miesiącami, w których na rynku pojawia się mniej nowych ogłoszeń. Przy mniejszej liczbie ofert poszczególne drogie lub tanie lokale mogą mocniej wpływać na końcowy wynik. Duże różnice występują także pomiędzy poszczególnymi częściami Krakowa. Cena mieszkania zależy między innymi od dzielnicy, wieku i stanu budynku, standardu lokalu, dostępu do komunikacji oraz konieczności przeprowadzenia remontu. Średnia dla całego miasta nie pokazuje więc, ile dokładnie trzeba zapłacić w konkretnej lokalizacji.





















