Mikołaj miał wylądować w Krakowie. Przez mgłę musiał wybrać Katowice

6 grudnia miał być dniem, w którym święty Mikołaj odwiedzi Kraków.. Zamiast tego – podobnie jak wielu pasażerów – wylądował w Katowicach. Powód ten sam, co od kilkunastu dni: gęsta mgła, która skutecznie unieruchamia krakowskie lotnisko.

Od końca listopada niemal każdego dnia pojawiają się komunikaty o opóźnieniach, przekierowaniach i odwołanych rejsach. Balice żyją w rytmie niskiej widzialności: rano nad pasem zalega gęsta, mleczna zasłona, a przez resztę dnia trwa czekanie na poprawę pogody. W czwartek, 4 grudnia, gęsta mgła zmusiła pilotów kilku maszyn do lądowania w Katowicach, Rzeszowie i Wrocławiu. Dzień później sytuacja się powtórzyła. 6 grudnia Balice znów przykryła warstwa niskich chmur, która nie pozwoliła wielu samolotom nawet podejść do lądowania.

Tego dnia do Katowic przekierowano m.in. rejsy Ryanair ze Sztokholmu, Marsylii, Liverpoolu, Londynu, Malty, Manchesteru, Rzymu, Weeze, Shannon i Edynburga, a także połączenia EasyJet z Londynu, Lufthansy z Frankfurtu i SAS z Kopenhagi. W praktyce oznacza to, że pasażerowie z biletem do Krakowa kończą podróż 80 kilometrów dalej, często po kilku godzinach oczekiwania i dodatkowej jeździe autokarem. Linie lotnicze zapewniają transport naziemny, ale nie zawsze przebiega to sprawnie – przy takiej liczbie rejsów logistyczne zamieszanie jest nieuniknione.

Puste niebo nad Krakowem. Gęsta mgła sparaliżowała lotnisko w Balicach – Puls Krakowa

Kraków Airport poinformował w komunikacie, że „ze względu na złe warunki atmosferyczne (mgła) niektóre operacje lotnicze mogą podlegać zmianom”. Dla podróżnych oznacza to po prostu kolejne opóźnienia i przekierowania. Na tablicy przylotów od tygodnia królują słowa „opóźniony” i „przekierowany”. Dla tysięcy osób lot z lub do Krakowa staje się podróżą przez Katowice, a każdy poranek przynosi pytanie: „czy dziś się uda?”.

Mgła nad Balicami to nie nowość, ale tegoroczna seria jest wyjątkowo dotkliwa. Lotnisko położone jest w niecce, w pobliżu Wisły, gdzie chłodne powietrze zatrzymuje się na dłużej. Gdy temperatura spada, a wiatr ustaje, mgła potrafi utrzymywać się od świtu do późnego popołudnia. Nawet nowoczesny system ILS, który umożliwia lądowanie w ograniczonej widzialności, nie wystarcza, jeśli widoczność spada poniżej minimalnych wartości. Wtedy jedyne, co pozostaje, to przekierowanie.

Od kilkunastu dni tak właśnie wygląda codzienność krakowskiego lotniska. Każdego dnia kilkadziesiąt lotów jest opóźnionych lub przenoszonych do Katowic, a pasażerowie zamiast do Krakowa trafiają na Śląsk. Dla wielu to nie pierwszy raz – grudniowa mgła co roku daje się Balicom we znaki – ale tak długiego okresu utrudnień nie notowano od dawna.

Mgła nad Krakowem. Samoloty lądują w Katowicach, część lotów odwołana – Puls Krakowa

Jak informuje Fly4free.pl, tylko od stycznia do końca listopada lotnisko w Katowicach-Pyrzowicach przyjęło aż 53 tysiące pasażerów z przekierowanych rejsów – zarówno przylotów, jak i odlotów – z czego większość dotyczyła właśnie lotniska w Krakowie. Głównym powodem częstych przekierowań jest wciąż brak systemu ILS wyższej kategorii, który pozwalałby na lądowanie i start w warunkach bardzo ograniczonej widoczności. Fly4free.pl przypomina, że podobny problem przez lata miało lotnisko w Gdańsku, jednak po instalacji systemu ILS kategorii III B liczba przekierowań spadła tam do minimum.

W przypadku Krakowa poprawa nie nastąpi szybko. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej planuje wprawdzie wymianę obecnego systemu ILS w połowie przyszłego roku, jednak nie będzie to modernizacja do wyższej kategorii. Powodem jest zły stan techniczny pasa startowego – Instytut Techniczny Wojsk Lądowych wydał negatywną opinię dla zagęszczenia świateł na osi pasa, co jest niezbędnym warunkiem uzyskania wyższej kategorii ILS.

Oznacza to, że krakowskie lotnisko zyska lepszy system dopiero po budowie nowej drogi startowej (która od lat utknęła w procedurach) lub po gruntownej modernizacji obecnego pasa. Ten drugi wariant jest bardziej prawdopodobny, choć – jak zauważa Fly4free.pl – wymagałby zamknięcia lotniska na 3–4 miesiące i raczej nie nastąpi wcześniej niż w 2027 roku.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry