Milion złotych więcej dla zarządów miejskich spółek. NIK kwestionuje wypłaty

Najwyższa Izba Kontroli zakwestionowała wysokość wynagrodzeń zarządów czterech krakowskich spółek komunalnych. Chodzi o Wodociągi Miasta Krakowa, Arenę Kraków, MPEC oraz Centrum Giełdowe Balicka. Łączna wartość kwestionowanych przez NIK dodatkowych kosztów sięga około miliona złotych. Tymczasem po referendum komisarz Krakowa Stanisław Kracik przywrócił zarządom miejskich spółek wcześniej wyzerowane premie.

Najwyższa Izba Kontroli pod koniec lipca opublikowała wyniki kontroli dotyczącej funkcjonowania spółek komunalnych. Teraz „Gazeta Wyborcza” opisuje szczegółowo ustalenia kontrolerów związane z wynagrodzeniami członków zarządów czterech krakowskich spółek. Pod lupą znalazły się Wodociągi Miasta Krakowa, Arena Kraków, Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej oraz Centrum Giełdowe Balicka. Trzy pierwsze spółki należą do Krakowskiego Holdingu Komunalnego.

Według ustaleń opisanych przez „Wyborczą” NIK stwierdziła, że w różnych okresach między 2022 a 2025 rokiem członkom zarządów wszystkich czterech spółek przyznawano wynagrodzenia stałe na poziomie wyższym, niż – zdaniem kontrolerów – pozwalały przepisy dotyczące wynagradzania osób kierujących niektórymi spółkami. Kwoty różnią się w zależności od spółki. Największe zastrzeżenia finansowe dotyczą Areny Kraków.

Ponad 600 tys. zł w Arenie Kraków

Według informacji „Gazety Wyborczej” od 1 lutego 2022 roku prezes Areny Kraków Małgorzata Marcińska zarabiała 29 tys. zł brutto miesięcznie, natomiast wiceprezes – 26,6 tys. zł. NIK miała uznać, że maksymalny poziom wynagrodzenia wynikający z przepisów wynosił w ich przypadku około 22 tys. zł. Po roku wynagrodzenia wzrosły o kolejne 2 tys. zł miesięcznie. Wyższy poziom wynagrodzeń uzasadniano m.in. warunkami, w których funkcjonowała spółka. W uchwałach wskazywano, że przychody Areny osiągane są na szczególnie konkurencyjnym rynku organizatorów wydarzeń. Zwracano uwagę również na skutki pandemii COVID-19 oraz konieczność pozyskiwania wydarzeń nie tylko na rynku krajowym, ale także międzynarodowym. Argumentowano ponadto, że rosnąca inflacja i zwiększające się koszty życia mogą ograniczać zainteresowanie mieszkańców udziałem w wydarzeniach, które w uzasadnieniu określono jako dobra luksusowe.

NIK zakwestionowała tę argumentację. Zdaniem kontrolerów możliwość przyznania wyższego wynagrodzenia powinna wiązać się z wystąpieniem szczególnych okoliczności, a nie z realizacją zwykłych zadań stojących przed zarządem przedsiębiorstwa. Izba zwróciła uwagę, że na konkurencyjnym rynku i w warunkach rosnących kosztów działalności funkcjonują również inne przedsiębiorstwa. Według wyliczeń przytoczonych przez „Wyborczą” dodatkowe wynagrodzenie prezes Areny Kraków kosztowało spółkę około 353 tys. zł. W przypadku wiceprezesa było to około 252 tys. zł.

Wodociągi Miasta Krakowa – około 273 tys. zł

Kontrolerzy zakwestionowali również wynagrodzenia członków zarządu Wodociągów Miasta Krakowa. NIK analizowała w tym przypadku okres od marca 2023 do września 2025 roku. Stała część wynagrodzenia prezesa zarządu miała być w tym czasie zawyżona łącznie o ponad 104 tys. zł. W przypadku pięciu pozostałych członków zarządu kontrolerzy wyliczyli prawie 169 tys. zł. Łącznie daje to około 273 tys. zł kosztów spółki zakwestionowanych przez NIK. Wyższe wynagrodzenia uzasadniano koniecznością zarządzania Wodociągami w warunkach kryzysowych i podwyższonego alertu oraz potrzebą wdrażania procedur związanych z infrastrukturą krytyczną.

NIK nie podzieliła tej argumentacji. Kontrolerzy wskazali, że przygotowywanie rozwiązań na wypadek zniszczenia lub zakłócenia funkcjonowania infrastruktury krytycznej jest zadaniem wykonywanym stale. Dotyczy to chociażby przygotowania przedsiębiorstwa wodociągowego na konsekwencje katastrofy naturalnej mogącej zagrozić funkcjonowaniu sieci. Zdaniem Izby nie były to więc okoliczności nadzwyczajne uzasadniające dodatkowe zwiększenie wynagrodzeń członków zarządu.

O Wodociągach pisaliśmy już wcześniej w związku z szerszą kontrolą NIK. Kontrolerzy wskazali w niej m.in. na 11 umów dotyczących doradztwa strategicznego, za które w latach 2022–2024 spółka zapłaciła 426 tys. zł brutto. NIK zakwestionowała również darowizny o łącznej wartości 807,8 tys. zł oraz stwierdziła nieprawidłowości dotyczące części zamówień i umów zlecenia.

Blisko 69 tys. zł w MPEC

Mniejsza kwota dotyczy Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Według informacji przedstawionych przez „Gazetę Wyborczą” NIK zakwestionowała wysokość części wynagrodzeń zarządu MPEC w latach 2022–2023. Kontrolerzy wyliczyli, że kwestionowane nadwyżki kosztowały spółkę łącznie blisko 69 tys. zł. Podobnie jak w przypadku pozostałych kontrolowanych przedsiębiorstw zastrzeżenia NIK nie dotyczyły samego faktu wypłacania wynagrodzeń członkom zarządu, lecz wysokości części stałej przekraczającej – w ocenie kontrolerów – poziom wynikający z przepisów.

Ponad 32 tys. zł w Centrum Giełdowym Balicka

Czwartą spółką jest Centrum Giełdowe Balicka. Od września 2022 roku funkcję prezesa pełni tam Mariusz Matus. Od marca 2023 do września 2025 roku prezes miał każdego miesiąca otrzymywać ponad 1100 zł więcej, niż – według ustaleń NIK – pozwalały przepisy. W całym analizowanym okresie oznaczało to dla spółki ponad 32 tys. zł dodatkowych kosztów. Decyzję dotyczącą wynagrodzenia podjęto w lutym 2023 roku uchwałą Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia. Wyższą pensję uzasadniano m.in. wzrostem przychodów spółki, osiągnięciem zysku netto na poziomie 144 proc. oraz uruchomieniem giełdy produktów ekologicznych. Także w tym przypadku NIK miała zastrzeżenia do przedstawionego uzasadnienia. Kontrolerzy wskazali, że giełda produktów ekologicznych działała jedynie przez kilkanaście miesięcy, zainteresowanie wystawców było niewielkie, a osiągane przychody ograniczały się do kilkuset złotych.

Wspólnym elementem opisanych przypadków jest sposób podejmowania decyzji dotyczących wynagrodzeń. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, za każdym razem decyzje o podwyższeniu wynagrodzenia podejmował prezydent Krakowa, ponieważ w praktyce wykonywał funkcję walnego zgromadzenia wspólników lub akcjonariuszy miejskich spółek. W okresie objętym opisanymi decyzjami prezydentem miasta był Jacek Majchrowski.

NIK zwróciła uwagę na sposób określania przesłanek pozwalających na przyznanie wyższych wynagrodzeń. Według kontrolerów przy podejmowaniu decyzji nie wskazywano kryteriów, na podstawie których można byłoby następnie ocenić realizację celów postawionych zarządom. Część samych celów mających uzasadniać wyższe wynagrodzenia pokrywała się natomiast – zdaniem Izby – z bieżącymi zadaniami członków zarządów. Kontrolerzy nie podzielili również argumentacji odwołującej się do pandemii COVID-19 czy wojny w Ukrainie. NIK wskazała, że w tych samych warunkach działały również inne przedsiębiorstwa.

Temat wynagrodzeń władz miejskich spółek wrócił również po majowym referendum. Aleksander Miszalski przed referendum zdecydował o wyzerowaniu wynagrodzeń zmiennych dla prezesów miejskich spółek. W czerwcu komisarz Krakowa Stanisław Kracik przywrócił premie zarządom oraz pełnomocnikom. Jak tłumaczył decyzja poprzednika była – w jego ocenie – niezgodna z kontraktami zawartymi z zarządami spółek. Kracik argumentował, że skoro ustalone wcześniej cele zarządcze zostały zrealizowane, miasto powinno dotrzymać zapisów umów dotyczących wynagrodzenia zmiennego.

NIK wskazuje, że zwiększone wynagrodzenia zarządów nie ograniczały się do czterech przedsiębiorstw objętych szczegółową kontrolą. Według Izby podobne przypadki występowały również w innych miejskich spółkach, których działalności nie analizowano w tym zakresie równie szczegółowo.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry