Młoda artystka z Krakowa ma dość hejtu. Viki Gabor wprost: „Każdy powinien pilnować swojej d**y”

Viki Gabor, wychowana w Krakowie wokalistka, po raz kolejny zabrała głos w sprawie hejtu, z którym mierzy się od początku kariery. Artystka nie ukrywa, że internetowa nienawiść towarzyszy jej od lat i nie zamierza już udawać, że nie robi to na niej wrażenia.

Gabor, która dorastała w Nowej Hucie, zaczynała karierę w programie „The Voice Kids”, a w 2019 roku zwyciężyła w Konkursie Piosenki Eurowizji Junior. Od tamtej pory pozostaje jedną z najbardziej znanych młodych artystek w kraju, ale popularność przyniosła jej także ogromną falę krytyki. W sieci regularnie pojawiają się komentarze dotyczące jej wyglądu, stylu czy rzekomych zabiegów medycyny estetycznej. Sama piosenkarka mówi, że najtrudniejsze były pierwsze lata, gdy miała 14–15 lat i dopiero uczyła się reagować na nienawiść w internecie.

– Kiedyś dodałam zdjęcie w obcisłej sukience, a potem pojawił się artykuł z pytaniem: „Czy Viki Gabor jest w ciąży?”. Miałam wtedy 15, może 16 lat. Dla mnie to było po prostu obrzydliwe – wspominała w rozmowie z Eska.pl.

W ostatnim wywiadzie dla 4fun.tv Gabor zwróciła się bezpośrednio do osób komentujących jej życie i wygląd. – Myślę, że każdy powinien po prostu pilnować swojej d**y, no i to powinno być normalne, bo tak naprawdę każdy z nas jest inny, każdy z nas ma swoje marzenia do spełnienia – powiedziała.

WARTO WIEDZIEĆ: Warszawa rezygnuje z kurtyn wodnych. Kraków dalej wylewa wodę na Rynek

Słowa młodej wokalistki wywołały duże zainteresowanie, bo po raz pierwszy tak otwarcie przyznała, że nie zamierza już biernie znosić krytyki. W dalszej części rozmowy dodała: – Pilnujmy siebie, no co ja będę oceniać kogoś przez to, jak ktoś się ubrał… Ja obrywam za to, że mam duże usta. Co ja mam sobie zmienić w tych ustach? Dla mnie to jest chore.

To kolejny raz, gdy artystka z Krakowa porusza temat hejtu, który – jak przyznaje – dotyczy nie tylko osób publicznych, ale także jej rówieśników. Viki wielokrotnie podkreślała, że internet potrafi być miejscem wyjątkowo brutalnym, a anonimowość zachęca ludzi do pisania rzeczy, których nigdy nie powiedzieliby wprost. W jej przypadku krytyka dotyczyła wyglądu, dojrzałości i sposobu ubierania się, a nawet głosu.

Mimo tego Viki Gabor konsekwentnie rozwija karierę. W listopadzie ukaże się jej czwarty album „Spektrum uczuć”, który – jak zapowiada – będzie najbardziej osobistym projektem w dorobku. Wokalistka przyznaje, że w tekstach piosenek coraz częściej odnosi się do emocji, dorastania i radzenia sobie z presją opinii publicznej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ: „Pacjent wybiera”. W Szpitalu Uniwersyteckim pacjent decyduje o swoim menu (ROZMOWA PULSU)

Według raportu NASK „Nastolatki 3.0” z 2024 roku, niemal 40 procent młodych osób w Polsce przyznało, że doświadczyło wyzwisk w sieci, a co czwarty nastolatek był ośmieszany lub poniżany. Dane te pokazują, że zjawisko cyberprzemocy jest wciąż powszechne i dotyczy również osób, które – podobnie jak Viki Gabor – dorastają w przestrzeni publicznej, narażone na ocenę i komentarze.

NASK, czyli Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa – Państwowy Instytut Badawczy, to instytucja podległa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, zajmująca się bezpieczeństwem w internecie, badaniami nad sieciami teleinformatycznymi i edukacją cyfrową. Instytut prowadzi m.in. programy dotyczące ochrony dzieci i młodzieży w sieci, kampanie społeczne o odpowiedzialnym korzystaniu z internetu oraz zespół CERT Polska, który reaguje na incydenty cyberbezpieczeństwa. W ramach NASK działa też punkt Dyżurnet.pl, gdzie można zgłaszać nielegalne lub szkodliwe treści pojawiające się w internecie.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry