Monika Piątkowska może mieć problem z rejestracją kandydatury na prezydenta Krakowa. Wątpliwości dotyczą kart z podpisami poparcia, które w musi zweryfikować Miejska Komisja Wyborcza.
Wokół dokumentów złożonych przez komitet Moniki Piątkowskiej pojawiło się zamieszanie. Według nieoficjalnych informacji podczas zbierania podpisów miały być wykorzystywane formularze różniące się treścią nagłówka. Na części z nich głosowanie określono jako wybory „przedterminowe”, natomiast na pozostałych pojawiło się określenie „przyspieszone”.
Teraz pojawia się pytanie, czy zastosowanie dwóch różnych sformułowań może wpłynąć na ważność zebranych podpisów. Ostateczna ocena dokumentów należy do Miejskiej Komisji Wyborczej, która sprawdza nie tylko dane mieszkańców, ale także zgodność kart z wymaganiami Kodeksu wyborczego.
Sprawa jest istotna, ponieważ komitet musi przedstawić co najmniej 3 tys. prawidłowych podpisów osób ujętych w Centralnym Rejestrze Wyborców w obwodach głosowania na terenie Krakowa. Jeżeli część dokumentów zostałaby zakwestionowana, liczba poprawnie zweryfikowanych wpisów mogłaby spaść poniżej ustawowego minimum. W takim przypadku konieczne byłoby szybkie uzupełnienie braków.
Co musi znaleźć się na karcie?
Kodeks wyborczy dokładnie określa elementy, które powinny znajdować się na każdej stronie wykazu. Zgodnie z art. 478 § 5 dokument musi zawierać nazwę komitetu wyborczego oraz adnotację wskazującą kandydata, jednostkę samorządu terytorialnego i datę zarządzonych wyborów.
Przepisy nie wskazują jednak wprost, że w nagłówku trzeba użyć słowa „przedterminowe”. Nie wymagają również określenia „przyspieszone”. Jeżeli na wszystkich formularzach prawidłowo podano nazwę komitetu, Monikę Piątkowską jako kandydatkę, Kraków oraz datę głosowania, samo zastosowanie dwóch różnych określeń nie musi oznaczać nieważności podpisów. Nie zmienia to faktu, że różnice pomiędzy formularzami mogą wymagać szczegółowego sprawdzenia przez komisję. Na razie nie ma oficjalnej informacji, aby Miejska Komisja Wyborcza odrzuciła z tego powodu którąkolwiek z kart albo odmówiła rejestracji kandydatury Piątkowskiej.
Coraz mniej czasu na wyjaśnienie sprawy
Termin zgłaszania kandydatów w przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa upływa 3 września o godz. 16.00. Jeżeli komisja stwierdzi braki lub zakwestionuje część podpisów, komitet będzie miał niewiele czasu na dostarczenie kolejnych prawidłowo wypełnionych dokumentów.
Podobny wyścig z czasem rozpoczął już komitet Łukasza Gibały. Na przygotowanych przez niego formularzach zabrakło słowa „Kraków” w polu przeznaczonym na adres osoby udzielającej poparcia. Wielu mieszkańców wpisywało wyłącznie ulicę oraz numer budynku lub mieszkania, dlatego komisja zakwestionowała znaczną część podpisów. Gibała przekazał około 5,4 tys. wpisów, ale według nieoficjalnych informacji pozytywnie zweryfikowanych mogło zostać około 1,7 tys. Jego komitet rozpoczął ponowną zbiórkę, aby przed upływem terminu przekroczyć wymagany próg 3 tys. podpisów.
– Zostały nam dni, by zebrać brakujące podpisy, każdy ze słowem „Kraków” w adresie. Prosimy wszystkich, którzy już się podpisali i nie są pewni, czy napisali „Kraków”, by zrobili to ponownie – przekazał Gibała. Formularze są dostępne między innymi w siedzibie Krakowa dla Mieszkańców przy ul. Królewskiej 67 na pierwszym piętrze. Biuro ma być otwarte dziś i we wtorek od godz. 9 do 21.
W przypadku Moniki Piątkowskiej sytuacja nie została dotąd oficjalnie rozstrzygnięta. O tym, czy różnice w treści formularzy rzeczywiście spowodują problem z rejestracją, zdecyduje Miejska Komisja Wyborcza po sprawdzeniu złożonej dokumentacji.




















