Na zakończenie Zaduszek – wspomnienie Profesora Mateusza Gasińskiego

W listopadowy dzień Zaduszek, gdy światło zniczy oblewa spokój cmentarzy, wspominamy Mateusza Gasińskiego – legendę VIII Liceum Ogólnokształcącego w Krakowie, który odszedł tragicznie w październiku 2025 roku. Przez dziesiątki lat jego pasja do geografii i poczucie humoru kształtowały kolejne pokolenia uczniów. Zawsze emanując klasą i elegancją, potrafił przekazać wiedzę w sposób niezwykle barwny i inspirujący.

Wyróżniała go błyskotliwość umysłu i niewymuszony dowcip. Zawsze elegancki – nienaganny ubiór, schludny wygląd, z klasą uczył i kształtował młodzież. Na lekcjach często rozbawiał klasę trafnymi żartami, a zarazem potrafił stawiać wysoką poprzeczkę. Był wymagający, ale nikogo nie skrzywdził.

Wspominamy Mateusza Gasińskiego z ciepłem, wdzięcznością i tęsknotą. Czas Zaduszek dobiega końca i z godnością oddajemy hołd jego pamięci. Dziękujemy za lata poświęcone nauce i wychowaniu – jego dziedzictwo pozostanie na zawsze w sercach tych, którzy go znali.

Poniżej publikujemy osobiste wspomnienie jednego z jego uczniów – Jana Hoffmana:

Z wielkim smutkiem przyjąłem informację o śmierci profesora Mateusza Gasińskiego, wieloletniego nauczyciela geografii w VIII L.O.

Myślę, że każdy człowiek, który szkołę średnią ma już dawno za sobą, zapytany o to z czym kojarzy mu się ten okres w życiu wymieni m.in. kilku nauczycieli, którzy nadal kojarzą im się z dawną szkołą, kilka osób, które tworzyły duszę tej szkoły. Tych najsurowszych (po latach doceniamy, że chciało im się nas czegoś nauczyć), obdarzonych największym poczuciem humoru albo po prostu jakichś, to jest nie-nijakich, a za to obdarzonych wyróżniającą się osobowością. Zwykle pamiętamy tych, o których mamy przekonanie, że swoją pracę traktowali jako coś więcej, niż sposób na zarabianie pieniędzy. W przypadku VIII LO niewątpliwie jedną z takich osób zapadających głęboko w pamięć był profesor Mateusz Gasiński. Elegancki pan popijający herbatę, posługujący się nienaganną polszczyzną.

 Wtedy wydawał się nie młodzieżowy, dziś wydaje mi się… przedwojenny. Po latach dostrzegam też i doceniam jego wysublimowane poczucie humoru. Myślę, że w imieniu całej mojej dawnej klasy mogę powiedzieć: będzie nam Pana brakowało Profesorze. A jeśli gdzieś tam spotka Pan legendarnego dyrektora Zdzisława Kusztala – to proszę go serdecznie pozdrowić!

Mateusz Gasiński fot. ze strony viii-lo.krakow.pl

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry