„Nie dla S7 przez południe Krakowa”. Protest w centrum miasta. Gibała: „Mieszkańcy muszą patrzeć władzy na ręce”

Kilkuset mieszkańców Krakowa i okolic protestowało w piątek przeciw planom budowy drogi ekspresowej S7 między Krakowem a Myślenicami. Na placu Wszystkich Świętych pojawili się także samorządowcy i politycy – w tym radny Łukasz Gibała, który apelował o dalszą presję społeczną, oraz prezydent Aleksander Miszalski, deklarujący sprzeciw miasta wobec prowadzenia trasy przez południowe dzielnice.

W piątkowe popołudnie plac Wszystkich Świętych w Krakowie wypełnił się mieszkańcami sprzeciwiającymi się planom budowy drogi ekspresowej S7 między Krakowem a Myślenicami. Demonstracja była kolejną odsłoną trwającego od miesięcy sporu o przebieg przyszłej trasy. Na protest przyszli mieszkańcy południowych dzielnic Krakowa, a także gmin położonych na planowanej trasie drogi, m.in. Mogilan i Myślenic. Wśród demonstrantów byli również samorządowcy oraz lokalni politycy.

Uczestnicy protestu podkreślali, że nie sprzeciwiają się samej budowie drogi ekspresowej. Ich zdaniem region potrzebuje nowej infrastruktury drogowej, która poprawi połączenie Krakowa z południem Małopolski. Problemem – jak przekonywali – jest sposób przygotowywania inwestycji oraz warianty przebiegu trasy analizowane w ostatnich latach. Na transparentach pojawiały się hasła sprzeciwiające się prowadzeniu drogi przez południowe dzielnice Krakowa oraz przez tereny zamieszkałe w okolicznych gminach. Demonstranci mieli ze sobą także gwizdki i syreny, a wielu z nich założyło żółte kamizelki.

Gibała: mieszkańcy muszą patrzeć władzy na ręce

Jednym z polityków obecnych na proteście był radny Krakowa Łukasz Gibała, lider stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców. W swoim wystąpieniu zwracał uwagę, że w sprawie tak dużej inwestycji kluczowa jest społeczna kontrola nad procesem decyzyjnym. Gibała podkreślał, że aktywność mieszkańców jest często jedynym sposobem na to, by decyzje dotyczące infrastruktury nie zapadały wyłącznie na poziomie urzędów czy instytucji centralnych. Jego zdaniem presja społeczna sprawia, że urzędnicy i politycy muszą brać pod uwagę głos lokalnych społeczności. Radny deklarował jednocześnie wsparcie dla protestujących. Zapowiadał, że będzie monitorował kolejne decyzje dotyczące przygotowań do inwestycji i korzystał z dostępnych narzędzi samorządowych, aby wspierać postulaty mieszkańców. W jego ocenie sprawa planowanej trasy S7 pokazuje, jak ważne jest zaangażowanie mieszkańców w proces planowania dużych inwestycji infrastrukturalnych.

Prezydent Krakowa dołącza do protestujących

Do zgromadzonych przed magistratem mieszkańców wyszedł również prezydent Krakowa Aleksander Miszalski. W swoim wystąpieniu podkreślał, że miasto nie sprzeciwia się budowie drogi ekspresowej jako takiej, ale konsekwentnie sprzeciwia się wariantom prowadzącym przez południową część Krakowa – Nie było, nie ma i nie będzie zgody Krakowa na poprowadzenie drogi ekspresowej S7 przez południe naszego miasta – mówił prezydent. Miszalski zapewniał także, że w rozmowach z rządem i Ministerstwem Infrastruktury przedstawia stanowisko Krakowa oraz argumenty mieszkańców. Według prezydenta miasto będzie nadal uczestniczyć w rozmowach dotyczących dalszego przebiegu prac nad projektem. Prezydent zwracał również uwagę, że w sprawie planowanej trasy możliwe jest porozumienie ponad politycznymi podziałami. W jego ocenie sprzeciw wobec prowadzenia drogi przez południe Krakowa jest wspólnym stanowiskiem wielu środowisk w mieście.

Jednym z głównych powodów organizacji protestu była informacja, że dalsze prace nad projektem mają być prowadzone w centrali Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie. Dla części mieszkańców oznacza to ryzyko, że kluczowe decyzje dotyczące przebiegu trasy będą podejmowane z dala od regionu, którego inwestycja bezpośrednio dotyczy. Protestujący obawiają się, że głos lokalnych społeczności może mieć w takiej sytuacji mniejsze znaczenie. Marsz odbył się dzień po spotkaniu w siedzibie GDDKiA w Warszawie. Zapowiedziano tam powołanie specjalnego zespołu roboczego, który ma przygotować nowe kryteria oceny wariantów przebiegu drogi. Według zapowiedzi w jego skład mają wejść przedstawiciele samorządów i organizacji społecznych. Część protestujących zwraca jednak uwagę, że w pracach zespołu mogą uczestniczyć także samorządy, przez których tereny nowa droga nie będzie przebiegać. W ich opinii może to utrudnić uwzględnienie interesów gmin najbardziej dotkniętych planowaną inwestycją.

Po wystąpieniach przed magistratem protestujący wyruszyli w marszu ulicami centrum Krakowa. Trasa demonstracji prowadziła m.in. przez okolice Rynku Głównego i ulicę Floriańską w kierunku Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego przy ul. Basztowej. Na czele pochodu szli m.in. prezydent Krakowa Aleksander Miszalski oraz radny Łukasz Gibała. Po dotarciu pod Małopolski Urząd Wojewódzki część protestujących spotkała się z wicewojewodą małopolskim Ryszardem Śmiałkiem. Jak relacjonowali organizatorzy demonstracji, wicewojewoda przyznał, że nie posiada szczegółowych informacji na temat obecnego etapu prac nad projektem drogi. Według uczestników protestu zapowiedział jednak, że spróbuje ustalić w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, na jakim etapie znajdują się przygotowania do inwestycji. Rozmowa z przedstawicielem administracji rządowej nie uspokoiła jednak nastrojów wśród protestujących. Część z nich podkreślała, że brak jasnych informacji ze strony instytucji odpowiedzialnych za projekt tylko zwiększa niepewność mieszkańców.

Spór o jedną z najważniejszych inwestycji drogowych w regionie

Budowa nowej drogi ekspresowej między Krakowem a Myślenicami jest jedną z najważniejszych planowanych inwestycji drogowych w południowej Małopolsce. Trasa ma w przyszłości poprawić połączenie Krakowa z Zakopanem oraz z południową częścią regionu. Jednocześnie projekt od początku wzbudza duże kontrowersje. W poprzednich latach zaproponowane warianty przebiegu drogi spotkały się z silnym sprzeciwem mieszkańców oraz części samorządów. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiedziała niedawno rozpoczęcie prac nad nowymi analizami przebiegu trasy. Drogowcy deklarują, że wcześniejsze warianty utraciły rekomendację i proces planowania ma zostać rozpoczęty od nowa.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry