Do Krakowa trafi 20 nowych tramwajów o długości ponad 43 metrów. Dwa z nich będą mogły przejechać kilka kilometrów bez sieci trakcyjnej. Prezes MPK Rafał Świerczyński zapewnia, że inwestycja nie wpłynie na ceny biletów.
Pierwszy tramwaj z nowej serii ma dotrzeć do Krakowa w trzecim kwartale 2028 roku, a ostatni pojazd zostanie dostarczony do połowy 2029 roku. Wartość całego kontraktu to 461,1 mln zł netto. Po zakończeniu dostaw do eksploatacji włączonych zostanie 20 nowych składów, które uzupełnią flotę 36 Krakowiaków i jednego tramwaju 405N. Oznacza to, że stolica Małopolski będzie dysponować w sumie 57 najdłuższymi tramwajami w kraju.
Każdy z nowych pojazdów będzie liczył ponad 43 metry długości i w całości będzie niskopodłogowy. Wnętrze zostanie wyposażone w klimatyzację, monitoring, system informacji pasażerskiej dostosowany do potrzeb osób niewidomych i niedowidzących, a także platformę oraz specjalne miejsce dla wózka inwalidzkiego
– Kraków jest już przystosowany do obsługi 43-metrowych tramwajów. Po mieście jeździ obecnie 36 pojazdów typu „Lajkonik”, dlatego zakup kolejnych 20 tramwajów od tego samego producenta nie będzie stanowił żadnego wyzwania – mówi w rozmowie z Pulsem Krakowa Rafał Świerczyński, prezes MPK S.A. w Krakowie.
Nowe tramwaje zostaną częściowo wyposażone w system umożliwiający jazdę bez sieci trakcyjnej. – Na razie funkcję tę będą posiadały dwa pojazdy, które będą mogły pokonać dystans przekraczający trzy kilometry wyłącznie na akumulatorach. Rozwiązanie to ma przede wszystkim charakter operacyjny – w przypadku awarii zasilania lub zaniku napięcia tramwaj będzie mógł bez przeszkód kontynuować jazdę aż do miejsca, gdzie zasilanie jest dostępne. Z punktu widzenia pasażera proces ten będzie praktycznie niezauważalny, ponieważ przełączenie na baterie nastąpi automatycznie – wyjaśnia prezes MPK.
TYLKO U NAS: Prezydent obiecywał bilet roczny dla studentów za 365 zł. Teraz ma kosztować 470
Według Rafała Świerczyńskiego technologia ta ma także potencjał urbanistyczny. – W przyszłości, po wyposażeniu wszystkich wagonów w tego typu system, mogłoby to umożliwić demontaż sieci trakcyjnej wokół pierwszej obwodnicy, co pozytywnie wpłynęłoby na estetykę przestrzeni miejskiej i odpowiedziało na oczekiwania konserwatora zabytków – dodaje.
Tramwaje będą miały ponad 43 metry długości, niską podłogę, klimatyzację, monitoring, nowoczesny system informacji pasażerskiej dostosowany do potrzeb osób niewidomych i słabowidzących oraz wydzieloną przestrzeń dla wózka inwalidzkiego.
Prezes MPK zapewnia, że inwestycja nie spowoduje podwyżek cen biletów. – Zakup nowych tramwajów finansowany jest ze środków Krajowego Planu Odbudowy, z wykorzystaniem kredytu o stałym oprocentowaniu 1 procent na 20 lat i dwuletniej karencji w spłacie. Okres kredytowania odpowiada okresowi amortyzacji tramwajów, co sprawia, że koszt obsługi zadłużenia równoważy się z kosztami amortyzacji taboru – tłumaczy.
Jak podkreśla, nowy tabor to nie tylko większy komfort, ale również realne oszczędności. – Wymiana starego taboru na nowoczesny pozwoli obniżyć koszty eksploatacji o około 3–4 zł na każdym wozokilometrze. W perspektywie 20 lat oznacza to korzyść finansową na poziomie nawet 35 milionów złotych, już po odliczeniu kosztów odsetkowych. Ta inwestycja będzie więc nie tylko neutralna dla pasażerów pod względem cenowym, ale także opłacalna dla miasta – zaznacza Rafał Świerczyński.
Tramwaje mają trafić na najbardziej obciążone linie, gdzie obecnie kursują jeszcze potrójne składy wysokopodłogowych wagonów. Po zakończeniu dostaw Kraków będzie dysponował łącznie 57 najdłuższymi tramwajami w Polsce.
– Naszym celem jest, by cała flota tramwajowa w Krakowie była niskopodłogowa, klimatyzowana i wyposażona w nowoczesny system informacji pasażerskiej. Konsekwentnie realizujemy ten kierunek – podsumowuje prezes MPK.
Nowe ceny biletów komunikacji miejskiej w Krakowie. Podwyżki nawet o 43 procent





















