„Nie wszystko będzie gotowe”. Przez pierwsze pół roku Strefa Czystego Transportu w Krakowie będzie funkcjonować w trybie przejściowym

Od 1 stycznia 2026 roku w Krakowie zacznie obowiązywać Strefa Czystego Transportu. Obejmie ona obszar położony w przybliżeniu wewnątrz czwartej obwodnicy – niemal połowę powierzchni miasta. Uchwała w tej sprawie została przyjęta prawie trzy lata temu, ale dopiero teraz widać, jak wiele elementów wciąż pozostaje niedokończonych. Wiceprezydent Łukasz Sęk przyznał, że Kraków nie zdąży ze wszystkimi przygotowaniami.

– Czy wszystko będzie gotowe na 1 stycznia? Myślę, że nie wszystko. I to trzeba sobie jasno powiedzieć. Zrobimy wszystko, żeby było jak najszybciej. Pracujemy nad tym każdego dnia – powiedział wiceprezydent Krakowa podczas poniedziałkowego posiedzenia Komisji Infrastruktury.

Łukasz Gryga z Zarządu Transportu Publicznego, zaprezentował plan kampanii informacyjnej dla mieszkańców Krakowa i całej Małopolski. Do każdego gospodarstwa domowego trafi ulotka, a komunikaty o zasadach wjazdu do strefy pojawią się w radiu, telewizji, prasie, internecie, aplikacji mKraków, portalu „Magiczny Kraków”, w pojazdach komunikacji miejskiej, na billboardach i stacjach benzynowych przy wjazdach do miasta. Uruchomiona zostanie infolinia w Krakowskim Centrum Kontaktu. Koszt całej akcji nie został jeszcze podany, choć – jak wynika z informacji urzędowych – może on sięgnąć miliona złotych. Radny Rafał Zawiślak zwrócił uwagę, że kampania rusza zdecydowanie za późno, bo grudzień nie sprzyja składaniu wniosków czy analizowaniu przepisów. Urzędnicy tłumaczą, że terminy wynikają z opóźnień w przygotowaniach i konieczności uzgodnienia szczegółów między jednostkami miejskimi.

System, który dopiero się rodzi

W Krakowie działa obecnie 135 kamer połączonych z systemem CEPiK, pozwalającym na weryfikację pojazdów. Docelowo sieć ma liczyć 400–500 urządzeń, lecz większość z nich będzie wykorzystywana jedynie do celów statystycznych. Egzekwowaniem przepisów zajmie się dziewięć kamer na wjazdach do miasta oraz cztery zestawy mobilne. Równolegle przygotowywany jest system obsługi zgłoszeń dla kierowców, których samochody nie spełniają norm. Za jego pośrednictwem będzie można ubiegać się o odpłatne prawo wjazdu lub o wjazd na zasadach specjalnych – m.in. w celu dotarcia do placówek medycznych. Platforma ma zostać uruchomiona w grudniu, a do jej obsługi oddelegowano około 130 pracowników. Szacuje się, że tylko w pierwszym miesiącu funkcjonowania urzędnicy mogą otrzymać nawet 100 tysięcy wniosków. Według zapowiedzi, pierwsze pół roku działania SCT będzie okresem testowym. Dopiero po 30 czerwca 2026 roku system ma w pełni funkcjonować, a kontrole będą prowadzone regularnie. Na razie miasto deklaruje, że początkowo działania będą miały charakter edukacyjny.

TYLKO U NAS: Miasto przygotowuje system dla kierowców starych aut. Wjazd do SCT będzie możliwy po wniosku

Najwięcej wątpliwości radnych dotyczy zasad przyznawania pozwoleń na wjazd do strefy w sytuacjach wyjątkowych. Uchwała przewiduje, że do SCT będą mogły wjeżdżać osoby udające się na wizytę refundowaną przez NFZ, jednak do dziś miasto nie podpisało żadnych porozumień z placówkami medycznymi. Urzędnicy tłumaczą, że będzie to możliwe dopiero po zmianie statutów Zarządu Transportu Publicznego i Zarządu Dróg Miasta Krakowa. W praktyce oznacza to, że przez pierwsze tygodnie obowiązywania przepisów osoby korzystające z leczenia finansowanego przez NFZ nie będą mogły potwierdzić uprawnienia do wjazdu. To jeden z wielu brakujących elementów systemu, który – jak przyznają sami urzędnicy – wymaga dopracowania już po wejściu przepisów w życie.

Zmiana zarządcy i reorganizacja

Prezydent Aleksander Miszalski zdecydował, że za funkcjonowanie SCT będzie odpowiadać Zarząd Dróg Miasta Krakowa. Dotychczas przygotowaniami zajmował się Zarząd Transportu Publicznego. Zmiana wymaga uchwały rady miasta, która trafi pod głosowanie jeszcze w listopadzie. ZDMK ma doświadczenie w obsłudze Obszaru Płatnego Parkowania – rozwiązania zbliżonego pod względem organizacyjnym i prawnym do SCT. Jak podkreśla magistrat, decyzja ma zwiększyć efektywność i uporządkować kompetencje, co jest zgodne z rekomendacjami audytu organizacyjnego gminy. Jednocześnie w urzędzie przyznaje się nieoficjalnie, że decyzja jest też próbą zakończenia trwającego od miesięcy sporu między obiema jednostkami.

TYLKO U NAS: Prezydent nieobecny na konsultacjach w sprawie SCT. OPINIA

Wiceprezydent Sęk zapowiedział, że termin wejścia w życie strefy nie zostanie przesunięty. Początkowo egzekwowanie przepisów będzie miało charakter prewencyjny, a kierowcy naruszający zasady mają być jedynie informowani. Radni przypomnieli, że od przyjęcia uchwały minęły prawie trzy lata. – To zbyt ważny projekt, by dopiero teraz kończyć przygotowania – mówił radny Michał Starobrat. Wiceprezydent odpowiedział, że opóźnienia wynikają z konieczności dostosowania procedur i decyzji administracyjnych do wymogów prawnych. Według wicedyrektora ZDMK Piotra Trzepaka obsługa SCT ma być prowadzona przez obecnych pracowników urzędu, bez zlecania zadań na zewnątrz. Koszt nadgodzin i dodatków dla urzędników oszacowano na około milion złotych.

Oficjalne komunikaty miasta podkreślają, że Strefa Czystego Transportu ruszy zgodnie z planem. W rzeczywistości Kraków wejdzie w nowy system etapami – z działającą częścią infrastruktury i wciąż tworzonym zapleczem informatycznym. Przez pierwsze miesiące funkcjonowanie SCT ma mieć charakter informacyjny, a dopiero w połowie roku ma rozpocząć się właściwe egzekwowanie przepisów.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry