W niespełna trzy tygodnie od rozpoczęcia akcji referendalnej w Krakowie zebrano już niemal 50 tysięcy podpisów. To połowa zakładanego celu, który inicjatorzy ustalili nie na wymaganym prawem poziomie, ale znacznie wyżej – chcą zebrać co najmniej 100 tysięcy podpisów mieszkańców popierających wniosek o odwołanie prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta Krakowa.
Organizatorzy akcji poinformowali w czwartek, 13 lutego, że na ten moment udało się zgromadzić dokładnie 49 248 podpisów. Zbiórka rozpoczęła się 27 stycznia, co oznacza, że obecny wynik osiągnięto w ciągu zaledwie 17 dni. Tempo jest wysokie: średnio każdego dnia akcję podpisywało około 2900 osób. – Zebraliśmy prawie 50 tysięcy podpisów w niespełna trzy tygodnie. To pokazuje, że krakowianom zależy na ich mieście – przekazali inicjatorzy w swoim komunikacie.
Zgodnie z przepisami, aby referendum mogło zostać rozpisane, wymagane jest minimum 58 356 ważnych podpisów mieszkańców Krakowa, czyli dokładnie 10 procent liczby osób uprawnionych do głosowania. Organizatorzy nie chcą jednak ryzykować. Ustalili własny cel na poziomie 100 tysięcy podpisów, by zminimalizować wpływ ewentualnych odrzutów podczas weryfikacji formalnej. – Wiemy, że część z nich może zostać odrzucona podczas sprawdzania. Musimy mieć pewność, że po zakończeniu weryfikacji nadal przekroczymy wymagany próg – tłumaczą.
Inicjatorzy mają czas do 30 marca, aby złożyć podpisy wraz z wnioskiem do Komisarza Wyborczego w Krakowie. Zostało więc jeszcze sześć tygodni. Jak dotąd opublikowano trzy oficjalne komunikaty o postępach zbiórki. Pierwszy pojawił się 30 stycznia – wówczas, po trzech dniach zbierania, organizatorzy informowali o 15 173 podpisach. Drugi komunikat opublikowano 6 lutego – po dziesięciu dniach liczba podpisów wzrosła do 31 465. Trzeci, opublikowany 13 lutego, wskazał na osiągnięcie pułapu 49 248 podpisów. Kolejny komunikat o postępach akcji ma się pojawić we wtorek, 17 lutego. Jednocześnie organizatorzy ostrzegają przed fałszywymi informacjami, które krążą w mediach i internecie – przypominają, że tylko oficjalne dane podawane przez nich są wiarygodne.
Jeśli uda się zgromadzić wystarczającą liczbę podpisów i wniosek zostanie złożony w terminie, Komisarz Wyborczy będzie miał 30 dni na ich weryfikację. Po jej zakończeniu może zostać ogłoszona data głosowania. Teoretycznie referendum mogłoby się odbyć już w czerwcu 2026 roku. Do jego ważności nie wystarczy jednak samo przeprowadzenie głosowania – potrzebna będzie również odpowiednia frekwencja. W przypadku pytania o odwołanie prezydenta, udział w referendum musi wziąć co najmniej 158 555 osób. W głosowaniu dotyczącym Rady Miasta Krakowa próg jest jeszcze wyższy – wymagane będzie uczestnictwo 179 792 mieszkańców.





















