Niepełnosprawny kierowca dostał mandat. „Koperta była niewidoczna”

Kierująca korzystająca z karty parkingowej dla osób z niepełnosprawnościami zakwestionowała opłatę dodatkową za postój na ul. Humberta, wskazując na nieczytelne oznakowanie „koperty”.

W jej samochodzie znajdowała się karta parkingowa uprawniająca do korzystania z miejsc dla osób z niepełnosprawnościami. Kontroler uznał jednak, że zaparkowała przed takim stanowiskiem, na zwykłym płatnym miejscu. Ponieważ nie opłaciła postoju, wystawił zawiadomienie o obowiązku zapłaty opłaty dodatkowej. Kierująca nie zgodziła się z tą oceną. W reklamacji wskazała na wadliwe oznakowanie poziome miejsca dla osób z niepełnosprawnościami. Kwestionowała obciążenie jej opłatą w sytuacji, gdy „koperta” na nawierzchni była nieczytelna.

Pierwsza reklamacja wpłynęła do ZDMK 4 marca 2026 roku, kolejna — 7 kwietnia. Obie zostały odrzucone. Jednocześnie po zgłoszeniu zastrzeżeń ZDMK zwrócił się do działu odpowiedzialnego za utrzymanie oznakowania o odnowienie znaków poziomych na stanowiskach dla osób z niepełnosprawnościami w tej lokalizacji. O skierowaniu sprawy do odmalowania poinformowano skarżącą. Nie zmieniło to jednak stanowiska w sprawie opłaty.

ZDMK uznał, że samochód stał na zwykłym płatnym miejscu, przed stanowiskiem zastrzeżonym. Według ZDMK „kopertę” wskazywał pionowy znak parkingu z miejscem zastrzeżonym oraz tabliczka z symbolem osoby na wózku. W ocenie jednostki oznakowanie przy ulicy pozwalało więc ustalić, gdzie można było zaparkować bez opłaty – Na dokumentacji zdjęciowej wykonanej na miejscu zdarzenia pojazd znajduje się w dyspozycji znaku D-18 „parking – płatny”, przed zastrzeżonym stanowiskiem postojowym „kopertą”, przeznaczonym dla osób niepełnosprawnych, na co wskazuje oznakowanie pionowe znak D-18a z tabliczką T-29 — wskazał ZDMK.

Decydujące było zatem położenie auta względem miejsca oznaczonego znakiem. Ponieważ pojazd znajdował się przed nim, należało zapłacić za parkowanie według stawek obowiązujących w tej części strefy. Ul. Humberta znajduje się w sektorze A2. ZDMK nie podzielił stanowiska, że stan oznaczeń na nawierzchni uzasadniał odstąpienie od opłaty dodatkowej. W odpowiedzi na reklamację wyjaśnił również zasady korzystania z karty parkingowej. Zgodnie z przepisami obowiązującymi w dniu zdarzenia uprawnione pojazdy mogły korzystać z zerowej stawki na stanowiskach przeznaczonych dla osób z niepełnosprawnościami. Karta umieszczona w samochodzie nie zapewniała jednak bezpłatnego postoju na pozostałych miejscach w strefie – Za postój w innych miejscach w strefie osoby z niepełnosprawnościami zobowiązane są uiszczać stosowne opłaty niezależnie od przyczyny pozostawienia pojazdu w innym, niż oznaczone kopertą, miejscu parkingowym — podkreślił zarząd dróg.

ZDMK wskazał, że karta parkingowa pozwala korzystać z miejsc zastrzeżonych i daje możliwość niestosowania się do niektórych zakazów ruchu lub postoju. Te uprawnienia nie oznaczają jednak zwolnienia z opłat za każde miejsce parkingowe. Według jednostki obowiązek zapłaty poza „kopertą” pozostawał również wtedy, gdy zastrzeżone stanowisko było zajęte albo wystąpiły inne okoliczności związane z postojem. Taką interpretację przyjęto przy odrzuceniu reklamacji dotyczących ul. Humberta.

Do zarzutu nieczytelnego oznakowania zarząd dróg odniósł się także przez przywołanie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 17 grudnia 2025 roku. Tamta sprawa również dotyczyła parkingu w Krakowie, ale jej przedmiotem były koszty usunięcia samochodu. Pojazd stał na chodniku w miejscu wskazanym pionowym znakiem parkingu zastrzeżonego i tabliczką informującą o stanowisku dla osób z niepełnosprawnościami. Na nawierzchni nie było symbolu osoby na wózku ani namalowanej „koperty”.

Kierująca argumentowała, że brak znaków poziomych oznaczał niewłaściwe wyznaczenie miejsca. Uważała, że same znaki pionowe miały charakter informacyjny i nie wystarczały do usunięcia pojazdu. Jak przedstawił ZDMK, tego stanowiska nie podzieliły ani Samorządowe Kolegium Odwoławcze, ani sądy administracyjne. Znaki ustawione przy parkingu uznano za wystarczające do wskazania zastrzeżonych stanowisk. Według przytoczonego przez miejską jednostkę stanowiska sądu oznakowanie poziome zwiększa czytelność miejsca, lecz jego brak nie pozbawia znaczenia znaku pionowego. ZDMK uznał więc, że stan namalowanej „koperty” nie przekreślał skuteczności oznakowania przy ulicy. Podtrzymał przy tym ustalenie, że kontrolowany samochód znajdował się poza zastrzeżonym stanowiskiem.

Osobno odniósł się do kwestii odmalowania miejsc dla osób z niepełnosprawnościami. Wyjaśnił, że obowiązujące od kilku lat umowy utrzymaniowe przewidywały jednokrotną odnowę znaków poziomych w ciągu roku. Prace planowano wtedy, gdy pogoda pozwalała na trwałe naniesienie farby. Podstawowym warunkiem była sucha nawierzchnia. Znaczenie miały również temperatura, wilgotność powietrza i wymagania producenta używanych materiałów – Prace te planuje się dopiero w momencie kiedy warunki atmosferyczne umożliwiają skuteczne naniesienie powłok malarskich — przekazał ZDMK.

Harmonogramy odnowy należało przekazać wykonawcom do 30 marca. Zarząd dróg zapewnił, że zrobił to w terminie. W Dzielnicy I Stare Miasto w pierwszej kolejności zaplanowano między innymi odmalowanie wszystkich stanowisk dla pojazdów osób z niepełnosprawnościami. Chodziło o kilkaset miejsc. W czasie przygotowywania stanowiska ZDMK prace były realizowane.

6 maja skarga na działanie ZDMK trafiła do Rady Miasta Krakowa. Zajęła się nią Komisja Skarg, Wniosków i Petycji, która rozpatruje zarzuty mieszkańców wobec miejskich jednostek i przygotowuje dla rady propozycje rozstrzygnięć. Komisja zapoznała się ze skargą, pozostałymi materiałami oraz wyjaśnieniami dyrektora zarządu dróg. Nie znalazła podstaw do zakwestionowania działania ZDMK. Uznała zarzuty za bezzasadne.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry