Na początku marca informowaliśmy w Pulsie Krakowa, że na trasie wylotowej z Krakowa pojawi się nowy fotoradar. Dziś wiadomo już, że urządzenie w rejonie skrzyżowania Czajowice – Bębło zostało uruchomione. I choć kierowcy widzą jedynie niewielką skrzynkę przy drodze, w praktyce mają do czynienia z zaawansowanym systemem, który potrafi znacznie więcej niż tylko „złapać” za prędkość.
To ważna zmiana dla osób codziennie korzystających z tej drogi. DK94 to jedna z głównych tras wyjazdowych z Krakowa w kierunku Olkusza, a odcinek w gminie Jerzmanowice-Przeginia od lat uznawany jest za problematyczny – zarówno pod względem natężenia ruchu, jak i bezpieczeństwa. Nowy fotoradar został zamontowany w terenie zabudowanym, w pobliżu skrzyżowania Czajowice – Bębło, niedaleko granicy z Ojcowskim Parkiem Narodowym. W tym miejscu obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Lokalizacja nie jest przypadkowa. To fragment drogi, gdzie kierowcy często przyspieszają, a jednocześnie dochodzi do niebezpiecznych sytuacji związanych z włączaniem się do ruchu.
Z ustaleń Pulsu Krakowa wynika, że zamontowano tam fotoradar TraffiStar SR390, czyli jedno z najnowocześniejszych urządzeń wykorzystywanych przez Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD). Sprzęt produkowany przez niemiecką firmę Jenoptik pojawia się obecnie w wielu miejscach w Polsce w ramach rozbudowy systemu kontroli prędkości.
Ich możliwości są znacznie większe niż w starszych konstrukcjach. System wykorzystuje technologię radarową 3D, która pozwala jednocześnie mierzyć prędkość kilku pojazdów, określać ich położenie i śledzić tor jazdy. Radar nie tylko „widzi” samochód, ale dokładnie analizuje jego zachowanie na drodze. Urządzenia tego typu są w stanie monitorować nawet kilka pasów ruchu w obu kierunkach jednocześnie. Potrafią przypisać wykroczenie do konkretnego pojazdu nawet w gęstym ruchu, co w starszych systemach bywało problematyczne.
Urządzenia działają całodobowo i niezależnie od warunków pogodowych. Rejestracja odbywa się bez widocznego błysku, a dane trafiają bezpośrednio do systemu CANARD. To oznacza, że kierowca często nawet nie zauważa momentu wykonania zdjęcia. Co więcej, urządzenie pozwala obserwować inne wykroczenia, takie jak przejazdy na czerwonym świetle, nieprawidłowe manewry skrętu, a także wszelkiego rodzaju wykroczenia na przejściach dla pieszych.
To jednak nie jedyna lokalizacja w regionie, gdzie pojawi się nowy fotoradar. W marcu planowane jest także uruchomienie fotoradaru w miejscowości Głogoczów przy drodze krajowej nr 7, czyli popularnej zakopiance. To jedna z najbardziej obciążonych tras w regionie, szczególnie w weekendy i sezonie turystycznym. Wielu kierowców korzystających z tej drogi wyjeżdża właśnie z Krakowa w kierunku Podhala. Kolejna kontrola prędkości działa już od lutego w miejscowości Ładna koło Tarnowa, również przy drodze krajowej nr 94. To następny punkt na tej trasie, gdzie kierowcy muszą liczyć się z automatycznym pomiarem prędkości.
W regionie pojawiają się także odcinkowe pomiary prędkości. Niedawno taki system uruchomiono w tunelu Zielonki na północnej obwodnicy Krakowa. Urządzenie mierzy średnią prędkość przejazdu między dwoma punktami i na tej podstawie sprawdza, czy kierowca nie przekroczył dopuszczalnego limitu. Systemy te są częścią ogólnopolskiego nadzoru nad ruchem drogowym obsługiwanego przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Fotoradary automatycznie rejestrują przekroczenie prędkości, a na podstawie zdjęcia pojazdu ustalana jest osoba odpowiedzialna za wykroczenie.
Rozszerzenie systemu kontroli prędkości zbiega się ze zmianami w przepisach ruchu drogowego. Od 3 marca obowiązują nowe regulacje dotyczące przekraczania prędkości. Do tej pory utrata prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h dotyczyła przede wszystkim terenu zabudowanego. Zgodnie z nowymi przepisami sankcja może zostać zastosowana również na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych poza obszarem zabudowanym. Przekroczenie prędkości zarejestrowane przez fotoradar wiąże się również z mandatem i punktami karnymi. W zależności od skali wykroczenia kara może wynieść od 50 do nawet 2500 zł. W przypadku przekroczenia prędkości o ponad 50 km/h kierowca musi liczyć się również z zatrzymaniem prawa jazdy.





















