Do zbiorów Muzeum Lotnictwa Polskiego trafił nowy eksponat – lekki samolot Aviata GM-1 „Gniady”. To konstrukcja, która dotąd była praktycznie nieobecna w przestrzeni muzealnej, a teraz będzie można zobaczyć ją z bliska w Krakowie.
Maszyna dotarła do Krakowa w tym tygodniu. To egzemplarz, który jeszcze niedawno znajdował się w rękach Aeroklub Ziemi Piotrkowskiej, skąd został zakupiony przez muzeum. W najbliższym czasie ma zostać udostępniony zwiedzającym.
To jednak nie jest typowy eksponat. „Gniady” powstał w trudnym okresie transformacji ustrojowej, gdy ambitne projekty często przegrywały z realiami finansowymi. Samolot zaprojektowano pod koniec lat 80. jako specjalistyczny holownik szybowców. Za jego koncepcją stał zespół związany z Aviata, a kluczową rolę odegrał konstruktor Edward Margański. Projekt od początku miał odpowiadać na konkretne potrzeby aeroklubów – chodziło o stworzenie nowoczesnej, wydajnej maszyny zdolnej do intensywnej pracy przy holowaniu szybowców. Dokumentację techniczną przygotowali Marian Jakoniuk i Witold Wiraszka. Prace szybko jednak wyhamowały – powodem był kryzys finansowy, który dotknął firmę Aviata.
Mimo problemów projekt doprowadzono do etapu prototypu. Budowę powierzono warszawskim zakładom Yalo, gdzie powstał nowy kadłub i zmontowano całą konstrukcję. „Gniady” był konstrukcją hybrydową – łączył sprawdzone rozwiązania z innych polskich samolotów z nowymi elementami. Wykorzystano m.in. skrzydła i usterzenie z PZL-110 „Koliber” i PZL-111 „Senior”, a także zespół napędowy i elementy podwozia z PZL-104 „Wilga”.
Pierwszy lot odbył się 26 kwietnia 1995 roku. Próby wypadły dobrze, ale nie przełożyło się to na sukces rynkowy. Projekt nie znalazł stabilnego finansowania, a zainteresowanie większych producentów – w tym PZL-Okęcie – okazało się niewystarczające. Ostatecznie powstały tylko dwa egzemplarze. Samolot, który trafił do Krakowa, przez lata był wykorzystywany zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Do 2006 roku służył jako holownik szybowców i osiągnął ponad 800 godzin nalotu. Później został wycofany z eksploatacji i przez długi czas pozostawał w złym stanie technicznym.
Jego los odmienił się dzięki pasji i determinacji członków Aeroklubu Ziemi Piotrkowskiej. To oni uratowali tę unikatową konstrukcję – samolot w częściach został przetransportowany do Piotrkowa Trybunalskiego i tam rozpoczął się żmudny proces odbudowy. Po wielu latach pracy mechaników i specjalistów nastąpił moment przełomowy – 21 września 2021 r., po 15 latach przerwy, „Gniady” ponownie wzbił się w powietrze. Oblotu dokonał instruktor Waldek Wegner. To wydarzenie było nie tylko sukcesem technicznym, ale także symbolicznym przywróceniem do życia jednego z najrzadszych polskich samolotów.





















