Od 1 września opłata za śmieci w Krakowie wzrosła do 35 zł miesięcznie od osoby przy segregacji. Czteroosobowa rodzina zamiast 108 zł zapłaci teraz 140 zł. Czy mieszkańcy mogą liczyć na jakiekolwiek ulgi lub programy wsparcia?
Od 1 września krakowianie płacą więcej za odbiór odpadów. Stawka za śmieci segregowane wzrosła z 27 do 35 zł miesięcznie od osoby, a w przypadku odpadów niesegregowanych podskoczyła z 54 do 70 zł. To oznacza blisko 30-procentową podwyżkę, którą odczują tysiące gospodarstw domowych. Decyzję o zmianie opłat radni podjęli w lipcu głosami Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy. Sprzeciw zgłosiły kluby PiS i Kraków dla Mieszkańców, podkreślając, że wzrost stawek jest zbyt gwałtowny i uderzy przede wszystkim w najbiedniejszych. Ostatecznie poprawki opozycji zostały odrzucone.
W praktyce nowe stawki oznaczają znaczące obciążenie dla rodzin. Czteroosobowe gospodarstwo segregujące odpady zamiast 108 zł miesięcznie zapłaci teraz 140 zł. W skali roku to blisko 400 zł więcej. Dla osób samotnych opłata wzrasta z 27 do 35 zł, a dla tych, którzy nie segregują – aż do 70 zł miesięcznie. Do tej pory Kraków miał jedną z najniższych stawek w regionie, utrzymywaną na poziomie 27 zł od lipca 2022 roku. Teraz stolica Małopolski wchodzi do „średniej ligi” – 35 zł to więcej niż w Zielonkach czy Wielkiej Wsi, ale mniej niż w Skawinie, Michałowicach czy Wieliczce. Średnia regionalna wynosi około 37 zł.
Z życia miasta: Prezydent Krakowa tańczy na dachu pod polską flagą. Podkład muzyczny z wulgarnym tekstem (VIDEO)
Miasto tłumaczy, że podwyżka była konieczna. W ciągu ostatnich trzech lat koszty funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami wzrosły o ponad 50 procent. W 2023 roku wydatki poszły w górę o 22 procent, rok później o kolejne 10, a w 2025 roku prognozowany jest wzrost o następne 13 procent. Tymczasem wpływy z opłat praktycznie się nie zmieniały, co doprowadziło do rosnącego deficytu. W tym roku w systemie zabraknie 78 mln zł, a w przyszłym roku dziura może sięgnąć nawet 112 mln zł. Urzędnicy wskazują na inflację, wyższe ceny usług komunalnych, rosnącą płacę minimalną, większą ilość odpadów oraz coraz bardziej restrykcyjne wymogi dotyczące recyklingu. Problemem jest także brak systemu rozszerzonej odpowiedzialności producentów, który miał przenieść część kosztów na firmy. Ponieważ przepisy wciąż nie weszły w życie, całość wydatków pokrywają mieszkańcy.
Podczas lipcowej dyskusji w Radzie Miasta radni KO i Nowej Lewicy podkreślali, że bez podwyżki system nie miałby szans się bilansować. – Nie możemy doprowadzić do sytuacji, w której miasto będzie musiało dopłacać setki milionów złotych z budżetu na odpady, bo oznaczałoby to cięcia w innych sferach, na przykład w edukacji czy transporcie – argumentowali zwolennicy zmian. Opozycja odpowiadała, że wprowadzanie podwyżki o osiem złotych „z dnia na dzień” to uderzenie w tych, którzy i tak walczą z rosnącymi kosztami życia.
Warto przeczytać: Referendum w Zabrzu zakończyło się zmianą prezydenta. Prezydent Krakowa komentuje
W związku z wejściem w życie podwyżek redakcja PulsKrakowa.pl zapytała Urząd Miasta, czy przygotowano specjalne programy wsparcia dla osób w najtrudniejszej sytuacji. W odpowiedzi magistrat poinformował, że nowych programów osłonowych nie będzie, ale w Krakowie obowiązują już określone ulgi. Rodziny wielodzietne posiadające Kartę Dużej Rodziny płacą o jedną piątą mniej za każdego członka rodziny. Właściciele domów jednorodzinnych, którzy kompostują bioodpady w przydomowym kompostowniku, mają zniżkę 4 zł od osoby. W wyjątkowych przypadkach możliwe jest także odroczenie terminu płatności, rozłożenie opłaty na raty albo częściowe umorzenie zaległości – takie wnioski rozpatruje prezydent miasta w ramach procedur podatkowych. Osoby w trudnej sytuacji materialnej mogą również ubiegać się o dodatki mieszkaniowe.
Warto dodać, że podobne ulgi funkcjonują również w innych gminach, ale ich zakres jest różny. Na przykład w niektórych samorządach mieszkańcy korzystający z kompostowników mają obniżki sięgające nawet kilkunastu złotych, a w części gmin prowadzone są lokalne programy wsparcia dla seniorów. W Krakowie władze zdecydowały się ograniczyć katalog ulg do ustawowych możliwości i kilku dodatkowych rozwiązań przyjętych w uchwale.
Mieszkańcy, którzy chcą skorzystać z preferencji, muszą jednak złożyć odpowiednie wnioski – czy to o ulgę podatkową, czy o dodatek mieszkaniowy. Procedury są opisane w Biuletynie Informacji Publicznej i wymagają spełnienia określonych warunków, np. wykazania niskiego dochodu czy potwierdzenia liczby osób w gospodarstwie. Magistrat przypomina, że wnioski można składać elektronicznie, ale w praktyce część osób musi przygotować także dokumenty w wersji papierowej.
Choć krakowska stawka 35 zł wciąż pozostaje nieco niższa niż średnia regionalna, dla wielu mieszkańców nie ma to większego znaczenia. Najważniejsze jest to, że co miesiąc trzeba będzie wydać więcej, a podwyżka dołączy do listy innych rosnących kosztów: prądu, gazu czy żywności. Władze miasta tłumaczą konieczność decyzji rachunkiem ekonomicznym, opozycja mówi o braku wrażliwości społecznej, a mieszkańcy zastanawiają się, jak dopiąć domowe budżety.





















