Od soboty mieszkańcy Krakowa zaczną spłacać inwestycję wartą blisko 2 mld zł

źródło: ZDMK

W piątek odbył się pierwszy przejazd nową trasą tramwajową do Mistrzejowic. Od soboty pojadą nią pasażerowie, a Kraków zacznie płacić prywatnemu partnerowi za dostęp do torowiska i jego utrzymanie. Płatności potrwają 20 lat. Wartość całego przedsięwzięcia wynosi około 1,92 mld zł.

Na tramwaj przez Prądnik Czerwony mieszkańcy czekali od lat. W piątek odbył się pierwszy przejazd nową trasą, a w sobotę, 26 września, rozpoczną się regularne kursy. Tramwaje pojadą z Wieczystej do Mistrzejowic krótszą drogą niż dotychczasowe połączenie przez Nową Hutę. Według miasta podróż z Mistrzejowic do centrum skróci się o około 12 minut. Nowa linia ma około 4,5 kilometra długości. Ponad kilometr tramwaj pokona pod ziemią. W tunelu o długości 1230 metrów powstały dwa podziemne przystanki, a w rejonie ronda Polsadu – wielopoziomowy węzeł przesiadkowy. Trasa przechodzi przez osiedla, których mieszkańcy w podróżach w stronę centrum korzystali dotąd przede wszystkim z autobusów.

Tramwaj powstał w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Prywatny partner zapewnił finansowanie, przygotował projekt i wybudował trasę. Jego zadanie nie kończy się jednak wraz z pierwszym kursem: przez następnych 20 lat będzie odpowiadał za utrzymanie wybudowanej infrastruktury. Kraków będzie mu za to płacił. W umowie nazwano to opłatą za dostępność. Chodzi o to, by trasa pozostawała przejezdna, a torowisko, tunel i pozostałe elementy były utrzymywane w wymaganym stanie. Miasto zaczyna płacić po udostępnieniu linii pasażerom. Jeśli partner prywatny nie dotrzyma standardów zapisanych w umowie, kontrakt przewiduje kary. Po 20 latach ma on przeprowadzić remont kapitalny, a następnie przekazać infrastrukturę miastu. Całe przedsięwzięcie ma wartość około 1,92 mld zł. To nie jest cena samego ułożenia torów i wybudowania tunelu. W kwocie tej mieszczą się także projektowanie, finansowanie inwestycji, nadzór, 20 lat utrzymania i remont na zakończenie umowy. Nakłady inwestycyjne określono na około 616 mln zł netto.

Największe kwoty na początku

Płatności nie zostały rozłożone na równe części. W miejskim planie finansowym na 2026 rok zapisano przy tej inwestycji około 247 mln zł, na 2027 rok – 333 mln zł, a na 2028 rok – 63 mln zł. Później, w latach 2029–2044, zaplanowano po około 30 mln zł rocznie. Są to kwoty z dokumentu przygotowanego przed ostatecznym ustaleniem daty otwarcia, więc nie należy ich traktować jako potwierdzonej wysokości płatności po sobotnim uruchomieniu linii. Wartość przedsięwzięcia jest wyższa od kwoty podawanej przy wyborze partnera. W 2020 roku miasto informowało, że oferta konsorcjum PPP Solutions Polska i Gülermak wynosi około 1,125 mld zł brutto. Obejmowała ona finansowanie, projekt, budowę i 20-letnie utrzymanie. Obecnie Kraków określa wartość całego projektu na około 1,92 mld zł.

Torowisko zaczyna się przy skrzyżowaniu al. Jana Pawła II z ulicami Lema i Meissnera. Dalej biegnie wzdłuż Meissnera, Młyńskiej, Lublańskiej, Dobrego Pasterza, Krzesławickiej, Bohomolca i ks. Kazimierza Jancarza, aż do przebudowanej pętli Mistrzejowice. Dotychczas tramwaj jadący z Mistrzejowic do pierwszej obwodnicy pokonywał około 11 kilometrów przez Nową Hutę. Nowa trasa prowadzi przez Prądnik Czerwony. Wzdłuż trasy przebudowano drogi oraz ponad 330 kilometrów sieci podziemnych, w tym instalacje elektryczne, wodociągowe, kanalizacyjne, gazowe i ciepłownicze. Powstały także chodniki i drogi dla rowerów. Prace trwały 36 miesięcy. Wamach inwestycji powstało ponad 55 tys. mkw. nowej zieleni i posadzono ponad 1400 drzew. Około 15 tys. mkw. torowisk pokryto rozchodnikiem. Te zmiany, podobnie jak nowy układ ulic, będą widoczne także dla osób, które nie korzystają z tramwaju.

Na nową organizację ruchu powinni zwrócić uwagę kierowcy. Tramwaj będzie przecinał pasy ruchu między innymi na ulicach Mogilskiej, Dobrego Pasterza i Bohomolca. W tych miejscach zmienił się sposób poruszania po skrzyżowaniach. Miasto ma już pozwolenie nadzoru budowlanego na użytkowanie linii. W czwartek Inżynier Kontraktu wydał także poświadczenie umożliwiające rozpoczęcie regularnych przewozów. Podczas odbiorów wskazano jednak usterki, które wykonawca ma usunąć. Według ZDMK nie wpływają one na bezpieczeństwo pasażerów; poprawki mogą być wykonywane bez zatrzymywania tramwajów.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry