Miał być jeden z hitów kolejki Betclic I ligi, a skończyło się sceną, która bardziej przypominała trening niż ligowy mecz. Wisła Kraków nie przyjechała do Wrocławia na spotkanie ze Śląskiem, bo gospodarze nie zgodzili się na obecność jej kibiców. Na murawie pojawiła się tylko jedna drużyna, a sędzia po kilkunastu minutach zakończył procedurę. Formalnie będzie walkower, ale w praktyce był to kolejny rozdział w konflikcie, który od lat towarzyszy wyjazdom „Białej Gwiazdy”.
Sobota, godzina 17:30. Stadion we Wrocławiu jest gotowy na mecz 24. kolejki Betclic I ligi. Na murawę wychodzą piłkarze Śląska Wrocław, odbywa się rozgrzewka, sędzia Tomasz Kwiatkowski sprawdza przygotowanie do spotkania. Brakuje tylko jednego elementu. Wisły Kraków.
Krakowski klub wcześniej zapowiedział, że jeśli jego kibice nie zostaną wpuszczeni na stadion, drużyna nie pojedzie na mecz. Śląsk tydzień wcześniej ogłosił zakaz wejścia zorganizowanej grupy fanów Wisły na sektor gości i mimo protestów decyzji nie zmienił. Wisła dotrzymała słowa – do Wrocławia nie przyjechała.
Mimo nieobecności jednej z drużyn spotkanie musiało rozpocząć się zgodnie z procedurą. O godzinie 17:30 sędzia Tomasz Kwiatkowski użył gwizdka, rozpoczynając formalną procedurę meczową. Zgodnie z przepisami w takiej sytuacji arbiter musi odczekać 15 minut, dając drużynie gości czas na pojawienie się na boisku. Piłkarze Śląska byli gotowi do gry i czekali na murawie. Zawodników Wisły oczywiście nie było. Po upływie wyznaczonego czasu sędzia zakończył procedurę.
– Nasza praca ograniczy się teraz do wysłania protokołu, w którym napiszemy tylko, że mecz się nie odbył z powodu nieprzybycia na stadion drużyny gości. Nie wpisujemy wyniku, nie wpisujemy niczego, bo to już jest nie po naszej stronie – wyjaśnił Kwiatkowski w rozmowie z TVP Sport. Formalnie oznacza to walkower dla Śląska Wrocław.
Jeszcze przed meczem Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, że otrzymał oświadczenie Wisły Kraków o zamiarze nieprzystąpienia do spotkania. „Polski Związek Piłki Nożnej informuje, że dziś, tj. 7 marca 2026 r., do federacji wpłynęło oświadczenie TS Wisła Kraków SA o zamiarze nieprzystąpienia drużyny klubu do meczu 24. kolejki Betclic 1. Ligi w sezonie 2025/2026 między drużynami Śląsk Wrocław – Wisła Kraków” – przekazała federacja. Sprawa będzie miała dalszy ciąg w pionie dyscyplinarnym. Prezes PZPN Cezary Kulesza zapowiedział, że konsekwencje mogą dotknąć obie strony. „Dzisiejsza sytuacja spotka się z bardzo surową reakcją. Bojkotowanie zorganizowanej grupy kibiców gości, ale również bojkotowanie meczu nie będą metodami akceptowanymi przez PZPN” – napisał w mediach społecznościowych.
Sytuacja wokół kibiców Wisły trwa już od kilku sezonów. Wiele klubów w Polsce odmawia wpuszczania zorganizowanych grup fanów „Białej Gwiazdy” na swoje stadiony. Były trener Wisły Bogdan Zając mówił w TVP Sport wprost, że problem narasta od lat – Od trzech lat Wisła nie ma swoich kibiców na meczach wyjazdowych, z małymi wyjątkami. To pokazuje, jak trudno jest temu zespołowi grać – podkreślił. Zwrócił też uwagę na rolę społeczności kibiców w funkcjonowaniu klubu – Bardzo wielu kibiców to socios. To ludzie, którzy wykładają własne pieniądze, żeby ten klub funkcjonował. Oni chcą przyjechać na stadion, usiąść na sektorze gości i dopingować swoją drużynę – mówił Zając.





















