Ogromne kolejki na lotnisku w Krakowie. Powodem nowy system kontroli granicznej

Dwie godziny czekania po przylocie, kolejki liczące po kilkaset osób i obawy przed spóźnieniem na lot. Tak wygląda w ostatnich tygodniach sytuacja na lotnisku w Krakowie. Powodem jest wdrażanie unijnego systemu wjazdu/wyjazdu EES, który docelowo ma usprawnić kontrolę graniczną, ale na początku wydłuża odprawy.

W internecie – m.in. na grupach turystycznych – pojawia się coraz więcej relacji pasażerów opisujących chaos na lotnisku Kraków-Balice. Podróżni informują, że po przylocie do Polski muszą stać w kolejkach nawet półtorej do dwóch godzin. W komentarzach pojawiają się relacje o ponad stu osobach oczekujących przed kontrolą. Nie lepiej bywa przy wylotach poza strefę Schengen. Część podróżnych radzi innym, by na lotnisku pojawiać się nawet cztery godziny przed planowanym odlotem, wskazując, że dwugodzinny zapas czasu może nie wystarczyć.

Rekordowy styczeń w Kraków Airport. Coraz więcej pasażerów podróżuje z nartami i snowboardami

Największe utrudnienia dotyczą pasażerów podróżujących z i do krajów spoza strefy Schengen. To właśnie ta grupa objęta jest obowiązkiem rejestracji w systemie EES, który zastępuje ręczne stemplowanie paszportów cyfrowym zapisem danych biometrycznych. W praktyce kontrola nie ogranicza się już wyłącznie do sprawdzenia dokumentu podróży. Funkcjonariusze muszą pobrać odciski palców, wykonać zdjęcie twarzy oraz wprowadzić komplet danych do systemu. W przypadku osób, które po raz pierwszy są rejestrowane w bazie, procedura ta trwa wyraźnie dłużej niż standardowa odprawa.

Rzecznik Karpacki Oddział Straży Granicznej, ppłk SG Jacek Michałowski, w rozmowie z Onetem potwierdził, że obecne kolejki są bezpośrednim efektem wdrażania systemu. „Jest to związane z nowym systemem EES [System Wjazdu/Wyjazdu – przyp. red.]. Na razie krócej nie będzie” – zaznaczył. Jak wyjaśnił, system zacznie w pełni obowiązywać od kwietnia i w założeniu ma przyspieszyć kontrolę graniczną, jednak w pierwszej fazie jego funkcjonowania konieczne jest wprowadzenie danych cyfrowych każdej osoby objętej rejestracją. „System będzie obowiązywał on od kwietnia i w efekcie ma przyspieszyć kontrolę graniczną. Na początku jednak trzeba wprowadzić dane cyfrowe danej osoby do systemu” – podkreślił w rozmowie z Onetem. Dodał również, że „na razie nie będzie krócej, dlatego podróżni powinni przybywać na lotnisko wcześniej”.

Sytuacja w Krakowie jest szczególnie odczuwalna ze względu na strukturę ruchu lotniczego. Międzynarodowy Port Lotniczy im. Jana Pawła II Kraków-Balice jest jednym z istotnych przejść granicznych dla pasażerów spoza Unii Europejskiej. Port obsługuje znaczącą liczbę połączeń z kierunków non-Schengen, w tym z Bliskiego Wschodu. Problem pojawia się przede wszystkim w momentach, gdy w krótkim przedziale czasowym ląduje kilka samolotów wymagających pełnej kontroli granicznej. Wówczas liczba pasażerów oczekujących na odprawę gwałtownie rośnie.

„Najgorsze jest nagromadzenie samolotów non-Schengen. A taka jest specyfika tego lotniska, że przylatuje ich dużo” – powiedział ppłk SG Jacek Michałowski. Jak zaznaczył, przy mniejszym natężeniu ruchu system funkcjonuje sprawniej: „Poniżej 10 tys. takich pasażerów na dobę – nie ma problemu. Ale jak jest ich 16 tys., on się pojawia. Mamy pełną obstawę, a i ona nie wystarcza” – dodał rzecznik Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.

Na skalę utrudnień wpływa również dynamiczny wzrost liczby podróżnych korzystających z krakowskiego portu. Infrastruktura lotniska była projektowana z myślą o obsłudze około 8 mln pasażerów rocznie. Tymczasem w 2024 roku obsłużono 11 mln osób, a w 2025 roku liczba ta przekroczyła 13 mln. Tak duży wzrost oznacza większą presję na wszystkie elementy infrastruktury – w tym na strefę kontroli granicznej. W sytuacji, gdy system EES wymaga dodatkowych czynności przy każdym pasażerze spoza Schengen, efekt kumulacji jest szczególnie widoczny w godzinach szczytu. Kolejki tworzą się zarówno po przylotach, jak i przy wylotach poza strefę Schengen, gdzie również rejestrowany jest wyjazd z obszaru UE. Odprawa obejmuje te same czynności biometryczne, co przy wjeździe.

Wpadka magistratu blokuje Balice. Decyzja o nowym pasie przesunięta – Puls Krakowa

System EES jest wdrażany w państwach strefy Schengen etapami od 12 października 2025 r. Pełne uruchomienie na wszystkich przejściach granicznych – w tym w Polsce – zaplanowano do 10 kwietnia 2026 r. Docelowo rozwiązanie to ma przyspieszyć kolejne przekroczenia granicy, ponieważ dane osób zarejestrowanych będą już dostępne w systemie. Ma również umożliwić skuteczniejsze monitorowanie długości pobytu obywateli państw trzecich na terenie Unii Europejskiej.

Na obecnym etapie wdrażania systemu pasażerowie powinni jednak uwzględnić dłuższy czas potrzebny na odprawę, zwłaszcza przy podróżach poza strefę Schengen i w godzinach kumulacji lotów. Z deklaracji Straży Granicznej wynika, że w najbliższych tygodniach nie należy spodziewać się skrócenia kolejek – poprawa ma nastąpić dopiero po pełnym ustabilizowaniu działania systemu.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry