Teatr Słowackiego przedstawił program nowego sezonu. Będzie to ostatni sezon Krzysztofa Głuchowskiego w roli dyrektora, a od maja Dużą Scenę czeka wielomiesięczny remont.
„Od pogardy, od nienawiści” – te słowa, pochodzące z „Modlitwy o wschodzie słońca” Natana Tenenbauma, będą hasłem 133. sezonu artystycznego Teatru im. Juliusza Słowackiego. Zaplanowane przedstawienia mają dotyczyć między innymi źródeł społecznej niechęci, stosunku do innych ludzi, duchowości, solidarności i empatii – Mam wrażenie, że jesteśmy w czasach, w których nikt tego nie przestrzega, nikt się nie zastanawia nad tym, co się dzieje. Nagle przebija się na pierwszy plan właśnie ta pogarda, nienawiść. Zapominamy o zwykłej ludzkiej przyzwoitości – mówił podczas konferencji Krzysztof Głuchowski.
Dyrektor zwrócił uwagę między innymi na niechęć części społeczeństwa wobec Ukraińców. Jak podkreślał, teatr powinien reagować na podobne zjawiska i przypominać o możliwości przyjęcia innej postawy – Mamy nadzieję, że świat może być o wiele lepszy, gdy zaczniemy nazywać rzeczy po imieniu. O tym jest trochę ten sezon – stwierdził Głuchowski.
Sezon rozpocznie się 9 października premierą „Układu scalonego” Roberta Jarosza w reżyserii Pawła Chomczyka. Spektakl dla młodszej publiczności powstaje we współpracy z Małopolskim Centrum Nauki Cogiteon i właśnie tam będzie prezentowany. Przedstawienie ma opowiadać o sytuacjach, których nie da się łatwo wyjaśnić za pomocą wiedzy i racjonalnych argumentów. Twórcy połączą tradycyjne aktorstwo z muzyką, multimediami oraz teatrem lalkowym. Paweł Chomczyk i Katarzyna Chomczyk prowadzą także LasFest, czyli festiwal poświęcony nowym zjawiskom w teatrze dla dzieci i młodzieży.
Pierwszą premierą na Dużej Scenie będzie „Kraków narodowej sztuce czyli tryumf miernoty” w reżyserii Agaty Dudy-Gracz. Przedstawienie zostanie pokazane 23 października i będzie kolejną częścią teatralnej opowieści reżyserki o Stanisławie Wyspiańskim. Akcja rozegra się przed krakowską premierą „Wesela” w 1901 roku. Widzowie spotkają przedstawicieli ówczesnego życia artystycznego i towarzyskiego, którzy stali się inspiracją dla Wyspiańskiego. Pierwsza część spektaklu będzie miała formę immersyjną, pozwalającą publiczności znaleźć się w samym środku wydarzeń. Druga zostanie przygotowana w bardziej klasycznej formule i ma dotyczyć teatralnych upiorów – Poznacie państwo cały establishment ówczesnego Krakowa, włącznie z Dagny Juel Przybyszewską, w którą wcieli się jedyna w Polsce etatowa głucha aktorka, Dominika Kozłowska – zapowiedział dyrektor teatru. W spektaklu wystąpi większość zespołu Teatru Słowackiego. Będzie to trzecie przedstawienie Dudy-Gracz poświęcone Wyspiańskiemu, po „Na kolana, panie Wyspiański!” oraz „Proszę Państwa, Wyspiański umiera”.
Na 27 listopada zaplanowano premierę spektaklu Mateusza Pakuły „Jeszcze dziś będziesz ze mną w…”. Przedstawienie zostanie pokazane na scenie MOS. Po teatralnej wyprawie do piekła w „Latającym Potworze Spaghetti” reżyser przeniesie akcję do nieba. Bohaterami religijnej farsy będą ksiądz oraz zakonnice. Humor ma zostać połączony z krytycznym spojrzeniem na polską religijność i dewocję. Krzysztof Głuchowski określił planowane przedstawienie jako „stand-upowy roast”.
Kolejną premierą na scenie MOS będzie „Reniferek” Richarda Gadda w reżyserii Marii Wojtyszko. Monodram Daniela Malchara opowie o miłosnej obsesji i prześladowaniu. Historia, oparta na doświadczeniach autora, stała się wcześniej podstawą głośnego serialu Netfliksa. Premierę zaplanowano na 14 lutego 2027 roku w ramach cyklu MOS Underground. Pięć dni później, 19 lutego, publiczność zobaczy „Jezusa Niechrystusa” Piotra Augustyniaka i Borysa Lankosza. Punktem wyjścia będzie pytanie o to, czy duchowość i wiara mogą funkcjonować bez instytucji religijnych. Twórcy zastanowią się również, co Jezus powiedziałby o współczesnym świecie i jak na jego pojawienie się zareagowałyby kościelne struktury. Wśród bohaterów znajdą się zbuntowany chłopak z polskiej prowincji, profesor Sorbony, wiolonczelistka będąca symbolem protestu klimatycznego, biblijny Jezus oraz autor eseju Piotr Augustyniak.
Na 19 marca zaplanowano premierę „Melancholii” Larsa von Triera w reżyserii Piotra Mateusza Wacha. Spektakl zostanie pokazany w Domu Machin. Ma opowiadać o zachowaniu ludzi w obliczu nieuniknionej katastrofy oraz o lęku przed końcem znanego świata. Wach jest laureatem nagrody przyznanej podczas 16. Forum Młodej Reżyserii. Nagrodą była możliwość przygotowania przedstawienia w Teatrze Słowackiego. W programie znalazła się również adaptacja „Przeminęło z wiatrem” Margaret Mitchell w reżyserii Jakuba Roszkowskiego. Premiera odbędzie się 22 maja 2027 roku, ale nie w Krakowie. Przedstawienie powstaje wspólnie z Teatrem im. Jana Kochanowskiego w Opolu i to właśnie tam zostanie pokazane po raz pierwszy. Krakowska publiczność będzie musiała poczekać na spektakl do początku 2028 roku. Przesunięcie terminu ma związek z remontem Teatru Słowackiego i czasowym zamknięciem jego głównej sceny. Zapowiedziano również międzynarodową koprodukcję z Théâtre Nanterre-Amandiers. Francuski reżyser Christophe Rauck przygotuje „Godziny” Michaela Cunninghama. W przedstawieniu wystąpią wyłącznie aktorzy krakowskiego teatru. Spektakl przedstawi jeden dzień z życia trzech kobiet żyjących w różnych okresach XX wieku. Ich historie łączy powieść „Pani Dalloway” Virginii Woolf. Polska premiera została przesunięta na październik 2027 roku, a więc odbędzie się już w kolejnym sezonie artystycznym.
Od maja do końca 2027 roku Duża Scena Teatru Słowackiego będzie niedostępna. Powodem jest planowany remont dolnej mechaniki sceny. Prace będą miały bezpośredni wpływ na repertuar oraz sposób działania instytucji. Teatr zamierza w tym okresie korzystać z innych obiektów, przenosić do nich część wydarzeń i rozwijać współpracę z pozostałymi instytucjami. Remont dolnej mechaniki będzie kolejnym etapem prac prowadzonych w zabytkowym budynku. Na 14 września zaplanowano osobną konferencję poświęconą zakończeniu remontu dachu teatru.
W nadchodzącym sezonie pojawią się również wydarzenia specjalne. Co trzy lata słynny żyrandol wiszący nad Dużą Sceną przechodzi konserwację. 25 października widzowie będą mogli zobaczyć go z bliska oraz uczestniczyć w zwiedzaniu teatralnych przestrzeni. Tego samego dnia na Kurtynie Kobiet zostaną odsłonięte hafty z nazwiskami kolejnych dwóch krakowianek. Na 16 listopada zaplanowano pokaz filmu „Nosferatu – symfonia grozy” Friedricha Wilhelma Murnaua z muzyką wykonywaną na żywo. Wydarzenie będzie nawiązywać do pierwszego pokazu kinematograficznego na ziemiach polskich. Odbył się on w budynku Teatru Słowackiego w 1896 roku, gdy Tadeusz Pawlikowski sprowadził do Krakowa urządzenie braci Lumière. W okolicach 1 listopada Teatr Telewizji pokaże „Dziady” w reżyserii Mai Kleczewskiej. Emisja zbiegnie się ze 125. rocznicą prapremiery dramatu oraz piątą rocznicą powstania krakowskiego przedstawienia.
Podczas prezentacji programu Krzysztof Głuchowski odniósł się do decyzji Zarządu Województwa Małopolskiego o przeprowadzeniu konkursu na stanowisko dyrektora. Postępowanie ma zostać rozstrzygnięte do maja 2027 roku. Obecna kadencja Głuchowskiego zakończy się pod koniec sierpnia. Dyrektor zapowiedział, że nie wystartuje w konkursie. Jego zdaniem decyzja władz województwa jest wyrazem braku zaufania, szczególnie w czasie prowadzenia dużych remontów, reorganizacji pracy i poszukiwania dodatkowej sceny – Sprawa jest oczywista, ten konkurs jest dlatego, żebym ja go nie wygrał – powiedział Głuchowski. Jak zaznaczył, przed podjęciem decyzji nie przeprowadzono z nim rozmowy ani audytu dotychczasowej działalności teatru – Jeżeli się podejmuje uchwałę i nie przeprowadza z dyrektorem rozmowy, nie robi audytu, nie sprawdza, co zrobił, na jakim jest etapie, a dyrektor jest w trakcie największych prac, przemian, w trakcie największego remontu, to rozumiem, że to jest wotum nieufności – stwierdził.
Głuchowski kieruje Teatrem Słowackiego od 2016 roku. Początkowo jego kontrakt obowiązywał przez trzy lata, a następnie został przedłużony na pięć sezonów. W 2024 roku powierzono mu kierowanie sceną przez kolejne trzy sezony. Decyzja zakończyła trwający od 2022 roku spór pomiędzy władzami województwa a zespołem teatru, który sprzeciwiał się próbie odwołania dyrektora.





















