Po weekendowej akcji rozdawania budek lęgowych w Nowej Hucie i Podgórzu część mieszkańców zwróciła uwagę na jakość wykonania otworów wlotowych – na lokalnych grupach dyskusyjnych pojawiły się ostrzeżenia, że krawędzie w budkach dla sikorek są bardzo ostre.
W sobotę w ramach walentynkowej akcji organizowanej przez MPO Kraków we współpracy z Urzędem Miasta rozdano tysiąc budek – po 500 na Alei Róż i 500 na Rynku Podgórskim. Mimo niesprzyjającej pogody ustawiła się długa kolejka chętnych.
Po przyniesieniu budek do domu jeden z mieszkańców opublikował wpis, w którym zwrócił uwagę, że w budce przeznaczonej dla sikorek krawędź otworu wlotowego jest bardzo ostra – zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz. Jak podkreślił, ptaki podczas budowy gniazda i karmienia młodych wlatują i wylatują nawet kilkaset razy, dlatego ostre drewno może stanowić dla nich zagrożenie.
Nie był to odosobniony przypadek. Na innych osiedlowych grupach pojawiały się podobne sygnały. „U nas to samo – trzeba było przeszlifować wejście, bo były drzazgi” – napisała jedna z mieszkanek. Inny użytkownik dodał: „Pomysł świetny, ale warto przed powieszeniem sprawdzić budkę i wygładzić otwór, żeby ptaki się nie pokaleczyły”. Część osób publikowała zdjęcia pokazujące nierówne wykończenie drewna wokół wlotu. Mieszkańcy podkreślają jednak, że problem można łatwo rozwiązać. Wystarczy kawałek papieru ściernego i kilka minut pracy, by wygładzić krawędź otworu. Po zeszlifowaniu drewna ryzyko uszkodzenia piór czy skaleczenia ptaków znacząco maleje.
Specjaliści od ochrony ptaków od lat wskazują, że budka lęgowa powinna mieć gładkie, równo wykończone wejście, bez drzazg i ostrych krawędzi. Przed zawieszeniem warto też sprawdzić wnętrze – czy nie ma wystających elementów lub odłamków drewna – oraz upewnić się, że konstrukcja jest stabilna.
Walentynkowa akcja rozdawania budek ma w Krakowie wieloletnią tradycję i co roku cieszy się dużym zainteresowaniem. Wszystkie budki i karmniki powstały w duchu gospodarki obiegu zamkniętego. Drewno wykorzystane do ich budowy pochodziło z odpadów wielkogabarytowych i starych mebli oddawanych przez mieszkańców do punktów PSZOK przy ul. Nowohuckiej i ul. Krzemienieckiej 40. Organizatorem akcji było Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w Krakowie wraz z Asocjacją Promotorów Radosnego Ptaka. Ta ostatnia – na której czele stoi Waldemar Domański – powstała przed laty, by działać na rzecz ratowania populacji wróbli w mieście.





















