Panele słoneczne na torach w Nowej Hucie? Trwa analiza pomysłu

źródło: Sun-Ways

Czy tramwaje w Krakowie mogłyby jeździć dzięki energii słonecznej? Dr Tomasz Witko z Katedry Technologii i Ekologii Produktu Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie przygotował analizę, w której sprawdził, czy na torach i przystankach tramwajowych w Nowej Hucie można zainstalować panele fotowoltaiczne. Wyniki pokazują, że takie rozwiązanie mogłoby obniżyć koszty zasilania komunikacji miejskiej i jednocześnie ograniczyć emisję dwutlenku węgla.

Badanie, którego rezultaty dr Witko opisał w artykule naukowym Feasibility and cost-effectiveness of installing photovoltaic panels in tram tracks at major stops in Krakow’s Nowa Huta district (Renewable Energy, 2025), dotyczyło przestrzeni międzytorzy oraz przystanków tramwajowych w Nowej Hucie. To obszar o szczególnym znaczeniu – dzielnica, której układ urbanistyczny i modernistyczna zabudowa zostały w 2023 roku uznane za pomnik historii, charakteryzuje się szerokimi ulicami i otwartymi przestrzeniami. To właśnie te warunki sprawiają, że możliwe jest maksymalne wykorzystanie promieniowania słonecznego. Naukowcy wskazali, że takie miejsca – pozbawione zacienienia przez wysokie budynki czy drzewa – mogą być atrakcyjną lokalizacją dla paneli PV. W praktyce oznacza to możliwość wytwarzania energii bez konieczności zajmowania nowych terenów, co w przypadku gęsto zabudowanych miast stanowi dużą barierę dla rozwoju odnawialnych źródeł energii.

Eksperci z Uniwersytetu Ekonomicznego przeanalizowali cztery największe węzły komunikacyjne Nowej Huty: Plac Centralny, Rondo Czyżyńskie, Rondo Kocmyrzowskie i węzeł Kombinat. W sumie w analizie uwzględniono 38 przystanków tramwajowych oraz ponad 13,5 kilometra linii dwutorowych. To właśnie tam – według wyliczeń – można by ustawić 891 paneli monokrystalicznych.

Może Cię zaciekawiać: Urząd miasta oszczędza na transporcie? Dowóz do środowiskowych domów samopomocy wstrzymany od listopada

Wnioski z analizy są jednoznaczne: roczna produkcja energii wyniosłaby około 419 MWh. To wystarczyłoby, by zasilić całą infrastrukturę przystankową, w tym systemy informacji pasażerskiej, a także wspomóc zajezdnię tramwajową przy ul. Ujastek, pokrywając około 10 proc. jej zapotrzebowania na energię. Co ważne, produkcja energii na tym poziomie wystarczyłaby także na potrzeby samej floty tramwajowej kursującej po analizowanych liniach.

Łączny koszt budowy instalacji fotowoltaicznej oszacowano na 350 tys. euro, czyli około 1,5 mln złotych. W budżecie dużego miasta nie jest to kwota zaporowa, a oszczędności wynikające z produkcji własnej energii elektrycznej mogą sięgać nawet 75 tys. euro rocznie. Oznacza to, że inwestycja mogłaby zwrócić się w okresie od 4 do 14 lat – w zależności od cen energii oraz kosztów eksploatacji paneli.

Poza aspektem ekonomicznym badacze podkreślają również korzyści środowiskowe. Zmniejszenie emisji dwutlenku węgla o prawie 275 ton rocznie wpisuje się w politykę klimatyczną Krakowa, który już od kilku lat intensywnie rozwija transport publiczny i ogranicza emisję zanieczyszczeń. Warto przypomnieć, że od 1 stycznia 2026 roku w mieście zacznie obowiązywać Strefa Czystego Transportu – choć Nowa Huta nie znajdzie się w jej granicach, to projekt fotowoltaiki mógłby stanowić dodatkowe narzędzie poprawy jakości powietrza w tej części Krakowa.

Jednym z kluczowych argumentów przemawiających za powodzeniem takiej inwestycji są warunki przestrzenne Nowej Huty. W przeciwieństwie do centrum miasta, gdzie torowiska często przebiegają wśród zabudowy lub drzew, linie tramwajowe w Hucie w dużej części biegną szerokimi arteriami, pozbawionymi zacienienia. Dzięki temu efektywność paneli z jednego metra kwadratowego byłaby odpowiednio wysoka, co przesądza o opłacalności projektu. Jak podkreślają autorzy analizy, to przykład na to, że odnawialne źródła energii w miastach nie muszą oznaczać budowy farm słonecznych na terenach podmiejskich. Często wystarczy spojrzeć na istniejącą infrastrukturę i wykorzystać ją w nowy sposób.

Warto przeczytać: Apelują do prezydenta Miszalskiego o przywrócenie punktu obsługi pasażerów przy ul. Podwalu

Choć badania przeprowadzono w Krakowie, autorzy raportu zwracają uwagę, że podobne rozwiązania mogłyby znaleźć zastosowanie także w innych polskich miastach dysponujących rozwiniętą siecią tramwajową – w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu czy Gdańsku. W miejscach, gdzie trudno o duże powierzchnie dachowe albo naziemne instalacje PV, torowiska mogłyby stać się naturalną alternatywą.

Na razie mowa o analizie, a nie gotowej inwestycji. Do wdrożenia potrzebne będą dalsze prace – zarówno techniczne, jak i finansowe, a także konsultacje z urbanistami i specjalistami od bezpieczeństwa. Eksperci zwracają uwagę, że nie powinny to być bariery nie do pokonania. Projekt wpisuje się w cele klimatyczne Unii Europejskiej. Zgodnie z założeniami, do 2030 roku udział energii elektrycznej w transporcie, przemyśle i ogrzewaniu ma wzrosnąć z obecnych 21,3 proc. do 32 proc. W największym stopniu ma się to odbywać właśnie dzięki inwestycjom w zieloną energię.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry