Park Aleksandry po rewitalizacji tonie w śmieciach. Mieszkańcy alarmują

Park Aleksandry w Krakowie, niedawno zrewitalizowany i promowany jako zielona przestrzeń rekreacyjna, budzi coraz więcej zastrzeżeń mieszkańców. Choć przy głównych alejkach widać efekty inwestycji, w głębi parku zalegają śmieci wielkogabarytowe, meble i odpady.

Park Aleksandry miał być zielonym miejscem do odpoczynku dla mieszkańców południowej części Krakowa. Po ubiegłorocznej rewitalizacji północnej części pojawiły się nowe ścieżki, drewniane kładki, oświetlenie i ławki. Park zyskał formę tzw. lasu miejskiego i rzeczywiście – przy głównych alejkach robi dobre wrażenie.

Problem zaczyna się jednak dalej od uczęszczanych tras. Jak wskazują mieszkańcy, w głębi parku zalegają śmieci wielkogabarytowe – stare meble, palety i fragmenty konstrukcji. Widać też ślady prowizorycznych obozowisk oraz miejsca po ogniskach – Wystarczy zejść z alejki i od razu widać, że nikt tego nie pilnuje – mówi jedna z mieszkanek okolicy. Zwraca ona uwagę, że odpady nie są usuwane na bieżąco, a problem narasta od dłuższego czasu. Mieszkańcy podkreślają, że kontrast między odnowioną częścią parku a jego zaniedbanymi fragmentami jest wyraźny.

Prace w parku zakończono w 2025 roku i objęły przede wszystkim jego północną część. Powstały nowe trasy spacerowe, drewniane kładki ułatwiające poruszanie się po podmokłym terenie, zamontowano oświetlenie oraz elementy małej architektury, takie jak ławki i kosze. Wprowadzono też nasadzenia, zachowując jednocześnie naturalny, leśny charakter tego miejsca. Inwestycja miała poprawić dostępność parku i uporządkować przestrzeń.

Pytania w tej sprawie wysłaliśmy do Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania oraz Zarządu Zieleni Miejskiej. Dotyczą one m.in. sprzątania parku oraz planowanych działań porządkowych.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry