Po dwóch kolizjach porzucił auto i uciekał hulajnogą. Miał 2,57 promila

Najpierw doprowadził do dwóch kolizji samochodem, później porzucił auto i próbował oddalić się z miejsca zdarzenia na hulajnodze elektrycznej. Finał tej nietypowej ucieczki okazał się dla 43-latka wyjątkowo kosztowny.

Do zdarzenia doszło w poprzedni weekend na ul. Nowohuckiej. Jak informuje Komenda Miejska Policji w Krakowie, kierujący samochodem osobowym najpierw doprowadził do dwóch kolizji drogowych, po czym odjechał z miejsc zdarzeń. Na tym jednak jego ucieczka się nie zakończyła. Mężczyzna porzucił samochód, przesiadł się na hulajnogę elektryczną i kontynuował jazdę. Po chwili przewrócił się i doznał obrażeń.

Podczas interwencji 43-latek zachowywał się agresywnie wobec policjantów i nie wykonywał wydawanych poleceń. W związku z tym funkcjonariusze użyli wobec niego środków przymusu bezpośredniego.

Mężczyzna został przewieziony do jednego z krakowskich szpitali, gdzie pobrano mu krew do badań. Jak przekazała policja, wyniki wykazały 2,57 promila alkoholu w organizmie oraz obecność środków odurzających. 43-latek będzie musiał liczyć się z poważnymi konsekwencjami prawnymi.

To nie był spokojny weekend na krakowskich drogach. Policjanci skontrolowali 1139 pojazdów i przeprowadzili 5432 badania stanu trzeźwości kierujących. Ujawniono 34 osoby prowadzące pojazdy pod wpływem alkoholu. Policjanci nałożyli 730 mandatów karnych, 151 kierowców pouczyli, a w 67 przypadkach skierowali do sądu wnioski o ukaranie. W tym samym czasie na terenie Krakowa doszło do 58 kolizji oraz sześciu wypadków, w których rannych zostało sześć osób.

To nie było jedyne niebezpieczne zdarzenie z udziałem hulajnogi elektrycznej odnotowane przez policjantów. Na skrzyżowaniu ulic Floriańskiej i św. Tomasza 28-letni kierujący hulajnogą nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i zderzył się z samochodem osobowym. W wyniku wypadku odniósł obrażenia. Z kolei dzień później 16-latek przewoził na jednej hulajnodze swojego kolegę, choć przepisy tego zabraniają. Nastolatek nie dostosował prędkości do warunków, stracił panowanie nad pojazdem i przewrócił się. Zarówno on, jak i pasażer jechali bez kasków ochronnych. Podczas oględzin zabezpieczonej hulajnogi okazało się, że pojazd mógł rozpędzić się nawet do 88 km/h. To ponad czterokrotnie więcej niż dopuszczalna przepisami maksymalna prędkość dla hulajnóg elektrycznych, która wynosi 20 km/h.

Policja przypomina, że użytkownicy hulajnóg elektrycznych są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego i mają obowiązek przestrzegania przepisów. Funkcjonariusze podkreślają również, że osoby do ukończenia 16. roku życia powinny korzystać z kasków ochronnych, a wszyscy użytkownicy tych pojazdów muszą zachować szczególną ostrożność.

.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry