Po wakacjach zachorował na dengę. Krakowski radny dziękuje lekarzom za szybką pomoc

źródło: Puls Krakowa

Urlop miał być czasem odpoczynku i rodzinnych wspomnień. Zamiast tego zakończył się diagnozą, która w Polsce wciąż brzmi egzotycznie. Michał Starobrat, radny Krakowa, poinformował, że po powrocie z zagranicznej podróży zachorował na dengę – wirusową chorobę przenoszoną przez komary w strefie tropikalnej.

Samorządowiec opisał swoją historię w mediach społecznościowych. Jak przyznał, z wyjazdu przywiózł „niemiłą pamiątkę”, której – jak żartobliwie dodał – nie zgłosił „do oclenia”. Choroba dotknęła jego samego, a nie najbliższych. Podkreślił, że w tej sytuacji to dla niego najważniejsze.

Denga to ostra choroba wirusowa przenoszona przez komary. Występuje przede wszystkim w krajach tropikalnych Azji, Afryki oraz Ameryki Południowej i Środkowej. Do zakażenia dochodzi wyłącznie poprzez ukłucie zakażonego komara – choroba nie przenosi się z człowieka na człowieka. W dobie łatwych i szybkich podróży międzykontynentalnych przypadki takie jak te odnotowane w Krakowie przestają być zjawiskiem wyjątkowym. Coraz więcej osób spędza urlopy w egzotycznych regionach świata, a wraz z nimi – nieświadomie – mogą powrócić również choroby typowe dla tamtych szerokości geograficznych.

Najczęstsze objawy dengi to wysoka gorączka, silne bóle głowy, mięśni i stawów, wysypka, wymioty oraz ogólne osłabienie organizmu. Przebieg choroby bywa zróżnicowany – od łagodnego po ciężki. Istotne jest to, że przebycie dengi daje trwałą odporność wyłącznie na jeden z czterech serotypów wirusa. Oznacza to, że możliwe jest ponowne zachorowanie. Co więcej, kolejne zakażenie może mieć cięższy przebieg i wiązać się z ryzykiem rozwoju tak zwanej ciężkiej dengi, określanej również jako denga krwotoczna.

Po powrocie do kraju radny trafił do Szpital Uniwersytecki w Krakowie, gdzie został objęty opieką Oddziału Klinicznego Chorób Zakaźnych. W swoim wpisie podziękował całemu zespołowi medycznemu, zwracając uwagę na profesjonalizm i szybkie rozpoznanie choroby. Szczególne słowa uznania skierował do kierownictwa oddziału oraz lekarza prowadzącego. Jak zaznaczył, dzięki doświadczeniu personelu udało się uniknąć poważniejszych komplikacji.

Od teraz z dumą i głębokim przekonaniem będę głosił, że w Krakowie mamy najlepszy szpital w Polsce, w którym pracują najlepsi specjaliści. Dziękuję – napisał.

W połowie lutego pisaliśmy o dwóch nastolatkach z Krakowa, którzy również zachorowali na dengę po powrocie z wakacji

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry