Przyczyną wykolejenia dwóch wagonów pociągu Polregio na trasie Miechów–Słomniki było naturalne wyłupanie szyny spowodowane niską temperaturą — poinformowała policja. W pociągu znajdowało się około 20 osób. Nikt nie odniósł obrażeń.
Do zdarzenia doszło we wtorek po godzinie 21 na jednym z kluczowych odcinków linii kolejowej Warszawa–Kraków. Pociąg relacji Kielce–Kraków wykoleił się na szlaku Miechów–Słomniki, co skutkowało natychmiastowym wstrzymaniem ruchu na tym fragmencie trasy. Wieczorem monitorowaliśmy kolejne decyzje służb i przewoźników dotyczące utrzymania przejezdności.
Ewakuacja pasażerów przebiegła sprawnie, a żadna z podróżujących osób nie wymagała pomocy medycznej. Składy dalekobieżne zostały skierowane na trasy objazdowe, natomiast dla pasażerów Polregio wprowadzono zastępczą komunikację autobusową.
W środę policja przekazała wyniki wstępnych ustaleń komisji zajmującej się badaniem zdarzenia. Jak poinformowano, nie stwierdzono ingerencji osób trzecich ani zewnętrznych czynników technicznych. „Nastąpiło naturalne wyłupanie szyny z powodu działania niskiej temperatury” — poinformowali funkcjonariusze, wskazując na bezpośrednią przyczynę wykolejenia. Od wczorajszego wieczoru Na miejscu pracują policjanci, Straż Ochrony Kolei i straż pożarna. Do działań włączono specjalistyczny sprzęt techniczny odpowiedzialny za wymianę uszkodzonego fragmentu toru oraz przywrócenie przejezdności szlaku. O zdarzeniu została również poinformowana prokuratura, zgodnie z obowiązującymi procedurami dotyczącymi incydentów kolejowych.
Ruch na odcinku pozostaje wstrzymany. Składy dalekobieżne kursują objazdami przez Olkusz, Trzebinię i Zawiercie. Przewoźnicy apelują o sprawdzanie aktualnych komunikatów, ponieważ opóźnienia mogą się zmieniać wraz z postępem prac technicznych.
Nie podano jeszcze terminu całkowitego przywrócenia ruchu. Decydujące będą dalsze oględziny infrastruktury oraz raport komisji kolejowej analizującej stan torowiska.





















