Ponad 107 tys. podpisów pod referendum w Krakowie. Zbiórka kończy się wcześniej

„Podpisów jest tak dużo, że możemy zakończyć zbiórkę wcześniej” – ogłosili inicjatorzy referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Pod wnioskiem podpisało się już ponad 107 tysięcy mieszkańców, dlatego komitet zdecydował, że akcja potrwa tylko do poniedziałku do godziny 20.

Według organizatorów w ostatnich dniach liczba podpisów wyraźnie przyspieszyła. Już teraz przekroczono znacznie próg wymagany do złożenia wniosku o referendum, który wynosi nieco ponad 58 tysięcy ważnych podpisów. Inicjatorzy chcą jednak zgromadzić jeszcze większą liczbę deklaracji poparcia, aby mieć pewność, że po weryfikacji formalnej wymagana liczba podpisów zostanie utrzymana.

– Podpisy zbieramy tylko do poniedziałku. Najbliższe dni to ostatni moment, żeby podpisać się pod wnioskiem i dołożyć swoją cegiełkę do całej akcji – powiedział podczas konferencji prasowej Jan Hoffman, inicjator referendum. Jak wyjaśnił, decyzja o wcześniejszym zakończeniu zbiórki ma związek z planowanym terminem złożenia podpisów w Krajowym Biurze Wyborczym. Komitet chce przekazać dokumenty najpóźniej 11 marca. Dzięki temu – jeśli wszystkie formalności zostaną spełnione – referendum mogłoby odbyć się najpóźniej 24 maja 2026 roku.

Zdaniem Hoffmana wcześniejszy termin głosowania zwiększa szansę na wysoką frekwencję. W późniejszym okresie w kalendarzu pojawia się bowiem długi weekend związany z Bożym Ciałem, a wtedy wielu mieszkańców wyjeżdża z miasta – Wierzę, że 24 maja krakowianie odwołają prezydenta Aleksandra Miszalskiego, a nowy rok szkolny, we wrześniu, będziemy mieć nowego prezydenta lub prezydentkę – mówił Hoffman podczas spotkania z dziennikarzami przed siedzibą krakowskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego.

Zbiórka podpisów rozpoczęła się 27 stycznia. Jak przyznaje inicjator referendum, na początku nie było pewności, czy akcja zakończy się sukcesem. Z czasem jednak zainteresowanie mieszkańców zaczęło rosnąć, a liczba podpisów systematycznie się zwiększała – Nie wiedzieliśmy, czy uda nam się w ogóle uzbierać podpisy. Walczyliśmy o każdy dzień, ale energia mieszkańców okazała się ogromna – podkreśla Hoffman.

Organizatorzy podkreślają, że sama akcja zbierania podpisów w dużej mierze opiera się na zaangażowaniu mieszkańców i wolontariuszy. Jak mówił Jan Hoffman, koszty funkcjonowania komitetu są niewielkie i dotyczą przede wszystkim podstawowych spraw organizacyjnych, takich jak strona internetowa, kamizelki dla osób zbierających podpisy czy utrzymanie biura. Według niego łączne wydatki komitetu to zaledwie kilka tysięcy złotych. Część działań informacyjnych wspierają również środowiska i organizacje sympatyzujące z inicjatywą referendalną.

Podpis można jeszcze złożyć w punktach zbiórki – m.in. w biurze komitetu przy ul. Włóczków 6, a także w siedzibie stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców przy ul. Królewskiej 67. W ostatnich dniach akcji stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców zdecydowało się dodatkowo wydłużyć godziny działania swojego punktu, aby jak najwięcej osób mogło jeszcze poprzeć inicjatywę. W weekend punkt przy ul. Królewskiej będzie otwarty od godziny 10 do 19, natomiast w poniedziałek – w ostatnim dniu zbiórki – od 9 do 20.

Po zakończeniu zbiórki podpisy zostaną przekazane do komisarza wyborczego, który sprawdzi ich ważność. Jeżeli co najmniej 58 tysięcy z nich okaże się prawidłowych, referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa oraz Rady Miasta będzie musiało zostać ogłoszone. Jeśli w referendum mieszkańcy zdecydują o odwołaniu władz miasta, konieczne będzie przeprowadzenie przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa oraz Rady Miasta. Według szacunków mogłyby się one odbyć na przełomie sierpnia i września.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry