Ponad 12 tysięcy podpisów w trzy dni. Organizatorzy referendum: „Skala zaskoczyła nawet nas” (Galeria)

Inicjatorzy referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa informują o szybkim tempie zbiórki podpisów. Według danych przedstawionych podczas konferencji prasowej, po kilku dniach akcji udało się zebrać około ponad 12 tysięcy podpisów mieszkańców popierających wniosek referendalny.

Spotkanie z mediami odbyło się w siedzibie komitetu referendalnego. Jak podkreślał Jan Hoffman, wybór miejsca nie był przypadkowy. Organizatorzy chcieli w ten sposób odpowiedzieć na pojawiające się w przestrzeni publicznej sugestie dotyczące rzekomo dużego zaplecza finansowego inicjatywy. W ich ocenie warunki, w jakich działa komitet, najlepiej pokazują skalę dostępnych środków. Hoffman przyznał, że tempo zbiórki znacznie przekroczyło pierwotne założenia. Na początku zakładano, że dziennie uda się zebrać około dwóch tysięcy podpisów. Tymczasem już na wczesnym etapie organizatorzy mówią o ponad 12 tysięcy podpisów, co – jak zaznaczają – przerosło ich oczekiwania.

Istotnym elementem akcji są bezpośrednie rozmowy z mieszkańcami. Hoffman relacjonował, że w trakcie zbiórki wielokrotnie spotykał się z osobami deklarującymi poparcie dla Platformy Obywatelskiej, które jednocześnie krytycznie oceniają sposób sprawowania władzy przez obecnego prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego. W jego ocenie skala i charakter tych reakcji nie są efektem zaplanowanej akcji politycznej, lecz autentycznych emocji społecznych, których – jak podkreślał – nie da się „zaprogramować”.

Hoffman odniósł się także do kwestii ważności podpisów. Zaznaczył, że komitet od początku zakłada możliwość zakwestionowania części z nich podczas weryfikacji. Z tego powodu organizatorzy przyjęli znacznie wyższy próg bezpieczeństwa. Ich zdaniem sens składania dokumentów do komisarza wyborczego pojawi się dopiero po zebraniu co najmniej 80 tysięcy podpisów. Docelowo chcieliby zgromadzić od 100 do 120 tysięcy podpisów przed ustawowym terminem, który upływa 30 marca.

Podczas konferencji głos zabrał również Piotr Kubiczek, który podkreślał skalę zaangażowania mieszkańców. Jako przykład wskazywał dzień, w którym samodzielnie zebrał około 400 podpisów. W jego ocenie zainteresowanie akcją jest wyraźnie widoczne zarówno na ulicach miasta, jak i w internecie. – Zgłaszają się kolejne osoby, dzwonią, pytają, gdzie można złożyć podpis – relacjonował. Zdaniem organizatorów dotychczasowy przebieg zbiórki pokazuje narastające niezadowolenie części mieszkańców z obecnych władz miasta. Jak podkreślają, kolejne tygodnie będą kluczowe dla oceny, czy to zainteresowanie przełoży się na zebranie wymaganej liczby podpisów i dalszy bieg procedury referendalnej.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry