Decyzja środowiskowa dla pierwszego etapu krakowskiego premetra została wydana, ale sama inwestycja w tej formule nie będzie realizowana. Jak informowaliśmy wcześniej w Pulsie Krakowa, dokument podpisany 27 lutego 2026 roku przez Prezydenta Oświęcimia formalnie kończy czteroletnie postępowanie administracyjne. Problem polega na tym, że Kraków nie planuje już budowy premetra, tylko pełnoprawnego metra, co oznacza konieczność rozpoczęcia nowej procedury.
Jak informowaliśmy, władze Krakowa odchodzą od koncepcji premetra i deklaruje budowę pełnoprawnego metra. Oznacza to, że wydana decyzja środowiskowa – choć obowiązująca – nie stanie się podstawą dalszych procedur inwestycyjnych.
Samo postępowanie od początku miało nietypowy charakter. Prezydent Oświęcimia został wyznaczony przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze do wydania decyzji środowiskowej dla budowy pierwszego etapu premetra w Krakowie, ponieważ władze tego miasta nie mogły prowadzić sprawy z powodu konfliktu interesów. Wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla premetra został złożony w 2022 roku. Ze względu na wyłączenie prezydenta Krakowa z postępowania – na trasie inwestycji znajduje się działka należąca do jego rodziny – sprawę przekazano do Oświęcimia. Decyzja dotyczy sześciokilometrowego odcinka od skrzyżowania ul. Piastowskiej z ul. Reymonta do ronda Młyńskiego. Większość trasy miała przebiegać pod ziemią, około 850 metrów – na powierzchni.
Decyzja dotyczy sześciokilometrowego odcinka od skrzyżowania ulic Piastowskiej i Reymonta do ronda Młyńskiego. Zgodnie z przyjętymi założeniami torowisko miało mieć długość około 6,13 km, z czego 5,31 km pod ziemią. Była to koncepcja tzw. premetra – systemu lżejszego, częściowo wychodzącego na powierzchnię i prowadzonego płycej niż klasyczne metro.
Po publikacji naszego wcześniejszego artykułu zapytaliśmy Urząd Miasta Krakowa o koszty przygotowania całej procedury. Z przekazanych danych wynika, że wydatki przekraczają dwa miliony złotych. Największa część tej kwoty to umowa zawarta w grudniu 2021 roku z firmą Ekovert Łukasz Szkudlarek. Dotyczyła opracowania dokumentacji środowiskowej niezbędnej do uzyskania decyzji. Łączne wynagrodzenie wykonawcy – wraz z aneksami – wynosi 1 mln 391 tys. zł brutto i ma charakter ryczałtowy, co oznacza, że nie rozbito go na szczegółowe kategorie prac.
Miasto zleciło również obsługę prawną i doradczą kancelarii RESIST Rezanko Sitek. W tym przypadku rozliczona kwota wyniosła 153 tys. zł. Zakres tej współpracy obejmował nie tylko samo postępowanie środowiskowe, ale także inne kwestie związane z przygotowaniem inwestycji, w tym zagadnienia legislacyjne. Część wynagrodzenia wciąż pozostaje do wypłaty. Do tej pory wykonawca otrzymał 700 tys. zł, natomiast kolejne 691 tys. zł ma zostać przekazane po rozliczeniu następnych etapów umowy. W efekcie całkowity koszt przygotowania decyzji środowiskowej dla premetra wynosi około 2,24 mln zł.
Dziś jednak kluczowe znaczenie ma zmiana koncepcji inwestycji. Zgodnie z nowymi założeniami ogłoszonymi przez władze miasta jesienią ubiegłego roku, krakowskie metro ma być systemem w pełni podziemnym, opartym na autonomicznych pojazdach i zaprojektowanym według innych parametrów technicznych niż premetro. Zmieniono również przebieg tras. Jak tłumaczył wiceprezydent Stanisław Mazur, na początku kadencji analizowano możliwość wykorzystania decyzji środowiskowej dla premetra przy realizacji metra. Ostatecznie uznano jednak, że rozwiązanie to wiązałoby się z istotnymi ryzykami formalno-prawnymi i mogłoby utrudnić dalsze etapy inwestycji.
Miasto przekonuje, że poniesione wydatki nie zostaną zmarnowane. W odpowiedzi na nasze pytania wskazano, że opracowana dokumentacja będzie stanowić „bazę wiedzy” dla kolejnych prac – zwłaszcza w zakresie analiz środowiskowych, geologicznych i technicznych. Władze miasta zapowiadają, że jeszcze w 2026 roku zostanie ogłoszony przetarg na przygotowanie pełnej dokumentacji dla pierwszej linii metra, obejmujący również uzyskanie nowej decyzji środowiskowej. Zgodnie z aktualnymi deklaracjami, przetarg na budowę miałby zostać ogłoszony w 2030 roku, a sama realizacja potrwać około pięciu lat.
Z formalnego punktu widzenia Kraków uzyskał decyzję środowiskową dla premetra. Z inwestycyjnego – miasto rozpoczyna nową procedurę dla metra. W sierpniu 2024 roku Aleksander Miszalski mówił w Polskim Radiu jasno: w 2028 roku ruszy budowa metra. Na początek sześciokilometrowy odcinek centralny pod Starym Miastem, koszt około pół miliarda złotych za kilometr. To była jego najważniejsza obietnica wyborcza, wokół której zbudował kampanię. Metro miało być symbolem zmiany, dowodem, że Kraków potrafi myśleć odważnie i realizować wielkie inwestycje. Władze miasta zapowiadają, że w 2026 powstanie dokumentacja techniczna i decyzja środowiskowa, w 2030 zostanie ogłoszony przetarg na budowę, a sama budowa potrwa pięć lat. Pierwsze metro w Krakowie pojedzie więc najwcześniej w 2035 roku. Zamiast łopaty w 2028 roku – przetarg w 2030. Zamiast spełnionej obietnicy – kolejne przesunięcie w czasie.





















