Poważny błąd prezydenta Krakowa. W liście do premiera znalazły się nieaktualne informacje

źródło: Puls Krakowa

Miał być pokaz siły Krakowa w walce o prestiżową inwestycję Europejskiej Agencji Kosmicznej, a wyszła kompromitacja. W liście do premiera Donalda Tuska prezydent Aleksander Miszalski przedstawia satelitę HYPE jako projekt „przygotowywany do wyniesienia na orbitę”. Problem w tym, że satelita został wystrzelony niemal rok wcześniej . W magistracie trwa gorączkowe prostowanie komunikatów, ale listu do premiera nie da się już wycofać. A gra toczy się o setki milionów euro i przyszłość Krakowa w europejskim wyścigu technologicznym.

Wracamy do sprawy o które pisaliśmy pod koniec ubiegłego roku. W grudniu 2025 roku prezydent Krakowa Aleksander Miszalski podpisał list do premiera Donalda Tuska, w którym przedstawił atuty miasta w walce o lokalizację Centrum Technologicznego Europejskiej Agencji Kosmicznej. Kraków walczy o inwestycję wartą setki milionów euro z Łodzią, Gdańskiem i Katowicami. To jedno z najważniejszych pism w tej sprawie. Wśród przykładów prezydent wymienia Akademię Górniczo-Hutniczą i projekty studenckie z zakresu kosmonautyki. Szczególną rolę przypisuje satelicie HYPE – najmniejszemu w historii Polski obiektowi typu PocketQube, stworzonemu przez studentów AGH. W liście czytamy: „Kolejnym projektem kosmicznym przygotowywanym w Krakowie jest satelita HYPE (…), który w najbliższym czasie zostanie wyniesiony na orbitę.”

Problem? Satelita HYPE został wyniesiony na orbitę 14 stycznia 2025 roku na pokładzie rakiety Falcon 9 w ramach misji SpaceX Transporter-12. Spędził niemal rok na orbicie i jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia… zakończył swoją misję, wchodząc w atmosferę i spalając się nad Ziemią. Informacja o tym została oficjalnie ogłoszona przez Koło Naukowe SatLab AGH na kilka dni przed wysłaniem listu do premiera. Czyli: satelita, który według prezydenta dopiero „czeka na start”, już dawno zakończył swoją misję. Nikt tego nie zauważył. Albo nie sprawdził

Informacja o zakończeniu misji HYPE’a była powszechnie dostępna. Pisały o niej media branżowe, a AGH oficjalnie komunikowało sukces studentów. Mimo to prezydent – lub jego współpracownicy – zamieścili w piśmie do premiera całkowicie nieaktualną informację. Co więcej, tuż po tym, jak sprawę ujawnił Puls Krakowa, z oficjalnej strony miasta zniknęły sformułowania o „planowanym wyniesieniu satelity”. Komunikat został dyskretnie poprawiony. Teraz miasto pisze tylko, że „w Krakowie powstał satelita HYPE”. Ale to poprawki po fakcie. Listu do premiera nie da się już poprawić. Został zarejestrowany, dostarczony do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i – co kluczowe – może mieć wpływ na ocenę merytoryczną kandydatury Krakowa.

źródło: Aleksander Miszalski

Na nasze pytania odpowiedziała również AGH. Koło Naukowe SatLab, odpowiedzialne za projekt, potwierdza wszystkie kluczowe fakty: „Wystrzelony 14 stycznia 2025 roku, HYPE zakończył swoją misję pod koniec grudnia, wchodząc w atmosferę Ziemi i spalając się. Był to pierwszy w pełni studencki satelita tego typu w Polsce, stworzony całkowicie przez nasz zespół.” Co więcej, AGH zaznacza, że aktualnie pracuje nad kolejną misją – PUCHACZEM, który ma wystartować dopiero w drugiej połowie 2026 roku. To prawdopodobnie tę informację pomylono lub błędnie zinterpretowano w krakowskim magistracie.

Zapytaliśmy Urząd Miasta Krakowa, jak doszło do tak poważnego błędu w oficjalnym piśmie do szefa rządu. Do momentu publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Nieoficjalnie słyszymy, że w magistracie trwa „wewnętrzna analiza”, kto odpowiada za treść dokumentu i dlaczego nie zweryfikowano tak elementarnego faktu jak data startu satelity. Redakcja Pulsu Krakowa skierowała też pytania do Kancelarii Premiera Donalda Tuska z prośbą o komentarz. Chcemy się dowiedzieć, czy list prezydenta Krakowa został uwzględniony w procedurze decyzyjnej i czy zawarte w nim błędy mogą wpłynąć na ocenę kandydatury miasta. Odpowiedź ma nadejść w najbliższych dniach.

Centrum Technologiczne ESA, które ma powstać w Polsce, będzie jednostką zajmującą się technologiami podwójnego zastosowania – cywilnymi i wojskowymi. Inwestycja, którą Polska współfinansuje kwotą ponad 550 mln euro, oznacza nowe miejsca pracy, współpracę z europejskimi ekspertami, dostęp do projektów kosmicznych i ogromne wzmocnienie pozycji wybranego miasta.

Kraków od początku był wskazywany jako jeden z naturalnych kandydatów – ze względu na zaplecze naukowe, AGH, przemysł technologiczny i międzynarodową rozpoznawalność. Ale po tej wpadce pozostali konkurenci – Katowice, Łódź i Gdańsk – mogą poczuć przewagę. Bo trudno budować swój wizerunek jako miasta nowoczesnych technologii, jeśli najważniejszy list do szefa rządu zawiera… nieprawdę o satelicie, który już dawno przestał istnieć.

Do sprawy wrócimy. Wkrótce opublikujemy stanowisko Kancelarii Premiera.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry