Budowa parkingu Park&Ride Bronowice w Krakowie budzi sprzeciw mieszkańców. Inwestycja za około 82 mln zł, ma objąć parking na 200 miejsc i terminal autobusowy. Podczas spotkania w Bronowicach pojawiły się zarzuty dotyczące utraty zieleni, zwiększonego ruchu i braku realnych korzyści dla okolicy.
Planowany obiekt ma powstać w rejonie skrzyżowania ul. Bronowickiej i Armii Krajowej, w sąsiedztwie przystanku kolejowego Kraków Bronowice. W ramach inwestycji przewidziano budowę zintegrowanego węzła przesiadkowego, który połączy transport kolejowy, tramwajowy i autobusowy. Kluczowym elementem ma być parking P&R na około 200 samochodów, zlokalizowany nad terminalem autobusowym przewidzianym na 12 stanowisk. Koszt inwestycji szacowany jest na około 82 mln zł, z czego ponad 50 mln zł ma pochodzić ze środków unijnych. Prace przygotowawcze rozpoczęły się w marcu i już na tym etapie doszło do pierwszych zmian w terenie – m.in. usunięto drzewa kolidujące z budową oraz przesadzono część wiśni rosnących w pobliżu wiaduktu.
W Bronowicach zniknely drzewa. Trwa przygotowanie terenu pod węzeł przesiadkowy i parking P&R
Spotkanie z mieszkańcami zgromadziło około 70 osób i od początku przebiegało w napiętej atmosferze. Uczestnicy zarzucali urzędnikom brak realnych konsultacji oraz ignorowanie wcześniejszych protestów. Podkreślano, że pomysł lokalizacji parkingu w tym miejscu był krytykowany od lat, a mimo to wrócił do realizacji. – „Ten pomysł był już kiedyś odrzucony, a teraz wraca jakby nigdy nic” – zwracała uwagę jedna z mieszkanek.
Najwięcej emocji wzbudza skala inwestycji w stosunku do jej efektów. Krytycy wskazują, że przy tysiącach samochodów wjeżdżających codziennie do Krakowa od strony zachodniej, parking na 200 miejsc nie wpłynie znacząco na ograniczenie ruchu. Jednocześnie realizacja inwestycji oznacza duże zmiany w organizacji przestrzeni i komunikacji w tej części miasta. – „Przy takim ruchu 200 miejsc niczego nie zmieni, to jest po prostu za mało” – oceniał jeden z mieszkańców.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że projekt wprowadzi dodatkowy ruch samochodowy i autobusowy w bezpośrednim sąsiedztwie osiedli. Pojawiają się też obawy związane z funkcjonowaniem terminala autobusowego, który – jak podkreślano podczas spotkania – w praktyce będzie działał jak niewielka zajezdnia. – „Robicie tu w praktyce małą zajezdnię autobusową, a nie tylko parking” – mówił jeden z uczestników dyskusji.
Kolejnym problemem jest utrata miejsc parkingowych. Na drogach wokół planowanej inwestycji codziennie parkuje około 50 samochodów mieszkańców, którzy – jak wskazują – nie mają alternatywy. Urzędnicy odpowiadają, że część tych pojazdów może przenieść się na nowy parking P&R, co ma poprawić sytuację na osiedlu. Ten argument nie przekonuje jednak mieszkańców. – „Już teraz nie mamy gdzie parkować, a po budowie będzie tylko gorzej” – podkreślała jedna z osób z okolicy.
Duże kontrowersje budzi także wycinka zieleni. W ostatnich tygodniach usunięto drzewa rosnące w rejonie inwestycji, co spotkało się z ostrą reakcją mieszkańców. Miasto zapowiada nasadzenia zastępcze – m.in. wzdłuż ul. Jasnogórskiej – ale ten kierunek nie zyskał akceptacji uczestników spotkania. – „Można sadzić drzewa gdziekolwiek, ale to nie zastąpi tego, co było tutaj” – komentowali mieszkańcy. W odpowiedzi na krytykę urzędnicy zapowiedzieli również dodatkowe nasadzenia w rejonie istniejącej alei wiśniowej.
Według zapowiedzi, w tej części Bronowic ma powstać tzw. „polana wiśniowa”, czyli większy teren zielony z dodatkowymi nasadzeniami – około 80 nowych drzew, głównie wiśni piłkowanych. To jednak plan na przyszłość, który nie zmienia obecnych odczuć mieszkańców związanych z utratą istniejącej zieleni. – „Na razie widzimy wycinkę, a nie żadną polanę” – mówiła jedna z mieszkanek.
Radna odchodzi z KO i przechodzi do opozycji. Będzie współpracować z Razem
Inwestycja została podzielona na trzy etapy. W pierwszym prowadzone są prace przygotowawcze, w tym budowa murów oporowych i przebudowa infrastruktury podziemnej. Kolejne etapy obejmą przebudowę torowiska oraz budowę samego terminala wraz z infrastrukturą towarzyszącą, taką jak windy, schody terenowe i ekrany akustyczne.
Przedstawiciele wykonawcy zapewniają, że zastosowana technologia ma ograniczyć wpływ robót na okoliczne budynki. Pale mają być wiercone, a nie wbijane, a na miejscu prowadzony będzie monitoring drgań. Mimo tych deklaracji mieszkańcy zapowiadają, że będą na bieżąco kontrolować przebieg prac i reagować na wszelkie nieprawidłowości. – „Będziemy patrzeć wam na ręce na każdym etapie” – zapowiedział jeden z uczestników spotkania.
W trakcie spotkania padły również pytania o konkretne korzyści dla mieszkańców okolicy. Odpowiedzi urzędników koncentrowały się na ogólnym usprawnieniu systemu transportowego miasta i integracji różnych środków komunikacji. Dla wielu uczestników nie była to jednak wystarczająca odpowiedź. – „Mówicie o korzyściach dla miasta, ale co z nami, którzy tu mieszkają?” – pytali mieszkańcy.





















