Po tygodniach sporów i publicznej presji miasto zdecydowało się przedłużyć obecne zasady działania kwiaciarek na Rynku Głównym. To oznacza, że handel kwiatami w tej formie będzie możliwy co najmniej do końca stycznia 2027 roku.
Jak informuje magistrat, dotychczasowe zasady sprzedaży kwiatów na Rynku Głównym w Krakowie pozostaną w mocy jeszcze przez kilka miesięcy – do 31 stycznia 2027 roku. Takie ustalenia zapadły podczas spotkania przedstawicieli krakowskich kwiaciarek z urzędnikami miejskimi, które odbyło się w piątek, 17 kwietnia 2026 roku. Oznacza to, że budzące duże emocje zmiany nie zostały wycofane, lecz jedynie przesunięte w czasie.
Jak już wcześniej informowaliśmy, miasto planuje wprowadzenie nowego modelu funkcjonowania stoisk z kwiatami. Zakłada on oddanie ich w dzierżawę w drodze przetargów – na podobnych zasadach, jakie obowiązują dziś w przypadku sprzedaży obwarzanków czy pamiątek. W praktyce oznacza to otwarcie rynku dla wszystkich zainteresowanych podmiotów, nie tylko dla dotychczasowych sprzedawców. Ten pomysł od początku budzi sprzeciw części środowiska. Krytycy wskazują, że wprowadzenie przetargów może doprowadzić do sytuacji, w której wielopokoleniowe kwiaciarki nie będą w stanie konkurować z firmami dysponującymi większym zapleczem finansowym. Doszło nawet do tego, że w ramach protestu po raz pierwszy od dekad w Wigilię na Rynku Głównym krakowskie kwiaciarki nie złożyły kwiatów pod pomnikiem Adama Mickiewicza.
Do sprawy wracamy po raz kolejny – pod koniec listopada informowaliśmy o planowanych przez miasto zmianach dotyczących funkcjonowania stoisk kwiatowych na Rynku. Zgodnie z zapowiedziami magistratu, dotychczasowy model – oparty na dzierżawie terenu przez spółkę kwiaciarek – ma zostać zastąpiony systemem przetargowym, identycznym jak w przypadku stoisk z pamiątkami, obwarzankami czy lodami. Władze miasta argumentują, że zmiana ma na celu ujednolicenie zasad i zwiększenie przejrzystości. Jednocześnie deklarują, że „priorytetem pozostaje zachowanie tradycji”. Kwiaciarki mogą prowadzić działalność do końca kwietnia 2026 roku, jednak – jak same zaznaczają – nie mają żadnej gwarancji, że po przetargu nadal będą obecne na Rynku. „Boimy się, że stracimy miejsce, gdzie pracowały nasze mamy i babcie, a nas zastąpią obcokrajowcy. Nowe stoiska są projektowane bez żadnego naszego udziału. Czujemy się bezsilne, bo to dla nas więcej niż praca” – pisały w przesłanym do naszej redakcji oświadczeniu.
Elementem sporu są także opłaty za korzystanie ze stoisk. Z danych przedstawionych przez miasto wynika, że obecne stawki dla kwiaciarek są znacząco niższe niż w innych segmentach handlu na Rynku. W przypadku sześciu stoisk o łącznej powierzchni 144 metrów kwadratowych miesięczny czynsz wynosi około 1970 zł netto, co daje niespełna 0,44 zł za metr kwadratowy dziennie. Dla porównania – sprzedawcy obwarzanków i pamiątek, funkcjonujący w systemie przetargowym, ponoszą znacznie wyższe koszty. Władze Krakowa arguentowały więc, że konieczne jest ujednolicenie zasad i stawek. Z kolei przeciwnicy zmian podkreślają, że sprawa nie sprowadza się wyłącznie do ekonomii – ich zdaniem chodzi również o zachowanie tradycji i unikalnego charakteru Rynku Głównego, którego kwiaciarki są ważnym elementem od dziesięcioleci.
W piątek, 17 kwietnia 2026 roku, odbyło się spotkanie przedstawicieli krakowskich kwiaciarek z reprezentantami Urzędu Miasta Krakowa. Rozmowy dotyczyły zasad dalszego funkcjonowania stoisk kwiatowych na Rynku Głównym oraz planowanych zmian w ich wyglądzie. Najważniejszym ustaleniem było przedłużenie obecnych zasad działalności. Tym samym handel będzie mógł być kontynuowany bez zmian w najbliższych miesiącach.
Decyzja porządkuje sytuację formalną kwiaciarek, które w ostatnim czasie działały na podstawie tzw. bezumownej zgody miasta. Dotychczasowa umowa wygasła w 2020 roku, a obecne zasady miały obowiązywać do 30 kwietnia 2026 roku. Ich przedłużenie oznacza, że sprzedaż kwiatów na Rynku Głównym będzie prowadzona w dotychczasowej formule przez kolejne miesiące. Podczas spotkania potwierdzono również, że obowiązujący regulamin targowisk pozostaje w mocy, a nadzór nad działalnością nadal sprawuje Wydział ds. Przedsiębiorczości i Innowacji.
Rozmowy dotyczyły także przyszłego modelu funkcjonowania stoisk. W ostatnich miesiącach miasto zapowiadało wprowadzenie zmian, które zakładały m.in. odejście od trybu bezprzetargowego i wprowadzenie systemu otwartego dla innych podmiotów. Obecnie te decyzje nie zostały wdrożone, a strony kontynuują rozmowy na temat możliwych rozwiązań. Jednym z głównych tematów spotkania były kwestie związane z wyglądem stoisk. Na tym etapie nie przedstawiono ostatecznych projektów. Jak poinformowano, trwają rozmowy z właściwymi instytucjami, w tym z konserwatorem zabytków. Z jego stanowiska wynika, że dopuszczalna jest wyłącznie forma straganów. Oznacza to, że ewentualne zmiany nie będą obejmować trwałej zabudowy ani bardziej rozbudowanych konstrukcji.
W przygotowanie nowych rozwiązań włączone są same kwiaciarki. Uczestniczą w pracach nad projektem i zgłaszają swoje uwagi. W trakcie spotkania wskazywano, że nowe stoiska powinny być dostosowane zarówno do wymogów estetycznych, jak i warunków codziennej pracy na Rynku Głównym. Poruszono również kwestie infrastrukturalne, w tym stan parasoli oraz zasady dzierżawy skrzyń wykorzystywanych przez sprzedawców.





















