„Prezydencie, pora spełnić obietnice”. Kibice z Nowej Huty rozliczają prezydenta Miszalskiego

źródło: Ultras&Tifo Photo-Video

Kibice z Nowej Huty przypomnieli prezydentowi Aleksandrowi Miszalskiemu o jego najgłośniejszej obietnicy wyborczej – nowym stadionie dla Hutnika.

Szesnaście miesięcy po wyborach samorządowych, w których Aleksander Miszalski został prezydentem Krakowa, kibice Hutnika przypomnieli mu o jednej z jego najgłośniejszych obietnic. Na płocie przy stadionie przy ul. Ptaszyckiego w Nowej Hucie zawisł transparent z dużym napisem: „PREZYDENCIE, PORA SPEŁNIĆ OBIETNICE! NA NOWY STADION CZEKA NOWA HUTA, MIESZKAŃCY I KIBICE.” Baner pojawił się kilka godzin przed meczem Hutnika Kraków z Wisłą Kraków w 1/16 finału Pucharu Polski. Dla kibiców z Nowej Huty to nie tylko sportowe wydarzenie, ale też moment, by zapytać prezydenta, dlaczego po ponad roku od objęcia urzędu nie widać żadnych efektów zapowiadanej inwestycji.

Transparent, widoczny już z ulicy, szybko przyciągnął uwagę kibiców i mediów. Hasło jest proste i dosadne: minęło ponad półtora roku od kampanii wyborczej, a na Suchych Stawach wciąż nic się nie zmieniło. Stadion Hutnika, od lat w opłakanym stanie, nadal czeka na przebudowę. Obietnica nowoczesnego obiektu, którą Miszalski powtarzał w kampanii i podczas spotkań z mieszkańcami Nowej Huty, jak dotąd nie doczekała się realizacji. Autorzy transparentu nie podpisali się pod hasłem, ale jak mówią mieszkańcy, trudno nie zgodzić się z jego przesłaniem. – Od lat słyszymy obietnice, a stadion wygląda tak samo – komentują kibice przed meczem.

Stadion Hutnika przy ul. Ptaszyckiego powstał w latach 50. XX wieku i przez dekady był jednym z najważniejszych obiektów sportowych w Nowej Hucie. Rozgrywano tu mecze ligowe i spotkania reprezentacji młodzieżowych, a klub wychował setki zawodników, którzy później grali w najwyższych ligach. Dziś obiekt jest w złym stanie technicznym, a część trybun nie spełnia wymogów bezpieczeństwa. Zardzewiałe barierki, pękające schody i przestarzałe zaplecze kontrastują z ambicjami klubu i jego kibiców.

TYLKO U NAS: Co się stanie, gdy dług Krakowa przekroczy 9,5 miliarda złotych?

W marcu 2024 roku miasto zaprezentowało koncepcję nowego stadionu Hutnika – na około osiem tysięcy miejsc, z pełnym zadaszeniem i zapleczem spełniającym wymogi UEFA. Wydano nawet decyzję środowiskową, a inwestycję wpisano do miejskiego planu zadań inwestycyjnych. Później jednak prace utknęły. Nie zakończono procedur planistycznych, a projekt okazał się niezgodny z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania. Dokumentacja projektowa nadal nie została ukończona.

Miasto ma już decyzję środowiskową dla inwestycji, ale brakuje kluczowych dokumentów – przede wszystkim projektu budowlanego i aktualnego planu zagospodarowania, który pozwoliłby rozpocząć prace. Urzędnicy zapowiadają, że w najlepszym wypadku budowa mogłaby ruszyć w drugiej połowie 2026 roku. W budżecie Krakowa na 2025 rok znalazły się jedynie środki na prace przygotowawcze i drobne modernizacje obecnego obiektu. O pełnym finansowaniu nowego stadionu nie ma na razie mowy. Wstępny koszt inwestycji szacowano na około 150 milionów złotych, ale to jedynie orientacyjne dane sprzed roku.

Dla mieszkańców Nowej Huty budowa stadionu Hutnika była jedną z najgłośniejszych obietnic wyborczych Aleksandra Miszalskiego. W kampanii, na kilka miesięcy przed czerwcowymi wyborami 2024 roku, mówił on, że stadion wymaga zmian, a inwestycja powinna być przemyślana i dopasowana do potrzeb dzielnicy.

Obecny stadion Hutnika wymaga niewątpliwie zmian. Szczegóły inwestycji powinny zależeć z jednej strony od planów rozwoju klubu, z drugiej od potrzeb lokalnej społeczności w kontekście infrastruktury dodatkowej. Ważne, żeby był także jak najbardziej efektywny w utrzymaniu, by nie stanowił dla klubu znacznego obciążenia w przyszłości – mówił Aleksander Miszalski w trakcie kampanii wyborczej.

Wówczas kandydat na prezydenta dodawał, że liczy na możliwość pozyskania środków zewnętrznych i że stadion powinien być częścią szerszego programu rozwoju sportu w Krakowie:
– Przy wykorzystaniu energooszczędnych rozwiązań i odnawialnych źródeł energii być może byłaby szansa uzyskać także dofinansowanie ze środków zewnętrznych. Obiekt powinien być elementem programu rozwoju sportu w całym mieście, żeby infrastruktura w różnych dzielnicach się uzupełniała. Dzielnice nowohuckie takiej nowoczesnej, sportowej infrastruktury dziś nie mają. Podkreślał wówczas, że Nowa Huta zasługuje na nowe obiekty sportowe i miejsca aktywizujące mieszkańców:

Nowohuckie dzielnice rzeczywiście potrzebują nowych miejsc do uprawiania sportu i rekreacji. Pracujemy z ekspertami i przedstawicielami klubów nad programem sportowym. Za wcześnie, by podać szczegóły, ale to istotny element mojego programu wyborczego. Huta jak najbardziej zasługuje na nowe obiekty sportowe – deklarował Miszalski na początku 2024 roku.

Rzeczywistość po szesnastu miesiącach wygląda jednak znacznie skromniej. Zamiast nowej budowy miasto ograniczyło się do działań tymczasowych: poprawy oświetlenia, montażu monitoringu, modernizacji boiska i instalacji systemu podgrzewania murawy. Prace te mają zapewnić zgodność z wymogami licencyjnymi, ale nie zmieniają faktu, że stadion Hutnika nadal wygląda jak z poprzedniej epoki.

PISZEMY O TYM CO WAŻNE: Mniej tramwajów, więcej długu. Kraków tnie kursy, bo zaczyna brakować pieniędzy?

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry