W gmachu Sejm Rzeczypospolitej Polskiej odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Budowy Metra w Krakowie. Do Warszawy przyjechał prezydent Krakowa Aleksander Miszalski wraz ze swoimi zastępcami, by przedstawić plany budowy pierwszej linii metra i zabiegać o wsparcie rządu w nowej perspektywie unijnej.
Już początek wystąpienia miał być sygnałem, że miasto przechodzi od dyskusji do działania. – W Krakowie robimy, nie gadamy – podkreślił prezydent, zapowiadając pokaz slajdu z przebiegiem planowanej trasy. Chwilę później pojawiły się jednak problemy techniczne. Slajd nie chciał się uruchomić. Przez kilkadziesiąt sekund w sali panowała cisza, przerywana próbami przywrócenia prezentacji. Dopiero po chwili udało się wyświetlić materiał i kontynuować wystąpienie.
źródlo: Sejm.pl
Kiedy uporano się z problemami technicznymi, prezydent przeszedł do szczegółów. Jak mówił, „Kraków ma harmonogram, zespół ekspercki i jasno określony plan działania”, a metro ma być „narzędziem wspomagającym rozwiązanie najważniejszych wyzwań metropolii: poprawy jakości powietrza, sprawności przemieszczania się, odporności infrastrukturalnej i bezpieczeństwa mieszkańców, a także wzmocnienia potencjału gospodarczego miasta”.
Jednocześnie wyraźnie zaznaczył, że bez państwa inwestycja nie będzie możliwa. – Takiej inwestycji żaden samorząd w Europie nie realizuje samodzielnie – mówił, wskazując na konieczność wsparcia rządu w wymiarze finansowym, legislacyjnym i proceduralnym.
Koalicja Obywatelska szuka następcy Miszalskiego. W kuluarach krąży lista nazwisk – Puls Krakowa
W podobnym tonie wypowiadał się zastępca prezydenta Stanisław Mazur. Przekonywał, że metro to „projekt cywilizacyjny – nie tylko dla Krakowa, ale i dla państwa”, a brak takiej infrastruktury w drugim największym ośrodku miejskim w Polsce staje się barierą rozwojową. Zwracał przy tym uwagę, że „żadna linia metra w Europie nie powstaje bez dominującej roli władz centralnych, zarówno w finansowaniu, jak i w tworzeniu specjalnych ram prawnych”.
Poseł Dominik Jaśkowiec wskazywał natomiast, że oczekiwania miasta wobec rządu koncentrują się wokół trzech obszarów: know-how, zmian proceduralnych oraz finansowania. W jego ocenie „finansowanie ze środków Unii Europejskiej jest tym, o czym warto rozmawiać”.
Ze strony rządu padły deklaracje dotyczące nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej na lata 2028–2034. Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Karnowski podkreślał, że obecna perspektywa to „właściwy moment do rozmów o finansowaniu metra w Krakowie”. Z kolei wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec mówił o „planach zabezpieczenia do 10 mld euro w ramach środków regionalnych na program metrowy”, który miałby objąć budowę systemów metra w Polsce, w tym w Krakowie, oraz o gotowości do zapewnienia wsparcia eksperckiego. Przedstawiciele resortów mówili o staraniach o wyodrębnienie takiej kwoty w ramach środków przeznaczonych dla Polski, jednak na tym etapie są to zapowiedzi i element negocjacji dotyczących przyszłych Wieloletnich Ram Finansowych.
Czytaj także: Nakład urzędowej gazetki rośnie o 600 proc. Rachunek przekracza 2 mln zł
Warto podkreślić, że mowa jest o finansowaniu systemów metra w Polsce, a nie wyłącznie o inwestycji w Krakowie. Oznacza to, że ewentualna pula środków – jeśli zostałaby wynegocjowana – dotyczyłaby kilku miast. W ostatnich miesiącach wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz mówił, że w Polsce metro powinno powstać nawet w dziesięciu miastach. Deklaracje z Sejmu wpisują się więc w szerszą wizję rozwoju tego typu infrastruktury, choć na razie nie towarzyszą im przyjęte dokumenty rządowe ani formalne decyzje finansowe.
Wiceminister finansów Jurand Drop zaznaczył, że projekt krakowskiego metra znajduje się dziś „w fazie przechodzenia od etapu dyskusji do poszukiwania konkretnych źródeł finansowania unijnego, przy zapewnieniu wkładu własnego ze środków centralnych”. Wypowiedzi przedstawicieli resortów koncentrowały się na negocjacjach Wieloletnich Ram Finansowych UE oraz na montażu finansowym łączącym środki unijne z krajowymi.
Podczas posiedzenia poruszono również kwestię bezpieczeństwa. Wskazywano, że „w kontekście ustawy o ochronie ludności metro może stać się kluczowym elementem systemu schronienia dla mieszkańców aglomeracji krakowskiej”. Gen. bryg. Kazimierz Sankowski zapowiedział możliwość dofinansowania elementów ochronnych ze środków związanych z obronnością.
Czytaj także: „Rzeczpospolita”: Dlaczego Kraków tak szybko odwrócił się od Aleksandra Miszalskiego?





















