Prezydent Miszalski sprawdza, co piszą o nim w mediach. Za pieniądze krakowian

źródło: Puls Krakowa

Dotarliśmy do umowy, na podstawie której Urząd Miasta Krakowa zlecił monitoring mediów obejmujący nazwisko urzędującego prezydenta. System zbiera publikacje, w których pojawia się „Aleksander Miszalski” – od artykułów prasowych po wpisy w internecie.

Chodzi o umowę zawartą w 2026 roku z firmą Instytut Monitorowania Mediów. W dokumentach wskazano dwa hasła objęte stałym wyszukiwaniem: „Kraków” oraz „Aleksander Miszalski” . Każde ich użycie w mediach trafia do systemu i jest zapisywane w bazie dostępnej dla urzędu. To oznacza, że monitoring nie dotyczy wyłącznie informacji o mieście jako instytucji, ale obejmuje również wszystkie publikacje odnoszące się bezpośrednio do osoby pełniącej funkcję prezydenta.

Zakres usługi obejmuje cztery obszary: prasę, internet – w tym media społecznościowe – radio i telewizję . Do umowy dołączono szczegółowe wykazy źródeł. To rozbudowane zestawienia obejmujące setki i tysiące mediów, od największych redakcji po niewielkie serwisy tematyczne.

W części dotyczącej prasy znajdują się wszystkie największe dzienniki ogólnopolskie: „Gazeta Wyborcza”, „Rzeczpospolita”, „Fakt”, „Super Express”, „Puls Biznesu”, „Dziennik Gazeta Prawna” . Obok nich wpisano tygodniki opinii, takie jak „Polityka”, „Newsweek”, „Do Rzeczy”, „Sieci” czy „Wprost”. Lista obejmuje również setki miesięczników i magazynów branżowych – od tytułów gospodarczych po wyspecjalizowane pisma dotyczące budownictwa, energetyki, medycyny czy administracji publicznej. Monitoring obejmuje więc zarówno główne media informacyjne, jak i publikacje kierowane do węższych grup odbiorców.

Ponad 4 mln zł na gazetkę Miszalskiego? Urząd zwiększa nakład i wydatki

Radio i telewizja to pełen przekrój rynku. Monitoring obejmuje największe stacje ogólnopolskie – RMF FM, Radio Zet, TOK FM, Polskie Radio (PR1, PR3, PR24), Polsat i Polsat News – a także kanały informacyjne działające przez całą dobę . W wielu przypadkach zapisano monitoring całodobowy. W innych wskazano konkretne pasma i audycje, takie jak serwisy informacyjne nadawane o pełnych godzinach czy programy publicystyczne, w których pojawiają się rozmowy i komentarze.

Jeszcze szerzej wygląda część regionalna. W wykazach znajdują się dziesiątki lokalnych rozgłośni radiowych oraz oddziałów telewizji publicznej – od TVP3 Białystok, przez TVP3 Gdańsk, po TVP3 Katowice . W wielu przypadkach wskazano konkretne programy, godziny emisji oraz typy audycji, które mają być objęte monitoringiem. Oznacza to, że system zbiera nie tylko informacje „czy coś się pojawiło”, ale także „gdzie i w jakim programie”.

Największy zakres dotyczy internetu. Wykaz monitorowanych serwisów obejmuje tysiące stron – od dużych portali informacyjnych po blogi, fora i serwisy hobbystyczne . Na liście znajdują się zarówno znane redakcje, jak i niewielkie strony o ograniczonym zasięgu. System nie ogranicza się więc do mediów opiniotwórczych, tylko zbiera materiały z bardzo szerokiego zakresu sieci.

„To nie ja zadłużam miasto”. Prezydent tłumaczy rosnący dług Krakowa

Monitoring działa w trybie ciągłym. Materiały trafiają do systemu nawet co 15 minut . Oprócz tego urząd otrzymuje codzienne raporty przesyłane mailowo oraz raporty miesięczne i roczne. W przypadku radia i telewizji materiały mają być dostępne w ciągu kilku godzin od emisji programu. Oznacza to, że baza danych jest na bieżąco uzupełniana o nowe publikacje. Do systemu trafiają wyłącznie treści redakcyjne. Umowa wyłącza reklamy, ogłoszenia, filmy, seriale oraz programy rozrywkowe i konkursowe . Zbierane są artykuły, wypowiedzi i materiały informacyjne, czyli treści, które tworzą przekaz medialny.

System umożliwia przeszukiwanie materiałów, ich przeglądanie i archiwizowanie w ramach jednej platformy dostępnej dla urzędu. Wszystkie publikacje trafiają do wspólnej bazy danych, gdzie są porządkowane według określonych parametrów . Do systemu wprowadzane są zarówno teksty, jak i materiały audio oraz wideo, które wcześniej zostały zarejestrowane w ramach monitoringu.

Użytkownicy mogą wyszukiwać materiały na podstawie słów kluczowych, w tym wskazanych w umowie haseł. System pozwala zawężać wyniki według dat publikacji, rodzaju medium oraz konkretnego źródła . Dzięki temu możliwe jest szybkie sprawdzenie, gdzie i kiedy pojawiła się dana informacja oraz porównanie materiałów z różnych mediów. Każdy materiał trafia do archiwum i pozostaje dostępny do ponownego przeglądania. Dane są przechowywane w systemie i mogą być wykorzystywane także po upływie czasu. Pozwala to wracać do wcześniejszych publikacji i zestawiać je z nowszymi.

Dostęp do bazy odbywa się przez platformę monitoringu, do której logują się użytkownicy wskazani przez urząd. To tam trafiają również raporty przygotowywane w ramach umowy – zarówno codzienne zestawienia, jak i raporty miesięczne oraz roczne . Raporty zawierają przegląd materiałów z danego okresu i umożliwiają ich szybkie przejrzenie.

Koszt usługi wynosi 5 540 zł miesięcznie, co daje 60 942 zł rocznie . W tej kwocie zawiera się dostęp do systemu, monitoring wszystkich wskazanych źródeł oraz przygotowywanie raportów.

W związku z tą umową wysłaliśmy pytania do Urzędu Miasta Krakowa. Pytamy m.in. o cel monitoringu, sposób wykorzystania raportów oraz o to, dlaczego w zakresie umowy znalazło się nazwisko urzędującego prezydenta. Chcemy również wiedzieć, kto ma dostęp do systemu i w jaki sposób wykorzystywane są zbierane materiały. Zwróciliśmy się także o udostępnienie raportów przygotowywanych w ramach umowy. Po ich otrzymaniu planujemy pokazać ich przykłady i zakres publikowanych danych. Chcemy, aby mieszkańcy Krakowa mogli zobaczyć, jakie informacje są gromadzone i w jaki sposób są prezentowane w raportach przygotowywanych na zlecenie miasta.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry