Prezydent Miszalski zniknął z rolek? Od 16 godzin cisza na Facebooku [Okiem Krakusa]

Jeszcze kilka miesięcy temu radny miasta Rafał Zawiślak postanowił policzyć aktywność prezydenta Aleksandra Miszalskiego w mediach społecznościowych. W opublikowanym pod koniec grudnia zestawieniu wyliczał, że przez pierwsze 407 dni roboczych kadencji prezydent miał opublikować 182 rolki na Facebooku, 193 filmy na Instagramie i 151 materiałów na TikToku. Jak podkreślał radny, dawało to średnio ponad sześć rolek i filmów dziennie.

„Czy tym ma się zajmować prezydent Krakowa w XXI wieku? Miasta z największym zadłużeniem w Polsce?” – pytał wtedy Zawiślak, zestawiając działalność samorządową z internetową aktywnością prezydenta.

„Minęło 407 dni roboczych z 588 dni kadencji Aleksandra Miszalskiego. W tym czasie nagrał i umieścił w swoich PRYWATNYCH social mediach: 182 rolki na FB, 193 filmy na Instagram, 151 filmiki nam TikToka – średnio przez te 407 dni pracy w urzędzie umieszczał minimum dwie rolki dziennie na każdym z tych portali. W sumie to ponad 6 rolek dzienne! Czy tym ma się zajmować prezydent Krakowa w XXI wieku? Miasta z największym zadłużeniem w Polsce? Nagrywaniem i wrzucaniem do sieci 6 ROLEK dziennie? ROLKI prezydent nagrywa przeważnie na terenie UMK, w swoim gabinecie, na korytarzu czy nawet na dachu magistratu w godzinach pracy. Prezydent miasta to urzędnik o statusie największego menadżera tego miasta. To tak jakby prezes czy inny prywatny właściciel dużego przedsiębiorstwa zamiast niwelować zadłużenie swojej firmy zajmował się nagrywaniem rolek na prywatne social media!
Znacie takich ludzi? Ja nie znam. Pozostawię Was z pytaniem… Prezydent Krakowa czy celebryta internetowy!?” – pisał pod koniec ubiegłego roku radny Zawiślak.

Tymczasem dziś w krakowskim internecie można odnotować sytuację niemal bez precedensu. Od około 16 godzin na facebookowym profilu Aleksandra Miszalskiego nie pojawiła się żadna nowa rolka, film ani dynamiczny materiał nagrany „prosto z magistratu”. Cisza. Żadnego ujęcia z gabinetu, żadnego spaceru po urzędzie, żadnego nagrania z dachu magistratu.

A to może zaskakiwać szczególnie dlatego, że od momentu ogłoszenia inicjatywy referendalnej aktywność prezydenta w mediach społecznościowych wyraźnie przyspieszyła. Co wydawało się trudne, zważywszy na wcześniejsze wyliczenia Rafała Zawiślaka mówiące już o ponad sześciu materiałach dziennie publikowanych przez prezydenta w różnych serwisach społecznościowych.

W ostatnich tygodniach profile prezydenta praktycznie co 2-3 godziny zapełniały się nowymi materiałami. Referendalna atmosfera sprawiła, że media społecznościowe stały się jednym z głównych kanałów politycznej komunikacji magistratu. Ale to niejedyny kanał tej aktywności. Na nieszczęście dla podatników z Krakowa prezydent postanowił opisać swoją działalność również w tradycyjny sposób – na papierze. O tym, ile kosztuje mieszkańców Krakowa taka forma autoprezentacji, piszemy w tekście poniżej:

Być może to tylko chwilowa przerwa przed kolejną serią nagrań . A być może pierwszy sygnał, że w otoczeniu prezydenta ktoś uznał, iż mieszkańcy Krakowa zaczęli dostawać od politycznego marketingu więcej rolek niż informacji. Jak ćwierkają w krakowskim magistracie, niewykluczone, że spokojniejszy Aleksander Miszalski może być efektem kolejnych zmian wśród osób odpowiadających za jego wizerunek i komunikację.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry