Dziewięciu salezjanów zamordowanych przez Niemców podczas II wojny światowej zostało w sobotę ogłoszonych błogosławionymi. Podczas uroczystości w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Łagiewnikach głos zabrał także prezydent Karol Nawrocki, który podkreślał znaczenie wartości chrześcijańskich i zachęcał do poznawania życiorysów nowych błogosławionych.
W imieniu papieża Leona XIV beatyfikacji dokonał kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych. Do grona błogosławionych zostali włączeni ks. Jan Świerc, ks. Ignacy Antonowicz, ks. Ignacy Dobiasz, ks. Karol Golda, ks. Franciszek Ludwik Harazim, ks. Franciszek Miśka, ks. Ludwik Mroczek, ks. Włodzimierz Szembek i ks. Kazimierz Wojciechowski.
Wszyscy byli salezjanami. Przed wojną prowadzili działalność duszpasterską, wychowawczą i edukacyjną. Po wybuchu wojny zostali aresztowani przez niemieckiego okupanta. Trafili do obozów koncentracyjnych Auschwitz i Dachau, gdzie ponieśli śmierć w latach 1941–1942.
Podczas uroczystości odczytano list apostolski papieża Leona XIV, w którym podkreślono, że nowi błogosławieni byli „gorliwymi głosicielami Ewangelii”, którzy nie bali się świadczyć o Chrystusie aż do przelania krwi. Od teraz będą mogli być publicznie czczeni jako błogosławieni, a ich wspomnienie liturgiczne wyznaczono na 23 maja. Jednym z najbardziej poruszających momentów uroczystości było wniesienie pamiątek związanych z życiem nowych błogosławionych. Ponieważ ich ciała zostały spalone w niemieckich obozach koncentracyjnych, do ołtarza przyniesiono m.in. ziemię z Auschwitz, testament ks. Jana Świerca, dokumenty, listy oraz przedmioty osobiste należące do zamordowanych kapłanów.
W homilii kard. Marcello Semeraro przypominał, że beatyfikacja nie jest wspomnieniem tragedii wojny, ale świadectwem wiary i odwagi ludzi, którzy pozostali wierni swoim przekonaniom mimo prześladowań – Nie świętujemy dziś smutku tamtych wydarzeń, ale raczej chwałę Jezusa Chrystusa, która promieniuje ze świadectwa tych kapłanów, synów św. Jana Bosko, którzy jak Chrystus i z Chrystusem oddali swoje życie – mówił przedstawiciel papieża.
Prezydent Karol Nawrocki podkreślał, że beatyfikacja ma znaczenie nie tylko dla Kościoła katolickiego, ale także dla całej wspólnoty narodowej – Jeśli ktoś jeszcze wątpi, że Polska powinna dbać o wymiar wartości chrześcijańskich, powinien odczytać życiorysy dziewięciu błogosławionych dziś salezjanów i zobaczyć, co znaczą wartości chrześcijańskie, co znaczy miłość, miłosierdzie, służba drugiemu człowiekowi i gotowość do największych poświęceń – powiedział prezydent. Nawrocki przypomniał, że wszyscy nowi błogosławieni urodzili się jeszcze w czasach zaborów, a po odzyskaniu przez Polskę niepodległości poświęcili swoje życie służbie Bogu, młodzieży i Ojczyźnie.
Szczególnie wspominał bł. Karola Goldę, który został zamordowany w Auschwitz. Przywołał jego życiowe motto: „Ja muszę zdążać do góry”, wskazując je jako przykład postawy opartej na wierze, wytrwałości i odwadze – Patrzenie w górę i dążenie do góry całej dziewiątce naszych nowych błogosławionych dodały wyjątkowej siły zmierzenia się z systemami totalitarnymi i ostatecznie zwycięstwa – mówił prezydent.





















