W czwartek 30 kwietnia kierowcy w Krakowie muszą przygotować się na poważne utrudnienia w ruchu. Protesty przeciwko planowanej budowie drogi S7 do Myślenic obejmą dwa kluczowe węzły autostrady autostradowej obwodnicy Krakowa w ciągu drogi A4 – Opatkowice i Łagiewniki.
Protest ma rozpocząć się o godzinie 15, czyli w momencie wzmożonego ruchu związanego z wyjazdami na długi weekend majowy. Organizatorzy nie ukrywają, że termin i lokalizacja zostały wybrane celowo. Ich zdaniem to właśnie w tym czasie najlepiej będzie widać, jakie skutki może przynieść wprowadzenie dodatkowego ruchu z planowanej trasy S7 na istniejącą infrastrukturę drogową Krakowa.
Utrudnienia zaplanowano w dwóch miejscach. W rejonie węzła Opatkowice protestujący mają pojawić się na przejściu dla pieszych na łącznicy prowadzącej z autostrady A4 na ulicę Zakopiańską w kierunku Myślenic. To jeden z głównych wylotów z miasta na południe, który już dziś w godzinach szczytu bywa silnie obciążony. Druga lokalizacja to okolice ulicy Herberta, w pobliżu skrzyżowania z ulicami Stojałowskiego i Podmokłą. Tam blokowane ma być jedno z przejść dla pieszych na jezdni prowadzącej od węzła autostradowego w stronę centrum Krakowa. Również ten odcinek regularnie notuje duże natężenie ruchu, zwłaszcza w godzinach popołudniowych.

W protestach mają wziąć udział nie tylko mieszkańcy Krakowa, ale także osoby z okolicznych gmin, m.in. Mogilan, Myślenic, Świątnik Górnych, Sieprawia oraz części Wieliczki. To pokazuje, że sprzeciw wobec planowanej inwestycji ma szerszy charakter i dotyczy całego korytarza komunikacyjnego na południe od miasta.
Czwartkowa akcja to kolejna odsłona sprzeciwu wobec planów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. W ostatnich dniach podobny protest odbył się w Głogoczowie, gdzie mieszkańcy również zwracali uwagę na możliwe skutki inwestycji dla lokalnego układu drogowego. Protestujący podkreślają, że nie sprzeciwiają się samej budowie drogi ekspresowej, lecz sposobowi jej planowania oraz potencjalnym konsekwencjom dla ruchu w Krakowie. Ich zdaniem skierowanie dodatkowego strumienia pojazdów na południową obwodnicę może doprowadzić do jeszcze większych korków, zwłaszcza w rejonie Zakopiańskiej i Łagiewnik.





















