W piątek po południu kierowców czekają ogromne utrudnienia – mieszkańcy południowych dzielnic Krakowa oraz okolicznych gmin zablokują zakopiankę w Gaju i drogę krajową nr 94 w Wieliczce, protestując przeciwko planom budowy drogi ekspresowej S7.
O godz. 15.00 rozpocznie się pierwszy z zapowiadanych protestów przeciwko przebiegowi nowego odcinka trasy S7 między Krakowem a Myślenicami. Demonstracje odbędą się jednocześnie w dwóch miejscach: na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 7 z ulicami Parkową i Wesołą w Gaju oraz na skrzyżowaniu DK 94 z ul. Grottgera w Wieliczce, w rejonie Karczmy „Pod Wielką Solą”. W akcji udział zapowiedzieli mieszkańcy Swoszowic, Wróblowic, Soboniowic oraz gmin Mogilany i Wieliczka.
Jak podkreślają organizatorzy, protest jest wyrazem sprzeciwu wobec sześciu wariantów nowej trasy przedstawionych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Każdy z nich zakłada wyburzenie co najmniej 170 budynków, a w niektórych wersjach liczba ta może sięgać nawet 290. Mieszkańcy podkreślają, że analizy GDDKiA oparto na nieaktualnych mapach, nieuwzględniających nowych inwestycji mieszkaniowych w Swoszowicach, Wróblowicach i Gaju. „Wszystkie warianty opracowano źle i bez konsultacji społecznych. Nie zgodzimy się na żaden z nich” – mówią inicjatorzy akcji z Gaju.
Największe kontrowersje budzi tzw. wariant E, uznany przez drogowców za najbardziej optymalny. Jak tłumaczy dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA Maciej Ostrowski, jest on „najtańszy, bo wykorzystuje starą zakopiankę od Głogoczowa do Myślenic”, a koszt jego realizacji szacowany jest na ponad 2 miliardy złotych. Przeciwnicy inwestycji wskazują jednak, że nowa S7 przecięłaby tereny uzdrowiska w Swoszowicach, gdzie znajdują się lecznicze wody siarkowe, oraz obszary cenne przyrodniczo, w tym starorzecze Wilgi – lęgowisko rzadkich gatunków ptaków.
Według planów GDDKiA nowy odcinek S7 ma mieć około 30 kilometrów długości i połączyć południową obwodnicę Krakowa (S7/S52) z okolicami Myślenic. Wszystkie zaprezentowane warianty przechodzą przez granice administracyjne miasta, co już wcześniej spotkało się ze sprzeciwem władz Krakowa. Prezydent Aleksander Miszalski podkreślił, że „żaden z wariantów przebiegających przez południe Krakowa nie jest społecznie do zaakceptowania”.
Nowa „zakopianka” S7 z Krakowa do Myślenic. Ile domów pójdzie pod wyburzenia?
Równie krytycznie do planów GDDKiA odnosi się gmina Myślenice, której władze domagają się opracowania tzw. „wariantu wschodniego”, całkowicie omijającego zarówno Kraków, jak i zwarte tereny zabudowy. Jak zapowiedział burmistrz Jarosław Szlachetka, jeśli Dyrekcja nie uwzględni tego postulatu, samorząd Myślenic nie zaakceptuje żadnej z obecnych propozycji.
To pierwszy w pełni legalny protest zgłoszony do wojewody małopolskiego, ale – jak zapowiadają mieszkańcy – na pewno nie ostatni. W ramach dalszych działań społecznych przygotowują również wniosek o odwołanie dyrektora GDDKiA w Krakowie, który w najbliższym czasie ma trafić m.in. do Ministerstwa Infrastruktury.
Protestujący zapowiadają, że nie zakończą działań, dopóki – jak twierdzą – „koszmarne” warianty S7 nie zostaną odrzucone. GDDKiA natomiast utrzymuje, że wszystkie propozycje mają charakter wstępny i zostaną poddane konsultacjom społecznym, zanim rozpoczną się prace nad decyzją środowiskową.























