Protest wrócił na Kazimierz. Eszeweria i inne znane lokale muszą wyprowadzić się z kamienic (Galeria)

Do końca maja część przedsiębiorców działających przy ul. Józefa 9 i 11 oraz Bożego Ciała 24 musi opuścić zajmowane lokale. W niedzielę na Kazimierzu ponownie odbył się protest przeciwko planom opróżnienia kamienic, które w przyszłości mają zostać przebudowane. Spór między najemcami a inwestorem trwa od kilku miesięcy i wciąż pozostaje nierozstrzygnięty.

Krzyk przez megafon, transparenty i apel o ratowanie charakteru Kazimierza. Po kilku miesiącach przerwy protestujący znów wyszli na ulice, by zaprotestować przeciwko planom opróżnienia kamienic przy ul. Józefa 9 i 11 oraz Bożego Ciała 24. Powód jest konkretny – część przedsiębiorców otrzymała wezwania do opuszczenia lokali do końca maja. Wśród nich są właściciele kultowej Eszewerii, Art Factory czy baru Bill Hickman. Tymczasem plany przebudowy całego kompleksu i budowy hotelu wciąż nie zostały definitywnie porzucone.

Do końca maja część przedsiębiorców działających przy ul. Józefa 9 i 11 oraz Bożego Ciała 24 musi opuścić zajmowane lokale. W niedzielę na Kazimierzu ponownie odbył się protest przeciwko planom opróżnienia kamienic, które w przyszłości mają zostać przebudowane. Spór między najemcami a inwestorem trwa od kilku miesięcy i wciąż pozostaje nierozstrzygnięty.

Sprawa kamienic należy do najbardziej głośnych konfliktów dotyczących przyszłości Kazimierza w ostatnich latach. Budynki należą do Zakonu Kanoników Regularnych Laterańskich, który wydzierżawia je spółce De Silva Haus. To właśnie ona od lat zarządza nieruchomościami i planuje ich kompleksowy remont. Jednocześnie inwestor przygotowywał projekt utworzenia w tym miejscu luksusowego hotelu.

Gdy w lutym mieszkańcy i przedsiębiorcy otrzymali wypowiedzenia umów, sprawa wywołała ogromne poruszenie. W obronie lokatorów i najemców stanęli społecznicy, radni oraz mieszkańcy Krakowa. Protesty odbywały się regularnie, a temat trafił również na obrady Rady Miasta Krakowa. W efekcie inwestor zawiesił procedurę uzyskania pozwolenia na budowę, a rada miasta rozpoczęła procedurę zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, która mogłaby uniemożliwić budowę hotelu pod tymi adresami. Informacje te opisywała wcześniej „Gazeta Wyborcza”.

Choć medialny rozgłos wokół sprawy w ostatnich miesiącach osłabł, konflikt nie został rozwiązany. Jak informowała „Gazeta Wyborcza”, wiosną rozpoczęły się negocjacje pomiędzy częścią przedsiębiorców a przedstawicielami De Silva Haus. Część właścicieli lokali nie zaakceptowała jednak warunków nowych umów. Według relacji najemców przewidywały one m.in. znaczące podwyżki czynszów oraz obowiązywanie jedynie do końca września.

W rezultacie właściciele Eszewerii, Art Factory, baru Bill Hickman oraz kilku innych lokali nie podpisali nowych dokumentów. Oznacza to konieczność opuszczenia zajmowanych przestrzeni do końca maja. Przedstawiciele inwestora podkreślają z kolei, że wezwania dotyczą wyłącznie podmiotów, które nie zawarły nowych umów najmu. Jak przekazano „Gazecie Wyborczej”, lokale są obecnie zajmowane bez tytułu prawnego, dlatego właściciele zostali wezwani do ich wydania.

Równolegle trwa również postępowanie dotyczące stanu technicznego budynków. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego prowadził sześć postępowań związanych z kamienicami. Trzy zostały już zakończone nakazami usunięcia nieprawidłowości dotyczących przewodów kominowych, a w pozostałych sprawach inwestor i właściciel budynków zostali zobowiązani do przedstawienia dodatkowej dokumentacji.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry