Przedsiębiorcy z Rybitw i Płaszowa proszą mieszkańców o pomoc. „To są miejsca pracy dla Krakowa”

Klaster Rybitwy rozpoczął zbieranie podpisów pod Obywatelską Inicjatywą Uchwałodawczą dotyczącą przyszłości terenów Płaszowa i Rybitw. Przedsiębiorcy przekonują, że stawką są nie tylko interesy firm działających w tej części miasta, ale również tysiące miejsc pracy i ogromne wpływy podatkowe dla Krakowa.

– Wesoły nam dziś dzień nastał! Oto po miesiącu zmagań z materią magistrat uruchomił w końcu zainicjowaną przez nas procedurę Obywatelskiej Inicjatywy Uchwałodawczej – przekazali przedstawiciele Klastera Rybitwy. I dodali – Kto uważa, że miejsca pracy i podatki mają dla Krakowa znaczenie, niech głosuje.

To kolejny etap coraz ostrzejszego konfliktu wokół przyszłości terenów Płaszowa i Rybitw. Przedsiębiorcy od miesięcy alarmują, że przygotowywany przez miasto masterplan „Nowoczesna Zielona Dzielnica – Płaszów, Rybitwy 2050” może otworzyć drogę do stopniowego wprowadzania zabudowy mieszkaniowej pomiędzy istniejące magazyny, hale i zakłady produkcyjne. W ich ocenie to scenariusz, który wcześniej czy później doprowadzi do wypierania działalności gospodarczej z tego obszaru.

Kilka tygodni temu około pół tysiąca przedsiębiorców i pracowników protestowało przed krakowskim magistratem przeciwko tym planom. Część przyszła w kamizelkach roboczych, inni przynieśli transparenty z hasłami: „Rybitwy to 20 tysięcy miejsc pracy”, „Bez firm nie ma miasta”, „Nie budujcie kosztem pracy” czy „Tu pracujemy, tu zostajemy”. Organizatorzy protestu przekonywali, że zagrożonych może być nawet 20 tysięcy miejsc pracy oraz działalność firm generujących obroty sięgające około 8 miliardów złotych. Dla przedsiębiorców nie jest to więc zwykły spór urbanistyczny, ale walka o utrzymanie jednego z najważniejszych obszarów gospodarczych Krakowa – To nie teren do eksperymentów urbanistycznych, lecz fundament gospodarki Krakowa – mówił podczas protestu Remigiusz Tytuła, prezes Fundacji Klaster Rybitwy.

Przedsiębiorcy zwracają uwagę, że Rybitwy od lat pełnią funkcję przemysłowo-logistycznego zaplecza miasta. Działają tam firmy transportowe, centra magazynowe, hurtownie, zakłady usługowe i produkcyjne. To teren pracujący praktycznie przez całą dobę – z ciężkim transportem, ruchem kolejowym, rozładunkami i działalnością przemysłową. W ich ocenie budowanie mieszkań pomiędzy takimi obiektami wcześniej czy później skończy się konfliktem – To może wywoływać naturalne napięcia między tymi funkcjami. Pojawią się roszczenia mieszkańców, podobne do sytuacji w Poznaniu przy torze motocyklowym. Tam zabudowa mieszkaniowa powstała blisko legalnych funkcji usługowo-przemysłowych, co zagroziło działalności – ostrzegał Remigiusz Tytuła.

W przygotowanym projekcie uchwały przedsiębiorcy bardzo mocno podkreślają znaczenie tego obszaru dla całego Krakowa. W dokumencie zapisano, że strefa gospodarcza Płaszów–Rybitwy „od wielu dekad pracuje dla Krakowian i Krakowa”, zapewniając „tysiące miejsc pracy” i „setki milionów odprowadzanych podatków”. Autorzy projektu przypominają również, że lokalizacja strefy nie była przypadkowa. Wskazują na sąsiedztwo autostrady A4, drogi S7, obwodnicy Krakowa i linii kolejowej E30. Podkreślają też, że znajdują się tam strategiczne instalacje miejskie, w tym największa oczyszczalnia ścieków w Krakowie. Według przedsiębiorców właśnie dlatego przez lata kolejne plany zagospodarowania wykluczały tam funkcję mieszkaniową.

W projekcie uchwały przedsiębiorcy krytykują wcześniejsze koncepcje urbanistyczne dotyczące tego obszaru. Przypominają projekt „Nowe Miasto”, który zakładał dużą zmianę funkcji tych terenów, a obecny masterplan określają jako próbę umożliwienia punktowego lokowania osiedli mieszkaniowych w środku strefy gospodarczej. Ich zdaniem może to prowadzić do „rozsadzania strefy wewnętrznymi sprzecznościami i konfliktami”.

Miasto odpowiada, że obawy przedsiębiorców są przesadzone i zapewnia, że masterplan nie oznacza likwidacji miejsc pracy. Wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur przekonywał podczas konferencji prasowej, że dokument nie jest aktem prawa miejscowego i nie będzie podstawą do wydawania decyzji administracyjnych – Nie likwidujemy miejsc pracy. Plan dla Płaszowa-Rybitw przewiduje przeniesienie tylko firm powodujących największe problemy, np. nieprzyjemne zapachy. Pozostałym przedsiębiorcom jasno mówimy: „Chcemy, byście zostali” – deklarował Stanisław Mazur.

Te zapewnienia nie uspokajają jednak przedsiębiorców. W ich ocenie nawet punktowe dopuszczanie zabudowy mieszkaniowej rozpocznie proces, którego później nie da się zatrzymać. Obawiają się sytuacji, w której nowe osiedla zaczną wymuszać ograniczanie działalności istniejących firm poprzez skargi dotyczące hałasu, ruchu ciężarówek czy pracy magazynów przez całą dobę.

Dlatego zdecydowali się na uruchomienie Obywatelskiej Inicjatywy Uchwałodawczej. Chcą, by Rada Miasta Krakowa zobowiązała prezydenta do działań zmierzających do zachowania obecnego charakteru strefy gospodarczej Płaszów–Rybitwy oraz prowadzenia planowania przestrzennego w sposób „generalny, a nie punktowy”. Do podpisania inicjatywy potrzebny jest podpis zaufany oraz czynne prawo wyborcze w Krakowie. Jeśli przedsiębiorcom uda się zebrać wymaganą liczbę podpisów, projekt uchwały trafi pod obrady Rady Miasta Krakowa.

Link do projektu uchwały i podpisania inicjatywy znajduje się tutaj: Obywatelska Inicjatywa Uchwałodawcza dotycząca Rybitw i Płaszowa




Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry