Przez blisko miesiąc pilnowali pustych basenów na Zakrzówku. Znamy koszt

Przez niemal cały czerwiec baseny na Zakrzówku stały puste, choć na miejscu każdego dnia pracowali ratownicy. Powodem zamknięcia kąpieliska była tajemnicza zawiesina w wodzie. Umowa na zabezpieczenie obiektu obowiązywała jednak od pierwszego dnia sezonu. Wiadomo już, ile magistrat zapłacił za obsługę nieczynnego kąpieliska.

Tegoroczny sezon na Zakrzówku miał rozpocząć się 1 czerwca. Tego samego dnia zaczęła obowiązywać umowa na organizację i obsługę ratowniczą jednego z najpopularniejszych krakowskich kąpielisk. Tyle że sezon dla mieszkańców wtedy nie ruszył. W nieckach basenowych pojawiła się zawiesina nieznanego pochodzenia. Zarząd Infrastruktury Sportowej zdecydował, że do czasu wyjaśnienia sprawy kąpielisko pozostanie zamknięte. Prowadzono badania i analizy. Sprawdzenie próbek przez strażaków nie wykazało zagrożenia chemicznego, ale na otwarcie obiektu trzeba było poczekać. Ostatecznie mieszkańcy zostali wpuszczeni na kąpielisko dopiero 27 czerwca.

Przez 26 dni sytuacja była więc dość osobliwa. Baseny stały puste, mieszkańcy nie mogli się kąpać, ale rozpoczęta 1 czerwca umowa na obsługę ratowniczą obowiązywała.

Ratownicy byli, kąpiących się nie było

Zgodnie z umową podpisaną przez Zarząd Infrastruktury Sportowej obsługa ratownicza Zakrzówka rozpoczęła się 1 czerwca. Cały kontrakt, obejmujący sezon do 30 września, opiewa na 882 310 zł. W przetargu wpłynęła jedna oferta.

Wykonawca miał zapewnić 20 ratowników pracujących w systemie zmianowym. Podczas funkcjonowania kąpieliska jednocześnie na miejscu miało przebywać co najmniej 11 ratowników. Dziesięciu odpowiadało za stały dozór na pomostach kąpielowych, a jeden ratownik mobilny zabezpieczał Centrum Sportów Wodnych. Ten ostatni musiał posiadać również uprawnienia ratownika medycznego.

Problem w tym, że przez pierwsze 26 dni obowiązywania umowy baseny były zamknięte. Od 1 do 26 czerwca mieszkańcy nie mogli z nich korzystać z powodu zawiesiny wykrytej w wodzie. Ratownicy przychodzili więc do pracy, ale kąpiących się, których mieli pilnować, po prostu nie było. Nie oznaczało to jednak, że przez cały dzień nie mieli nic do zrobienia. Zgodnie z umową wykonawca odpowiadał również za organizację punktu pierwszej pomocy, zabezpieczenie Centrum Sportów Wodnych, przygotowanie stanowisk ratowniczych, utrzymanie sprzętu ratowniczego i medycznego w gotowości, prowadzenie dokumentacji oraz kontrolę stanu kąpieliska.

Przez niemal cały czerwiec wyglądało to więc dość osobliwie: ratownicy byli na stanowiskach, sprzęt pozostawał w gotowości, a firma realizowała podpisany z ZIS kontrakt. Tyle że baseny stały puste, bo mieszkańców nie wolno było do nich wpuszczać. Dopiero 27 czerwca kąpielisko zostało otwarte i ratownicy zaczęli zabezpieczać osoby korzystające z basenów i pomostów.

Ile miasto zapłaciło za ratowników?

Puls Krakowa jeszcze w czerwcu zapytał Zarząd Infrastruktury Sportowej, ile kosztowała obsługa ratownicza w czasie, gdy kąpielisko pozostawało zamknięte. Wtedy konkretnej kwoty nie było – Usługi związane z zabezpieczeniem ratowniczym kąpieliska oraz obsługą wejść i wyjść realizowane są na podstawie umów przewidujących miesięczne rozliczenie ryczałtowe. W związku z tym, na dzień udzielenia niniejszej odpowiedzi nie nastąpiło jeszcze rozliczenie za bieżący okres, a ZIS nie poniósł dotychczas kosztów z tego tytułu – odpowiadał 29 czerwca rzecznik ZIS Sławomir Farbaniec.

Do tematu redakcja wracała w lipcu, a następnie ponownie na początku sierpnia. Po kolejnych pytaniach ZIS podał w końcu konkretną kwotę – Na dzień udzielania niniejszej odpowiedzi za usługę organizacji i obsługi ratowniczej strzeżonego kąpieliska na terenie zbiornika „Zakrzówek” w Krakowie ZIS poniósł koszty w wysokości 220 577,50 zł brutto – napisał w odpowiedzi przesłanej naszej redakcji Sławomir Farbaniec.

I tu warto sięgnąć po kalkulator. Cała umowa na okres od 1 czerwca do 30 września opiewa na 882 310 zł. Podana przez ZIS kwota 220 577,50 zł stanowi dokładnie jedną czwartą wartości kontraktu. ZIS wcześniej informował natomiast, że rozliczenie odbywa się w formie miesięcznego ryczałtu. Wyliczyliśmy więc, ile proporcjonalnie mogło przypadać na okres, w którym baseny stały puste. Przy miesięcznym ryczałcie wynoszącym 220 577,50 zł jeden dzień czerwca to około 7,35 tys. zł. Kąpielisko było zamknięte przez 26 z 30 dni tego miesiąca. Po przemnożeniu daje to około 191 tys. zł za 26 dni.

To nasze wyliczenie, a nie osobne rozliczenie przedstawione przez ZIS. Miejska jednostka nie podała, jaka dokładnie część wynagrodzenia przypadła na okres od 1 do 26 czerwca. Wyliczenie pokazuje jednak skalę kosztów wynikającą z miesięcznego ryczałtu obowiązującego w czasie, gdy baseny były niedostępne dla mieszkańców. Cały kontrakt na obsługę ratowniczą Zakrzówka obowiązuje do 30 września i opiewa na 882 310 zł.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry