Race i tłumy na pogrzebie „Yankesa”. Kibice pożegnali zamordowanego 36-latka

Kibice Hutnika Kraków oraz sympatycy innych klubów uczestniczyli w pogrzebie Jakuba Chlebka, znanego jako „Yankes”. Podczas ostatniego pożegnania 36-latka na cmentarzu Grębałów odpalono race.

We wtorek, 25 sierpnia, na cmentarzu Grębałów odbył się pogrzeb Jakuba Ch. W ostatniej drodze towarzyszyli mu najbliżsi, przyjaciele, znajomi oraz liczni przedstawiciele środowiska kibicowskiego. Na cmentarzu pojawiły się klubowe barwy, szaliki i wieńce. Najliczniejszą grupę stanowili sympatycy Hutnika Kraków, z którym przez lata związany był „Yankes”. W uroczystościach uczestniczyli także kibice innych drużyn, którzy przyjechali do Krakowa, aby wspólnie oddać hołd zmarłemu.

Podczas ostatniego pożegnania zapłonęły race. Czerwone światło i dym otoczyły zgromadzonych, tworząc charakterystyczną kibicowską oprawę. W ten sposób uczestnicy ceremonii pożegnali 36-latka i okazali solidarność z jego rodziną. Duchowny prowadzący uroczystość mówił o bólu po nagłej śmierci, ale również o nadziei płynącej z wiary. Podkreślał, że bliscy nie mówią Jakubowi „żegnaj”, ponieważ wierzą w kolejne spotkanie – Nie mówimy żegnaj. Mówimy sobie: do zobaczenia – mówił ksiądz. Duchowny zwrócił uwagę, że uczestnicy ceremonii mieli tego dnia znajdować się w zupełnie innym miejscu i zajmować się codziennymi sprawami. Zamiast tego przyszło im pożegnać człowieka, którego śmierć wstrząsnęła nie tylko środowiskiem Hutnika, ale również całym piłkarskim Krakowem.

Jakub Ch. był kibicem Hutnika Kraków oraz zaangażowanym członkiem klubowej sekcji pięściarskiej. Wśród sympatyków drużyny z Nowej Huty był znany pod pseudonimem „Yankes”. Miał 36 lat i osierocił pięcioletnią córkę.

Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z 20 na 21 sierpnia na osiedlu Willowym, w rejonie ulicy Stanisława Mierzwy w Nowej Hucie. Według dotychczasowych ustaleń Jakub Ch. został zaatakowany przez grupę mężczyzn. Na miejsce wezwano służby ratunkowe, jednak pomimo podjętej pomocy nie udało się uratować jego życia. Policjanci rozpoczęli poszukiwania osób mogących mieć związek ze śmiertelnym atakiem. Funkcjonariusze zabezpieczyli między innymi nagrania z monitoringu i zatrzymali kilka osób. Postępowanie ma ustalić dokładny przebieg zdarzenia oraz odpowiedzialność poszczególnych uczestników.

Po śmierci „Yankesa” kibice zorganizowali zbiórkę na pokrycie kosztów pogrzebu oraz pomoc jego rodzinie. Wsparcie dla najbliższych 36-latka zadeklarowali również przedstawiciele środowiska piłkarskiego.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry