Referendum w Krakowie w sprawie odwołania prezydenta Aleksander Miszalski może odbyć się jeszcze w maju 2026 roku. Komitet referendalny zebrał blisko 134 tysiące podpisów, a decyzja komisarza wyborczego zapadnie do 10 kwietnia. W grę wchodzą trzy konkretne terminy głosowania.
Procedura referendalna rozpoczęła się pod koniec stycznia, kiedy komitet zainicjował zbiórkę podpisów pod wnioskiem o odwołanie prezydenta miasta. Choć ustawowo na zebranie wymaganej liczby podpisów przewidziano 60 dni, akcję zakończono znacznie wcześniej. Organizatorzy poinformowali, że udało się zgromadzić blisko 134 tysiące podpisów, czyli wyraźnie więcej niż wymagane minimum.
W rozmowie z TOK FM pełnomocnik komitetu referendalnego, Rafał Zontek, podkreśla, że jest spokojny o wynik weryfikacji. Jak zaznaczył, podpisy były na bieżąco sprawdzane w trakcie ich składania, w godzinach pracy delegatury Państwowa Komisja Wyborcza. W jego ocenie nie powinno być problemów z ich uznaniem.
Jestem dobrej myśli, bo analizowaliśmy to na bieżąco, czyli siedzieliśmy tam od godziny 8 do 16, tak jak pracowała delegatura krakowska PKW — powiedział
Kluczowa decyzja należy teraz do komisarza wyborczego, który musi rozstrzygnąć, czy referendum w Krakowie się odbędzie. Termin wydania postanowienia upływa 10 kwietnia. Jeśli wniosek zostanie zaakceptowany, mieszkańcy Krakowa pójdą do urn i sami zdecydują o przyszłości prezydenta miasta. Z informacji przekazanych w rozmowie z TOK FM wynika, że głosowanie mogłoby się odbyć jeszcze w maju. – Chcemy, żeby to było maksymalnie do 31 maja – mówi Rafał Zontek. W grę wchodzą trzy terminy: 17, 24 oraz 31 maja.





















