Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchylił decyzję prezydenta miasta o rejestracji samochodu, bo – jak uznał – urząd zadziałał zbyt szybko i bez zachowania podstawowych zasad postępowania administracyjnego. Samochód został zarejestrowany, zanim skutecznie powiadomiono wszystkich współwłaścicieli.
Sprawa dotyczyła auta marki Renault. Wniosek o rejestrację złożył jeden ze współwłaścicieli, który kupił połowę udziału w pojeździe od syndyka masy upadłości. Urząd przyjął dokumenty, jeszcze tego samego dnia wydał pozwolenie czasowe, a po niespełna trzech tygodniach – 30 września 2024 roku – decyzję o rejestracji stałej. Drugi współwłaściciel, mieszkaniec Krakowa, dowiedział się o wszystkim dopiero po fakcie: decyzję otrzymał 4 października, a formalne zawiadomienie o wszczęciu postępowania – dopiero 9 października.
Mężczyzna zaskarżył decyzję, wskazując, że urząd nie tylko pominął jego, ale także jego córkę, której już w kwietniu 2024 roku przekazał swój udział w pojeździe. Jak podkreślił, gdyby został powiadomiony na czas, mógłby przedłożyć umowę darowizny i wykazać, że rzeczywistym współwłaścicielem auta jest jego córka. Sąd przyznał mu rację. W uzasadnieniu wyroku stwierdzono, że miasto naruszyło przepisy kodeksu postępowania administracyjnego – m.in. art. 10 § 1, który zobowiązuje organ do zapewnienia stronom czynnego udziału w sprawie, oraz art. 61 § 4, nakazujący zawiadomienie wszystkich stron o wszczęciu postępowania. Zawiadomienia wysłane dopiero po wydaniu decyzji nie mogły zostać uznane za skuteczne.
Jak podkreślił sąd, kolejność działań była odwrotna od prawidłowej: najpierw należało poinformować strony i dać im możliwość wypowiedzenia się, a dopiero potem decydować o rejestracji pojazdu. „Szybkość postępowania administracyjnego nie może odbywać się kosztem rzetelności i prawa stron do udziału w sprawie” – zaznaczono w uzasadnieniu.
WSA przypomniał też o obowiązku dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i zebrania pełnego materiału dowodowego (art. 7 i 77 § 1 k.p.a.). Choć sam fakt, że wniosek może złożyć jeden ze współwłaścicieli, jest zgodny z prawem, urząd musi zapewnić pozostałym możliwość udziału w postępowaniu. W tym przypadku tego zabrakło.
W ponownym rozpatrzeniu sprawy prezydent Krakowa będzie musiał ustalić aktualny stan własności auta, uwzględnić umowę darowizny oraz ewentualne postępowania dotyczące zniesienia współwłasności.
Wyrok zapadł 5 września 2025 roku i nie jest prawomocny (sygn. III SA/Kr 41/25).





















