Przebudowa jednego z najbardziej obciążonych fragmentów tramwajowej sieci Krakowa ma potrwać 280 dni, czyli około dziewięć miesięcy. Jak ustalił „Puls Krakowa”, roboty powinny rozpocząć się na przełomie lutego i marca. Tymczasem przedsiębiorcy z ulic Basztowej i Karmelickiej obawiają się utrudnień, spadku obrotów i długotrwałego remontu.
Inwestycja obejmie wymianę torowiska tramwajowego, sieci trakcyjnej, odwodnienia, oświetlenia oraz modernizację układu drogowego od skrzyżowania Dunajewskiego – Karmelicka – Podwale aż do odnowionego odcinka przy ul. Rajskiej. Prace mają potrwać 280 dni, czyli około dziewięciu miesięcy. Ich rozpoczęcie przewidywane jest na przełomie lutego i marca, co jest uzależnione od zakończenia procedury przetargowej i podpisania umowy z wykonawcą. Według informacji Zarządu Dróg Miasta Krakowa, sześć ofert złożonych w przetargu jest obecnie analizowanych pod względem formalnym i finansowym. Finalna decyzja ma zapaść do końca lutego.
Po podpisaniu umowy wykonawca przedstawi szczegółowy harmonogram prac, natomiast ramowy plan wynika wprost z zapisów dokumentacji: 280 dni od dnia podpisania kontraktu. Przy założeniu, że umowa zostanie podpisana na przełomie lutego i marca, zakończenie inwestycji przypadnie na grudzień 2026 roku.
Przebudowa węzła Bagatela ma przede wszystkim poprawić stan techniczny i parametry układu torowego. Nowe torowisko zostanie dostosowane do osi sąsiednich, wcześniej przebudowanych odcinków, co pozwoli na likwidację kontrałuków i zapewni płynniejszy przejazd tramwajów. Projekt przewiduje zastosowanie prefabrykowanych płyt zintegrowanych z kostką granitową, co ma zwiększyć trwałość i ograniczyć konieczność wykonywania późniejszych napraw. Zmieniona geometria łuków torowych, o większych promieniach niż obecnie, ma usprawnić mijanie się tramwajów i autobusów.
Zakres prac obejmie również przebudowę kolidującej infrastruktury technicznej. Wzdłuż ul. Karmelickiej, w miejscu dotychczasowych miejsc parkingowych, przewidziano pas zieleni. Dodatkowe zieleńce mają pojawić się także w rejonie Teatr Bagatela, gdzie zostanie również zmodernizowany przystanek tramwajowy. Nowa nawierzchnia przystanku będzie wykonana z szarej, kamiennej kostki, a chodniki otrzymają materiały nawiązujące do charakteru zabudowy okolicznych kamienic. Asfalt pozostanie jedynie na pasie rowerowym prowadzącym od ul. Straszewskiego w kierunku ul. Dunajewskiego i ul. Basztowej. Zieleń w obrębie remontowanego odcinka ma zostać częściowo zachowana, częściowo pielęgnowana, a w niektórych przypadkach – przesadzona. Według miasta, działania te mają zapewnić spójność infrastrukturalną oraz uporządkowanie przestrzeni. Zieleńce mają obejmować niemal cały odcinek od ul. Garbarskiej do przystanku tramwajowego, z zachowaniem dojazdów do kamienic.
Jednocześnie, mimo przedstawionego zakresu inwestycji i deklaracji miasta dotyczących poprawy jakości infrastruktury, przedsiębiorcy działający przy ulicach Basztowej i Karmelickiej zwracają uwagę, że tak rozległe i wielomiesięczne prace mogą znacząco wpływać na ich codzienne funkcjonowanie. Właściciele lokali podkreślają, że blisko roczny termin remontu to dla wielu z nich realne ryzyko obniżenia odwiedzalności, szczególnie w okresach, gdy wygrodzenia i ciężki sprzęt będą znajdować się bezpośrednio przed wejściami do sklepów czy punktów usługowych. Jak wskazują, nawet krótkotrwałe remonty w tej części miasta w przeszłości powodowały zauważalne spadki obrotów, dlatego w przypadku inwestycji rozłożonej na dziewięć miesięcy skala utrudnień może być znacznie większa.
Przedsiębiorcy zwracają również uwagę na kwestię utrzymania swobodnego dostępu do lokali. Oczekują, że przejścia piesze będą nie tylko formalnie zachowane, ale także odpowiednio oznakowane i na tyle szerokie, aby klienci nie rezygnowali z odwiedzania tej części miasta z powodu wrażenia trudności w poruszaniu się. W ich ocenie kluczowe będzie także klarowne etapowanie prac, tak aby poszczególne odcinki nie były wyłączone z ruchu dłużej, niż wynika to z harmonogramu. Zgłaszane obawy dotyczą również dostaw towarów i odbioru odpadów – elementów, które w przypadku działalności gastronomicznej czy usługowej są niezbędne do codziennego funkcjonowania.
W opinii przedsiębiorców to właśnie czas trwania inwestycji i jego ewentualne wydłużenie budzą największy niepokój. Wskazują oni, że prowadzenie robót w tak intensywnie użytkowanej przestrzeni, bogatej w infrastrukturę podziemną, zawsze wiąże się z ryzykiem odkrycia dodatkowych kolizji technicznych. To z kolei mogłoby przełożyć się na opóźnienia, które – jak podkreślają – byłyby dla nich szczególnie dotkliwe. Dlatego właściciele firm postulują, aby miasto i wykonawca na bieżąco przekazywali informacje o etapach i ewentualnych zmianach w harmonogramie, co pozwoliłoby im odpowiednio planować działanie w okresie remontu.





















