Jedna z najważniejszych przepraw drogowych w Krakowie ponownie będzie placem budowy. W sierpniu rozpocznie się remont wiaduktu w ciągu al. 29 Listopada. Choć kierowcy zyskają nową nawierzchnię, miasto już wcześniej przyznawało, że takie prace nie rozwiązują problemu i docelowo konieczna będzie kompleksowa przebudowa obiektu.
Od 10 do 28 sierpnia Zarząd Dróg Miasta Krakowa przeprowadzi wymianę nawierzchni na wiadukcie w ciągu al. 29 Listopada oraz na jego dojazdach. Roboty obejmą odcinek pomiędzy Politechniką Krakowską a zjazdem w kierunku Cmentarza Rakowickiego. Przez cały okres prac ruch będzie odbywał się po jednym pasie w każdym kierunku. Dodatkowo od 10 do 15 sierpnia zamknięta zostanie łącznica prowadząca z ul. Pawiej w kierunku al. 29 Listopada. Utrudnień należy spodziewać się przede wszystkim w rejonie Dworca Głównego, Nowego Kleparza i al. Słowackiego.
Jak informuje Zarząd Dróg Miasta Krakowa, remont obejmie wymianę nawierzchni na wiadukcie oraz jego dojazdach. – Nowa nawierzchnia poprawi komfort i bezpieczeństwo przejazdu – podkreślają drogowcy. Jednocześnie zaznaczają, że termin zakończenia robót może ulec zmianie i jest uzależniony od warunków pogodowych.
Remont obejmie obiekt o dużym znaczeniu dla układu komunikacyjnego miasta. Wiadukt w ciągu al. 29 Listopada stanowi fragment II obwodnicy Krakowa i łączy północną część miasta z centrum. Każdego dnia korzystają z niego tysiące kierowców jadących z al. 29 Listopada, Prądnika Czerwonego, Górki Narodowej i gmin położonych na północ od Krakowa. Trasą kursują również autobusy komunikacji miejskiej, dlatego nawet częściowe ograniczenie przepustowości może powodować zatory w godzinach szczytu.
To jednak jedynie remont utrzymaniowy. Problemy tego obiektu są znacznie poważniejsze i od lat dają się we znaki kierowcom. Nierówności, uskoki i pofałdowana nawierzchnia sprawiają, że przejazd przez wiadukt nie należy do komfortowych, a wykonywane dotychczas naprawy przynosiły jedynie krótkotrwały efekt. W 2025 roku władze Krakowa otwarcie przyznawały, że doraźne remonty nie usuwają przyczyny problemu. Ówczesny wiceprezydent Krakowa, a obecnie komisarz miasta Stanisław Kracik, wskazywał, że „podejmowane tam działania są doraźne i nie rozwiązują ostatecznie problemu nierówności i pofałdowań nawierzchni, szczególnie na wiadukcie” – To konstrukcja stalowa i ze względu na swoją specyfikę dość wiotka. Aby zaradzić problemowi należy przebudować obiekt. Może się to wiązać z podniesieniem niwelety wiaduktu o grubość płyty betonowej, która zapewni poprawę sztywności stalowej płyty pomostowej – tłumaczył.
Oznacza to, że przyczyną deformacji nie jest wyłącznie zużyty asfalt. Według miasta problem wynika z konstrukcji wiaduktu, dlatego kolejne wymiany nawierzchni poprawiają komfort jazdy jedynie na pewien czas. Z biegiem lat nierówności i pofałdowania ponownie się pojawiają. Jak dodawał Kracik, przebudowa wymagałaby również zmiany niwelety dojazdów do obiektu na znacznej długości. Ostateczny zakres prac miałby zostać określony dopiero na etapie przygotowania dokumentacji projektowej przez uprawnionego projektanta.





















