Rodzice na widowni, dzieci na warsztatach. Stary Teatr otwiera się na rodziny z maluchami

Rodzice na widowni, dzieci kilka metrów dalej – przy stole z farbami, w ruchu, w teatralnej zabawie. To scenariusz, który jeszcze kilka lat temu w krakowskich instytucjach kultury brzmiał jak eksperyment. Dziś Narodowy Stary Teatr proponuje go jako stały element swojej oferty. Program „Rodzina w teatrze” wraca 29 marca, a wraz z nim pytanie: czy teatr może być miejscem naprawdę przyjaznym rodzicom małych dzieci?

Inicjatywa wystartowała w ubiegłym roku jako odpowiedź na problem, który wielu młodych rodziców zna aż za dobrze. Wyjście do teatru oznacza logistykę, organizowanie opieki, telefony do dziadków albo rezygnację z planów. Stary Teatr postanowił ten schemat odwrócić. Dorośli oglądają spektakl, a w tym samym czasie dzieci – pod opieką edukatorów i artystów – uczestniczą w warsztatach teatralnych, ruchowych i plastycznych.

Jak podkreśla scena przy Jagiellońskiej, wydarzenie powstało z myślą o rodzicach i opiekunach, którzy chcą wybrać się do teatru, ale mają trudności ze znalezieniem opieki dla dziecka. Gdy dorośli są na widowni, dzieci spędzają czas w bezpiecznej, przygotowanej specjalnie dla nich przestrzeni. Zajęcia prowadzą doświadczeni edukatorzy i artyści, a program dostosowany jest do wieku uczestników – od 4 do 9 lat.

Od startu projektu krakowianie mogli w tej formule zobaczyć m.in. „Pewnego długiego dnia”, „Straszny dwór” czy „Wesele”. Najbliższa odsłona zaplanowana jest na 29 marca. Tego dnia dorośli obejrzą spektakl „Zamach na Narodowy Stary Teatr” w reżyserii Jakub Skrzywanek, a dzieci wezmą udział w warsztatach zatytułowanych „Szałas na hałas. Budujemy bezpieczną przestrzeń”.

Z opisu teatru wynika, że uczestnicy stworzą wspólny szałas jako symbol miejsca, w którym można zwolnić i wyciszyć się. Poprzez ruch, dźwięk i ćwiczenia uważności dzieci mają uczyć się rozpoznawania przeciążenia, regulowania emocji i budowania własnych strategii bezpieczeństwa – zarówno offline, jak i online. Wszystkie działania mają być oparte na zabawie i prostych, zrozumiałych doświadczeniach.

Udział w wydarzeniu wymaga rezerwacji dwóch biletów – na spektakl dla dorosłego oraz na warsztaty dla dziecka. Cena udziału w zajęciach to 15 zł, a liczba miejsc jest ograniczona do 12 uczestników. Spektakl rozpocznie się o godz. 15.00, czyli wcześniej niż w typowym repertuarze wieczornym.

Krakowskie instytucje kultury coraz częściej testują rozwiązania przyjazne rodzicom małych dzieci. Widzowie kinowi od lat korzystają z porannych seansów z przyciszonym dźwiękiem i delikatnym oświetleniem – w Krakowie taką ofertę proponuje m.in. Kino Pod Baranami. W teatrze podobne rozwiązania dopiero zyskują popularność. Stary Teatr, jako jedna z najważniejszych scen w kraju, włącza je do swojego stałego programu.

Marcowa propozycja nie jest jedyną skierowaną do najmłodszych. Już 28 lutego scena zaprasza na kostiumową potańcówkę „Rave Kids”. W taneczny parkiet zamieni się Sala Modrzejewskiej, a organizatorzy zapowiadają elektroniczne brzmienia dopasowane do dziecięcych uszu i tempo, które można regulować według własnych potrzeb. W wydarzeniu mogą uczestniczyć zarówno dzieci, jak i dorośli – w przebraniu lub bez.

„Rave Kids” objęte jest także programem „Bilet dostępny”. To wejściówki w symbolicznej cenie złotówki, przeznaczone dla osób, dla których standardowa cena stanowi barierę finansową. Jak informuje teatr, bilety przyznawane są bez weryfikacji sytuacji materialnej, a ich pula jest ograniczona.

Równolegle Stary Teatr przygotowuje wydarzenia związane z Rokiem Andrzeja Wajdy – w ramach cyklu „Legendy Starego Teatru” zaplanowano archiwalne prezentacje, spotkania i wystawy. W marcu na scenie pojawią się także wydarzenia z udziałem Krystyna Zachwatowicz.

W praktyce oznacza to, że instytucja próbuje równolegle rozwijać ofertę dla stałej publiczności oraz budować nowe nawyki uczestnictwa w kulturze. Program „Rodzina w teatrze” nie jest więc jednorazowym eksperymentem, ale elementem szerszej strategii otwierania sceny na różne grupy odbiorców.

Czy taka formuła się przyjmie? Odpowiedź przyniosą kolejne miesiące i frekwencja. Jedno jest pewne: teatr, który przez lata kojarzył się z ciszą, wieczorną godziną i koniecznością organizowania opieki, zaczyna dopasowywać się do realiów życia młodych rodzin. A to może zmienić sposób, w jaki krakowianie planują swoje kulturalne weekendy.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry