Rowerowe patrole na ul. Długiej? Jest pomysł

Tramwaje na ul. Długiej stoją od lat. Zmieniają się przepisy, oznakowanie i organizacja ruchu, a mimo to problem wraca – wystarczy jeden samochód zaparkowany zbyt blisko torów. Jesienią ubiegłego roku wprowadzono zmiany, które miały raz na zawsze uporządkować sytuację. Tymczasem w przestrzeni publicznej znów pojawia się pomysł sięgający po najprostsze rozwiązania: stałą obecność rowerowych patroli, które reagowałyby natychmiast, zanim tramwaje znów utkną w centrum Krakowa.

Najczęstszą przyczyną blokad torowiska są auta pozostawione zbyt blisko torów lub bezpośrednio na nich. Szczególnie uciążliwe okazują się samochody dostawcze, które zatrzymują się na kilka lub kilkanaście minut, włączają światła awaryjne i rozpoczynają rozładunek. Nawet krótki postój wystarcza, by tramwaj nie mógł przejechać, co natychmiast przekłada się na opóźnienia kolejnych kursów i dezorganizację ruchu w centrum miasta.

Tylko w ubiegłym roku roku na ul. Długiej doszło do co najmniej 54 pełnych zatrzymań tramwajów. To jednak nie oddaje pełnej skali problemu. W statystykach nie są bowiem ujmowane tzw. mikro-zatrzymania – krótkie postoje pojazdów na torowisku, które nie zawsze kończą się całkowitym wstrzymaniem ruchu, ale realnie wpływają na punktualność i płynność kursowania tramwajów.

W odpowiedzi na wieloletnie trudności pojawił się pomysł wprowadzenia rowerowych patroli na ul. Długiej. Zakłada on stałą obecność dwóch osób poruszających się na rowerach, które patrolowałyby najbardziej newralgiczne fragmenty ulicy. Ich zadaniem byłaby natychmiastowa reakcja na nieprawidłowe parkowanie – jeszcze zanim dojdzie do zatrzymania tramwaju. Zwolennicy tego rozwiązania wskazują, że w wielu przypadkach wystarczyłoby szybkie zwrócenie uwagi kierowcy, aby uniknąć paraliżu komunikacyjnego.

Miasto do pomysłu rowerowych patroli podeszło z rezerwą i skupiło się na innych działaniach. Zamiast doraźnych interwencji opartych na stałej obecności patroli, postawiono na zmiany w organizacji ruchu, realizowane w ramach zadania wybranego w Budżecie Obywatelskim. Projekt „ul. Długa bez zatrzymań tramwajów” został wdrożony jesienią ubiegłego roku i miał – przynajmniej w założeniu – fizycznie ograniczyć możliwość blokowania torowiska przez samochody.

W ramach tych zmian na całej długości ul. Długiej wyznaczono podwójną linię ciągłą, rozdzielającą pasy ruchu i jednoznacznie zakazującą najeżdżania na torowisko. Zlikwidowano również miejsca postojowe w najbardziej problematycznych punktach ulicy, w tym w rejonie budynków nr 63 i 70. Stała organizacja ruchu została wprowadzona w terenie po uzyskaniu wymaganych opinii i obowiązuje od kilku miesięcy.

Ulica Długa pod presją zmian – Puls Krakowa

Równolegle miasto wskazuje, że egzekwowanie przepisów drogowych pozostaje zadaniem służb posiadających odpowiednie uprawnienia. Zwraca uwagę, że działania polegające wyłącznie na zwracaniu uwagi kierowcom nie niosą za sobą skutków prawnych, jeśli zostaną zignorowane. Dlatego główny ciężar reagowania na przypadki blokowania torowiska spoczywa na Straży Miejskiej oraz policji. W praktyce wygląda to tak, że informacje o zatrzymaniach tramwajów na ul. Długiej są przekazywane przez dyspozytorów MPK bezpośrednio do Straży Miejskiej. Interwencje mają być podejmowane priorytetowo przez patrole pełniące służbę na terenie Krakowa. Oprócz działań stricte kontrolnych realizowane są także inicjatywy o charakterze informacyjnym.

W ubiegłym roku prowadzono wspólne działania Straży Miejskiej i MPK, których celem było zwracanie uwagi kierowców na konieczność zachowania przejezdności torowisk. Akcja, prowadzona pod hasłem „Wystarczy jeden metr”, obejmowała kilkanaście patroli w różnych częściach miasta, w tym również w rejonach szczególnie narażonych na blokowanie ruchu tramwajowego.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry