Rusza budowa nowego terminala na krakowskim lotnisku. W tle problemy wykonawcy

Ponad 537 mln zł ma kosztować pierwszy etap rozbudowy terminalu pasażerskiego Kraków Airport. Umowa z wykonawcą zostanie podpisana w środę w Balicach. Inwestycję zrealizuje Mostostal Warszawa – spółka, która w ostatnich tygodniach poinformowała o ponad 101 mln zł straty netto, problemach z płynnością finansową i planowanym głosowaniu akcjonariuszy nad dalszym istnieniem firmy.

Uroczyste podpisanie umowy zaplanowano w hotelu Hilton Garden Inn Kraków Airport. W wydarzeniu mają uczestniczyć przedstawiciele lotniska, wykonawcy inwestycji oraz minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Ze strony lotniska dokument podpiszą Łukasz Strutyński, prezes zarządu Kraków Airport, oraz Janusz Kardasiński, członek zarządu spółki. Mostostal Warszawa reprezentować będzie prezes Jorge Calabuig Ferre.

Nowa część terminalu powstanie od strony zachodniej jako tzw. terminal T6. Według obecnego harmonogramu pierwsi pasażerowie mają skorzystać z niego około połowy 2029 roku. Po zakończeniu inwestycji lotnisko zyska blisko 45 tys. metrów kwadratowych nowej powierzchni. Rozbudowa ma przede wszystkim rozładować coraz większy tłok w Balicach. W ostatnich latach lotnisko bije kolejne rekordy liczby pasażerów, a istniejący terminal coraz częściej działa na granicy swojej przepustowości – szczególnie w sezonie wakacyjnym oraz w godzinach największego ruchu.

W nowej części terminalu znajdzie się rozbudowana infrastruktura dla pasażerów odlatujących i przylatujących. W strefie przylotów zaplanowano 32 stanowiska kontroli paszportowej, 10 automatycznych bramek ABC oraz sześć karuzel do odbioru bagażu. Z kolei w części odlotowej przewidziano 22 stanowiska kontroli paszportowej, 10 bramek ABC i 11 gate’ów. Lotnisko podkreśla, że inwestycja jest konieczna ze względu na bardzo szybki wzrost ruchu pasażerskiego. Jeszcze kilka lat temu Balice obsługiwały około 8 mln podróżnych rocznie. Dziś port zbliża się już do granicy 15 mln pasażerów rocznie. Według prognoz liczba podróżnych ma nadal rosnąć, dlatego obecna infrastruktura przestaje być wystarczająca.

Władze portu już teraz próbują częściowo rozładować problem tłoku. Na przełomie kwietnia i maja uruchomiono tzw. terminal wspierający, określany również jako Pre-Boarding Zone. Tymczasowa przestrzeń dla pasażerów powstała w miejscu dawnego budynku cargo i ma pomóc w obsłudze rosnącego ruchu do czasu zakończenia głównej rozbudowy.

Nowy terminal na lotnisku Kraków Airport już otwarty. Za kilka lat zostanie zburzony (Galeria)

Środowe podpisanie umowy odbywa się jednak w momencie trudnym dla samego wykonawcy. Mostostal Warszawa kilka tygodni temu odstąpił od budowy odcinka drogi ekspresowej S19 Domaradz–Iskrzynia na Podkarpaciu po konflikcie z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Spółka tłumaczyła swoją decyzję problemami, które – według niej – pojawiły się już po podpisaniu kontraktu. Chodziło przede wszystkim o nieprzewidziane warunki gruntowe oraz konieczność przeprojektowania części obiektów inżynieryjnych po decyzjach środowiskowych. Mostostal wyliczał, że dodatkowe koszty związane z tymi zmianami mogły sięgnąć około 550 mln zł brutto.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad odrzuca jednak argumentację wykonawcy dotyczącą kontraktu na S19. Przedstawiciele GDDKiA ocenili, że działania spółki świadczą o braku zainteresowania dalszą realizacją inwestycji i zapowiedzieli podjęcie kroków prawnych. Dyrekcja zwracała też uwagę, że zaawansowanie prac na budowie wynosiło jedynie około 5 proc., mimo zbliżającego się terminu zakończenia inwestycji.

Konflikt wokół inwestycji na S19 zbiegł się jednocześnie z wyraźnym pogorszeniem wyników finansowych spółki. Mostostal Warszawa poinformował, że w 2025 roku zanotował ponad 101 mln zł straty netto. Rok wcześniej strata wynosiła około 30 mln zł. Spadły również przychody firmy – z około 1,57 mld zł do 1,3 mld zł. Jeszcze gorzej wygląda wynik działalności operacyjnej. W 2024 roku strata operacyjna wynosiła około 15 mln zł, natomiast po 2025 roku wzrosła już do ponad 129 mln zł. Spółka przyznała również, że analizuje wpływ ostatnich problemów kontraktowych na swoją płynność finansową i przyszłe wyniki.

To właśnie w tym kontekście szczególną uwagę zwrócił punkt porządku obrad najbliższego walnego zgromadzenia Mostostalu Warszawa. Pod koniec maja akcjonariusze mają głosować nie tylko nad pokryciem straty za 2025 rok, ale również nad uchwałą dotyczącą dalszego istnienia spółki. Dodatkowo Mostostal poinformował, że przewidywane potrzeby kapitałowe firmy – wynikające ze skutków odstąpień od kontraktów oraz prognozowanych wyników finansowych – mogą wynieść od 425 mln zł do nawet 570 mln zł.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry