Po ośmiu latach od pierwszych zatrzymań przed krakowskim sądem rozpoczął się proces byłych urzędników Urzędu Miasta Krakowa i Zarządu Budynków Komunalnych oskarżonych o udział w procederze ustawiania przetargów na gminne lokale i nieruchomości. Według aktu oskarżenia mieli oni przekazywać poufne informacje i działać w zamian za korzyści majątkowe.
Śledztwo w tej sprawie było prowadzone od 2017 roku przez Prokuraturę Regionalną w Krakowie i funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Zakończyło się skierowaniem do sądu aktu oskarżenia przeciwko 29 osobom. Łącznie przedstawiono im 66 zarzutów, a zgromadzony materiał dowodowy liczy ponad 100 tomów akt jawnych oraz 45 tomów akt niejawnych.
To kolejny etap postępowania. W grudniu 2025 roku sąd wydał pierwszy wyrok wobec ośmiu oskarżonych, którzy zgodzili się na dobrowolne poddanie się karze. Zostali uznani za winnych głównie przestępstwa płatnej protekcji, a w jednym przypadku również fałszowania dokumentów. Orzeczone grzywny sięgały 40 tys. zł. Obecny proces dotyczy natomiast osób, które według śledczych miały odgrywać kluczową rolę w całym procederze.
Na piątkowej rozprawie stawiła się około połowa oskarżonych. Sąd rozpoczął postępowanie dotyczące głównego wątku sprawy, obejmującego byłych urzędników magistratu i Zarządu Budynków Komunalnych oraz osoby, które – według prokuratury – pośredniczyły w kontaktach pomiędzy urzędnikami a osobami zainteresowanymi przejęciem miejskich nieruchomości.
Według aktu oskarżenia oskarżeni mieli przekazywać poufne informacje dotyczące przetargów i aukcji organizowanych przez miasto, w tym dane o złożonych ofertach, planowanej sprzedaży nieruchomości czy przygotowywanych postępowaniach. W zamian mieli przyjmować korzyści majątkowe lub obietnice ich udzielenia. Zarzuty obejmują także ustawianie przetargów, pomoc w uzyskiwaniu prawa najmu lokali użytkowych i mieszkań komunalnych oraz wpływanie na przebieg postępowań prowadzonych przez miejskie jednostki.
Zdaniem śledczych o miejskie nieruchomości miały zabiegać osoby korzystające z pomocy tzw. pośredników. To oni mieli organizować kontakty z urzędnikami, przekazywać pieniądze oraz zapewniać, że konkretne lokale lub nieruchomości trafią do wskazanych osób. W akcie oskarżenia opisano również przypadki przekazywania informacji o wysokości ofert złożonych przez konkurencję, co miało umożliwiać składanie korzystniejszych propozycji.
Śledczy wskazują, że sprawa dotyczy lokali użytkowych, mieszkań i nieruchomości położonych w najbardziej atrakcyjnych częściach Krakowa. W aktach pojawiają się między innymi adresy przy ulicach Szewskiej, św. Jana, św. Anny, Mostowej, Stradomskiej, Dietla i Urzędniczej. Wśród nieruchomości wymieniane są także lokale w Sukiennicach, przy Małym Rynku, pawilon Jordanówki przy al. 3 Maja oraz budynek Centrum Edukacji Ekologicznej „Symbioza” w Lesie Wolskim.
Prokuratura zarzuca oskarżonym między innymi przyjmowanie i wręczanie korzyści majątkowych, płatną protekcję, przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych oraz przestępstwa przeciwko dokumentom.
Historia tej sprawy sięga 3 lipca 2018 roku. Tego dnia funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego przeprowadzili przeszukania w Urzędzie Miasta Krakowa i Zarządzie Budynków Komunalnych oraz zatrzymali pierwszych podejrzanych. Wśród nich były ówczesna dyrektorka Wydziału Mieszkalnictwa Urzędu Miasta Krakowa, kierowniczka referatu lokali użytkowych ZBK, kierowniczka jednego z referatów Wydziału Skarbu Miasta oraz osoba pełniąca rolę pośrednika.
Według prokuratury cały proceder miał obejmować ustawianie przetargów i aukcji dotyczących sprzedaży oraz najmu gminnych lokali i nieruchomości w zamian za łapówki. W sprawie pojawiają się jedne z najbardziej atrakcyjnych adresów w Krakowie, a śledczy twierdzą, że dzięki przekazywaniu poufnych informacji wybrane osoby mogły uzyskiwać przewagę nad pozostałymi uczestnikami postępowań organizowanych przez miasto.





















